Czy należymy do Chrystusa?

52

Nowy czasŻycie według Ducha

Poważnym światowym problemem są zwaśnione narody, państwa, grupy społeczne czy religijne. Wielką sztuką jest zażegnanie wojny między skłóconymi. Często posyła się emisariuszy pokoju, aby doprowadzić do zgody poprzez mediacje i dialog. Kościół również, z mandatu Chrystusa, pomaga poszukiwać wspólnej drogi pokoju i dążyć do pojednania. Przykładem jest „Król Pokoju” o którym pisał prorok Zachariasz (Za 9,9-10). Przedstawiony władca łączy w sobie ideał zwycięskiego wodza, a także sprawiedliwego i pokornego monarchy. Proroctwo to dotyczy Boga, który jest władcą wprowadzającym wszędzie pokój. Wypełnienie tego proroctwa przychodzi w Mesjaszu – Synu Bożym. Dlatego Jezus w czasie swojej działalności często odwoływał się do takiego „Króla Pokoju”. Zachęcał również, aby każdy kto słucha Słowa Bożego, stawał się również „apostołem pokoju”. Zadanie to staje przed każdym z nas, tak bardzo „zaangażowanych” dzisiaj w problemy obejmujące różnego rodzaju kłótnie i nieporozumienia.

 

Wolność czy samowola

Początek wakacji jest też jakimś sprawdzianem naszej wolności. W roku szkolnym jesteśmy często objęci jakimś programem działania. Łatwiej jest wtedy funkcjonować, bo są jasno określone zadania i obowiązki (chociaż to też dzisiaj czasami niektórym przeszkadza!). Natomiast czas wakacji czy urlopu stawia człowieka wobec jakiejś „wolności”, którą często nie potrafi się dobrze zagospodarować. I wtedy rozpoczyna się tzw. „samowola”. Nie ma żadnych zasad, reguł, obowiązków. Dotyczy to także życia religijnego. Nie jest dobrze w codziennym życiu z praktykami religijnymi, takimi jak Msza św. czy modlitwa, a co dopiero na wakacjach –  niektórym wydaje się, że to właśnie czas „wolny” od tego typu obowiązków. Tymczasem właśnie w czasie wakacji czy urlopu jest jeszcze lepsza okazja, aby nawet „nadrobić” zaległości w tej dziedzinie. W nowym, innym miejscu nasze spotkanie z Panem Bogiem może być bardziej owocne – możemy doświadczyć, że Bóg jest obecny w całym świecie. Oczywiści trzeba pamiętać, że „spotykanie” Boga możliwe jest tylko w sferze prawdziwej wolności, a nie przymusu i przykrego obowiązku. A zatem – czy okażemy się prawdziwymi uczniami Jezusa Chrystusa w tym nowym czasie? Przy okazji życzę wszystkim mile spędzonego czasu wakacji.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here