Złote usta

134

Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Obornikach Śląskich, radni mieli wątpliwości związane z uchwałą dokonującą tak zwanych „przesunięć budżetowych”. Chodziło o „zdjęcie z budżetu” kwoty 10 tys. zł, która w sposób dla radnych niejasny, była przenoszona pomiędzy różnymi pozycjami. Skarbnik Dorota Fiłon tłumaczyła, że zmiany są jedynie kosmetyczne i wykonywane po to, aby „prawa strona bilansu zgadzała się z lewą”. Radni jednak dociekali z czego „zdjęto” pieniądze. Łukasz Budas, poprosił o dokładne podanie  i powiedział:

– „Pani jest jak księgowa. Powinna pani, obudzona o północy wiedzieć co zdejmuje i z czego.”

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here