Polityczna wojna doprowadzona do absurdu

52

O sprawie pisaliśmy obszernie w ubiegłotygodniowym wydaniu NOWej. Przypomnijmy, baner reklamujący imprezę, której organizatorami są niedarzone sympatią przez burmistrza Długozimę, trzebnickie stowarzyszenie rowerowe Szerszenie, Starostwo Powiatowe i Urząd Miejski w Żmigrodzie powiesili działacze stowarzyszenia w środę przed Bożym Ciałem. Wisiał jeszcze w czwartek po południu, a w piątek rano między słupami ogłoszeniowymi wisiało już tylko ogłoszenie zapraszające na gminną imprezę na basenie. W poniedziałek ustaliśmy, że reklama prawdopodobnie znajduje się w TCKiS, co podaliśmy we wtorkowym wydaniu gazety.

[hidepost=0]Po publikacji otrzymaliśmy informację z policji, że nasze podejrzenia okazały się prawdzie: – Jak ustaliśmy, na podstawie monitoringu, baner został zdjęty przez pracowników ośrodka kultury i złożony w budynku ośrodka. Jutro będziemy rozmawiać z dyrektorem ośrodka kultury na ten temat – powiedział nam we wtorek Piotr Dwojak, rzecznik prasowy trzebnickiej policji, a naczelnik wydziału prewencji KPP podinsp. Krzysztof Talarczyk dodał: – Obecnie jesteśmy w trakcie czynności, które pozwolą ustalić, czy doszło do wykroczenia. Z pierwszych ustaleń wynika, że doszło do nieporozumienia urzędów. Ponieważ są jednak pewne nieścisłości w tej sprawie, poprosimy na rozmowę jeszcze p. Janiaka i p. Pawlaczek.

Usiłowaliśmy w związku z tym skontaktować się p.o. dyrektora centrum Agnieszką Pawlaczek. Niestety, unikała rozmowy telefonicznej we wtorek, środę i czwartek. Również nieuchwytny był burmistrz Marek Długozima, który nadzoruje pracę centrum kultury i sportu. Poproszona o komentarz jego zastępczyni Jadwiga Janiszewska skierowała nas do sekretarza gminy, „bo tylko pan burmistrz i pan sekretarz mogą rozmawiać z prasą”. –  Nie mogę nic na ten temat powiedzieć, z tego względu, że my się tą sprawą nie zajmujemy. Z tego, co wiem, to ten baner został powieszony bez zgody TCKiS, które zarządza słupami ogłoszeniowymi – powiedział nam sekretarz Daniel Buczak. – Według mojej wiedzy, słupy, o których pan mówi, to od dawna  już nie te postawione przez Szerszenie. Obecne słupy postawiła gmina, a zarządza nimi TCKiS.

Z Agnieszką Pawlaczek udało nam się porozmawiać po dłuższym „czatowaniu” w sekretariacie ośrodka kultury: – Sprawa już jest załatwiona. Baner został przez pana Janiaka odebrany od nas z sekretariatu – skwitowała p.o. dyrektora TCKiS, przyznając tym samym, że zdjęty został przez pracowników centrum. Nie podała jednak żadnego merytorycznego powodu zdjęcia. – My wieszamy tylko wydarzenia i imprezy, które są imprezami gminnymi i baner został powieszony bezprawnie. Nie dostałam żadnego pisma, ani żadnego telefonu, że chcą powiesić baner. Jeżeli chce się powiesić cokolwiek innego niż nasze ogłoszenia, trzeba uzyskać pozwolenie. Ten baner został powieszony bez porozumienia ze mną, dlatego został zdjęty. Każdy, kto chce coś powiesić na tych słupach, musi ubiegać się o zgodę – stwierdziła. Poproszona o przedstawienie aktu prawnego, przepisu lub jakiegokolwiek dokumentu, który dawałby jej prawo do decydowania, kto i w jaki sposób może reklamować się w Trzebnicy, stwierdziła, że nie ma czasu i wyprosiła nas z gabinetu. Nie chciała odpowiedzieć na pytanie, dlaczego usunęła baner, mimo iż widnieją na nim znaki organizatorów w tym herby powiatu i Żmigrodu.

Zenon Janiak potwierdził, że transparent otrzymał z powrotem  –  Baner odebrałem z centrum kultury po informacji z policji, że już jest do wzięcia. Wtedy też zapytałem panią dyrektor, czy mogę go powiesić, powiedziała, że nie. Napisałem więc do pani dyrektor prośbę o możliwość powieszenia banera na słupach u zbiegu ulic Witosa i Bochenka. Podanie złożyłem w centrum w czwartek ok. godz. 14. Do dziś nie otrzymałem odpowiedzi – powiedział nam w piątek po południu Janiak.

Mimo iż formalnie nikt w centrum kultury tego nie potwierdził, wiele osób w mieście uważa, że zdjęcie baneru to osobista decyzja burmistrza. – To jest kolejna decyzja gminy, żeby zrobić na złość; nie pierwsza i nie ostatnia. Trochę śmieszna, bo robienie na złość w ten sposób, że się ściąga baner reklamujący fajną imprezę sportową jest irracjonalne, trochę na pograniczu choroby psychicznej. To jest walka z inicjatywami, nie starosty Roberta Adacha, a powiatu, bo na tym banerze jest herb powiatu. Nie wiem, dlaczego tak się dzieje. Jednak powinienem burmistrzowi wybaczyć, bo ma jakąś fobię, którą w sobie tłumi. Niestety, za pieniądze podatników… – powiedział nam starosta Robert Adach.

– Myślę, że to jeden z elementów bezsensownej wojny,  prowadzonej między samorządami. Jak ktoś ma jakieś pretensje powinien załatwiać je osobiście i nie włączać w konflikt innych. Nie można działań politycznych rozciągać na sport, a także na kulturę. A pani Pawlaczek jest przed konkursem, więc boi się przeciwstawić. Osobiście miałem podobne problemy z poprzednim dyrektorem TCKiS: Nie dostałem pozwolenia na zorganizowanie na stadionie miejskim zawodów, które nazywały się mistrzostwa powiatu. Udało się, gdy zastosowałem fortel: Dostałem stadion na… mistrzostwa gmin powiatu trzebnickiego. Również organizatorzy koncertów lisztowskich nie mogą korzystać z gablot reklamowych ośrodka, bo patronuje im powiat – powiedział nam Paweł Wolski, radny, nauczyciel i działacz sportowy. To jest jakaś aberracja na słowo powiat. To jest paranoja, żeby kłótnie polityczne schodziły na poziom sportu i kultury...

Próbowaliśmy dowiedzieć się także, co o historii z banerem sądzą radni z rządzącej koalicji Marka Długozimy: Zapytaliśmy szefów komisji Rady Miejskiej: kultury i sportu oraz bezpieczeństwa publicznego Krystynę Haładaj oraz Janusza Pancerza. Obydwoje odmówili, tłumacząc się prowadzeniem samochodu oraz nawałem pracy. Czasu na rozmowę w tej sprawie nie miał również radny Edward Sikora.

W ośrodku kultury zauważyliśmy za to przewodniczącego rady Mateusza Stanisza: – Jako radny zapraszam pana na dyżur w środę. W każdą środę! – podkreślił, a na pytanie, czy jest radnym codziennie czy tylko w środę, dodał: – Co miałem powiedzieć, powiedziałem – uciął środowy radny, a na co dzień pracownik ośrodka kultury podległy dyr. Pawlaczek i – pośrednio – burmistrzowi Długozimie. [/hidepost]

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here