Dlaczego przejście nadal jest zamknięte?

88

Przebudowa linii kolejowej łączącej Wrocław i Poznań to jedna z największych inwestycji w dziejach polskich kolei. Wielkie zmiany, a co za tym idzie udogodnienia dla podróżujących pociągają za sobą również wiele komplikacji: nieczynne przejazdy kolejowe, remonty na stacjach, spóźniające się pociągi i dłuższy czas podróży. Już niebawem te wszystkie niedogodności mają się skończyć, a ludzie będą docierać do celu bezpiecznie, szybko, punktualnie i komfortowo. Te wszystkie zmiany i remonty są właśnie po to, żeby podróżni byli jak najbardziej zadowoleni.

Jednak z niezrozumieniem wśród żmigrodzian spotyka się fakt, że ukończone przed kilkoma miesiącami przejście podziemne na perony jest nadal zamknięte. Przypomnijmy, że już w marcu, po interwencji mieszkańca miasta pytaliśmy przedstawicieli PKP, kiedy przejście będzie udostępnione dla podróżnych. Wtedy otrzymaliśmy następującą odpowiedź: „Prace przy przejściu podziemnym na stacji w Żmigrodzie są już na finiszu. Trwają drobne prace wykończeniowe, w tym prace związane z oświetleniem obiektu. Przejście podziemne nie tylko ułatwi dostęp na perony, ale przede  wszystkim uczyni ten dostęp maksymalnie bezpiecznym, przy przekraczaniu trasy kolejowej, na której pociągi po zakończonej modernizacji będą rozwijać prędkość do 160 km/godz. Dostęp dla osób z ograniczoną możliwością poruszania się zapewnią pochylnie i winda na peronie nr 2. Obecnie trwają przygotowania do odbioru końcowego obiektu i dopuszczenia go do użytkowania, co ma nastąpić pod koniec maja”.

Więcej przeczytasz w wydaniu papierowym lub po zalogowaniu się.

[hidepost=0] Niestety, minął maj, a nawet już czerwiec, a mieszkańcy muszą nadal chodzić na perony drogą okrężną, pokonując dodatkowo kilkaset metrów.

Dla młodych to nie jest żaden problem. Ale osoby starsze, które pociągiem bardzo często dojeżdżają do lekarzy we Wrocławiu czy w Lesznie, mają z tym spory problem, tym bardziej, że wejście na perony wcale nie jest łatwe. Nikt na stacji nie wie, kiedy zostanie otworzona krata, która oddziela nas od wygodnego i szybkiego dostania się na perony. Z większym bezsensem jeszcze się nie spotkałem. Wygląda to jak z komedii z PRL-u: nieczynne, bo zamknięte, żadnych konstruktywnych argumentów – mówi żmigrodzianin, który pragnął pozostać anonimowy.

O to, dlaczego PKP nie zdołało jeszcze uruchomić przejścia zapytaliśmy Mirosława Siemieńca, rzecznika prasowego PKP Polskie Linie Kolejowe S.A, które przeprowadza remont linii kolejowej.

Wszystkie prace związane z budową przejścia, podziemnego na peron  stacji w Żmigrodzie zostały ukończone. Jest to całkowicie nowa budowla i wymaga uzyskania pozwolenia na użytkowanie. Dalego faza związana z odbiorami prac tego zupełnie nowego obiektu jest dość czasochłonna. Obecnie wykonawca jest w trakcie przygotowywania niezbędnej dokumentacji. Procedury administracyjne i uzyskanie pozwolenia na użytkowanie i udostępnienie przejścia na peron w Żmigrodzie mogą zająć kilka tygodni – odpowiedział Mirosław Siemieniec.

Kilka tygodni to dość pojemne pojęcie. Miejmy nadzieję, że otwarcie przejście podziemnego nastąpi jeszcze w czasie wakacji, bo tak jak mówił nasz Czytelnik, właśnie latem, podczas upałów dodatkowy dystans do pokonania, aby dostać się na peron, jest najbardziej uciążliwy dla starszych osób, mam z malutkimi dziećmi i podróżnych udających się na wakacje.  [/hidepost]

1 KOMENTARZ

  1. Jeśli dalej jest zamknięte, pewnie nadzór budowlany nie dopuścił obiektu do użytku i PLK gra głupa. Powinni zwinąć tory i wybudować na ich miejscu nową drogę.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here