To się dzieje w toaletach: seks i brak kultury

287

Sprawa braku toalety może się wydawać bardzo prozaiczna, ale jak się okazuje, oborniczanie co jakiś czas proszą o interwencję. Mieszkanka gminy, która prosiła o niepodawanie jej imienia i nazwiska, potwierdza, że problem braku ogólnodostępnych toalet w mieście jest dokuczliwy.

Mieszkam w jednej ze wsi pod Obornikami Śl., na zakupy jeżdżę raz w tygodniu. Nawet jeśli wypiję tylko kawę, po kilku godzinach zakupów muszę skorzystać z toalety i tu pojawia się problem; toaleta na dworcu jest  nieczynna, bo jest remont, Urząd Miejski jest zamknięty, toaleta na targu również. We Wrocławiu można skorzystać z wc w marketach, a u nas nie. W Biedronce w ogóle nie ma wc dla klientów, a w Intermarche panie pracujące w kasach udostępniają kluczyk bardzo niechętnie. To dość krępujące, kiedy trzeba się prosić, żeby ktoś łaskawie udostępnił kluczyk od toalety, żeby załatwić potrzebę fizjologiczną. Mężczyźni nie potrzebują takiej intymności jak kobiety i to właśnie my mamy największe problemy z brakiem toalet – mówi kobieta.

Więcej przeczytasz w wydaniu papierowym lub po zalogowaniu się.

[hidepost=0] Łukasz Budas, właściciel obornickiego Intermarche przyznaje, że niechętnie udostępnia kluczyk do wc: – Teraz, kiedy na dworcu nie ma czynnej toalety, wiele osób przychodzi do sklepu. Niestety, ponieważ niektórzy ludzie zostawiali po sobie straszny bałagan, zdecydowałem, że kluczyk będzie wydawany tylko w sytuacji, kiedy z toalety będzie chciało skorzystać dziecko. Nie chciałbym, żeby moje pracownice kiedykolwiek musiały ponownie sprzątać toaletę, którą ktoś zostawiłby w takim stanie, jak to miało miejsce jakiś czas temu. Nie wiem jak człowiek mógł coś takiego zrobić. Musiałbym chyba zatrudnić dodatkowego pracownika tylko do sprzątanie toalety – mówi właściciel Intermarche.

Toaleta dla klientów jest za to w Centrum Handlowym Czerwiński. – Po pożarze jaki miał miejsce w budynku, udostępniamy jedną toaletę – mówi Ireneusz Czerwiński, właściciel obiektu i dodaje, że również w wc jego sklepu działy się „dziwne historie”. – Kiedy nie wydawaliśmy kluczyka do toalety zauważyliśmy, że zdarza się, że do pomieszczenia najpierw wchodził chłopak, za kilka minut dziewczyna i przez następne pół godziny toaleta była zajęta. Okazało się, że młodzież zrobiła sobie w tym pomieszczeniu kącik do uprawiania seksu. Z tego powodu zdecydowaliśmy się, że kluczyk do wc będzie można odebrać w kasie. Może to, że „zakochani” będą musieli poprosić o niego, trochę ich onieśmieli – powiedział Ireneusz Czerwiński.

Właściciel skontaktował się z nami po pewnym czasie od rozmowy i poinformował, że przedyskutował sprawę z pracownicami i wspólnie doszli do wniosku, że toaleta będzie jednak otwarta bez konieczności pobierania kluczyka.

Komentarz:

Potrzeby fizjologiczne są tymi najbardziej podstawowymi. Kiedy mamy pełny pęcherz, myślimy tylko o tym, żeby go opróżnić. Problem pojawia się w sytuacji, kiedy nie ma gdzie tego zrobić. Z drugiej strony nie trudno się dziwić właścicielom sklepów, że nie chcą, aby ich pracownicy sprzątali po klientach toalety, zostawione czasem w takim stanie, że zastanawiamy się jak człowiek mógł to zrobić. „Konia z rzędem” temu, kto znajdzie rozwiązanie tej sytuacji. [/hidepost]

1 KOMENTARZ

  1. Proponuje pozamykać toalety w urzędach i niech trzymają pęcherz/jelito do końca dniówki. A ludziom postawić TOI TOI na rondzie i będą zadowoleni.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here