„Nic o nas bez nas”, czyli Kongres Kobiet w Żmigrodzie

623

„Ciężki jest los współczesnej kobiety. Musi ubierać się jak chłopak, wyglądać jak dziewczyna, myśleć jak mężczyzna i pracować jak koń” tymi słowami, które zresztą zebrały gromki aplauz, moderator spotkania, radna powiatowa Małgorzata Matusiak, rozpoczęła konferencję zatytułowaną „Otwarte, różnorodne, odpowiedzialne, czyli o roli i miejscu kobiet w XXI wieku” . Przedsięwzięcie zostało zorganizowane przez Dolnośląski Kongres Kobiet, Starostwo Powiatowe w Trzebnicy, Gminę Żmigród oraz Zespół Placówek Kultury w Żmigrodzie. Chociaż spotkanie było zaadresowane przede wszystkim do kobiet, na sali obecni byli także panowie, którzy z uwagą przysłuchiwali się toczącej się dyskusji. Spotkanie oficjalnie otworzył gospodarz gminy – Robert Lewandowski. – Wydaje mi się, że temat konferencji jest trudny, rozległy i skomplikowany. Jestem nastawiony raczej na to, żeby się w tej kwestii wyedukować – stwierdził burmistrz.

Liczą się chęci, nie parytety

Jednym z gości honorowych na konferencji była Irena Kamińska, prezeska Stowarzyszenia Dolnośląskiego Kongresu Kobiet. Przybliżyła zebranym ideę prezentowanego przez siebie ruchu oraz opowiedziała o I Kongresie Kobiet, zorganizowanym w warszawskim Pałacu Kultury. – Na naszym kongresie zostały poruszone tematy, na które kobiety od dawna czekały: przemoc wobec kobiet, nędzne płace, ściągalność alimentów (na poziomie 18 %), kontrola naszej seksualności przez różne środowiska, brak dostępu do żłobków i przedszkoli. Jeden kongres okazał się być niewystarczający, odbyły się kolejne, do tego trzeba dodać kongresy regionalne – mówiła prezeska Stowarzyszenia.

Głos zabrała także posłanka Ewa Wolak, która opowiedziała o swoim życiu w męskim, politycznym środowisku – Jestem w polityce od 20 lat. I proszę mi wierzyć, kobiety w polityce robią wszystko to, co inne – zakupy, pranie, sprzątanie. I rzeczywiście, współpracuję w głównej mierze z mężczyznami, kobiet w Sejmie jest mało. Trzeba także pamiętać, że są kobiety, które nie chcą brać udziału w polityce, nie ma więc sensu nikogo zmuszać parytetami do udziału w życiu politycznym. Wolałabym, żeby kobiety były w polityce dlatego, że chcą, a nie dlatego, że muszą – mówiła posłanka.

Cały ten gender

Dzięki konferencji zebrani mogli skonfrontować swoje wyobrażenia na temat tego, czym właściwie jest gender z opinią specjalistki. Elżbieta Klimek – Dominiak z Uniwersytetu Wrocławskiego zaczęła swoje wystąpienie od zaprezentowania filmowej sondy ulicznej, w której pytano przechodniów o znaczenie tego obcobrzmiącego słowa. Konkluzja? Nie wiemy, co to określenie tak naprawdę oznacza. – W całej zagadce gender chodzi o stereotypy płciowe kojarzone w naszej kulturze z kobiecym wizerunkiem i pracą na rzecz wspólnoty, najczęściej nieopłacaną – opieka nad dzieckiem, praca w domu itd. Męskość w naszej kulturze jest definiowana jako indywidualność, jako praca, która powinna być dobrze wynagradzana, bo z kolei przekłada się na atrybuty władzy – samochody czy gadżety elektroniczne. Ale to się zaczyna zmieniać. Spotkałyśmy się dzisiaj tutaj, mimo, że nie będziemy nic prać i gotować. Interesują nas inne tematy niż prace domowe – mówiła doktor Klimek – Dominiak. W wykładzie dużo było o stereotypach oraz o wizerunku kobiety, który zaczął się zmieniać po roku 1989.

Na sali obecny był także starosta Robert Adach, który odniósł się do spostrzeżeń przedmówczyni i podzielił się także swoimi uwagami na temat sytuacji kobiet w Polsce i na świecie. – Unia Europejska, Skandynawia, Nowa Zelandia oraz Ameryka Północna to jedyne obszary na świecie, które ustawodawczo chronią kobiety. W każdym innym zakątku świata z wolnością jest problem, nie ma czegoś takiego jak równouprawnienie czy prawo kobiet – starosta w swoim przemówieniu odniósł się także do słów Ewy Wolak, podkreślając że dobrze by było, gdyby w polskiej polityce było więcej kobiet, ale nie „wciąganych siłą”. – Świat polityki jest światem toksycznym i normalni ludzie tam się nie pchają. Chociaż jeśli chodzi o aktywność kobiet w życiu społecznym, to to się zmienia kulturowo. Patrząc na trzebnickie szkoły średnie, to najbardziej aktywni uczniowie to właśnie dziewczęta- podsumował Robert Adach.

Równe prawa w praktyce

Kolejną częścią spotkania był panel dyskusyjny pod hasłem „Ambicje, marzenia, sukcesy, problemy, czyli kobieta na rynku pracy”. Dyskusję moderowała dziennikarka Katarzyna Lubieniecka. – Trzeba głośno powiedzieć, że jesteśmy feministkami i nie bójmy się tego słowa! Nie śmieszy nas ono i chcielibyśmy, żebyście Państwo mieli do tego słowa podejście nie prześmiewcze. Zależy nam na tym, żeby wszyscy ludzie mieli równe prawa nie na papierze, ale także praktyczne – powiedziała na wstępie. Prowadzące w ramach panelu rozmawiały o roli kobiety w życiu, o pogodzeniu roli matki z życiem zawodowym, o ich potrzebach, o uwarunkowaniach kulturowych i społecznych.

Dyskusja na temat funkcjonowania kobiet w dzisiejszym społeczeństwie jest potrzebna. Temat jest wielokrotnie podnoszony przez różne środowiska oraz przez media, nie tylko przy okazji kwestii gender. Rzecz wydaje się prosta, ale nadal jest nieoczywista – ludzie (i kobieta, i mężczyzna) bez względu na to, co robią i jakich wyborów dokonują kierując swoim życiem prywatnym czy zawodowym, nie powinni być definiowani i oceniani przez pryzmat płci.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here