Musimy się cały czas rozwijać

54

NOWa: Czy uzyskany przez pana zespół wynik w rundzie wiosennej zakończonego już sezonu satysfakcjonuje trenera?

 

Grzegorz Podstawek: Cel jakim było utrzymanie w III lidze dolnośląsko –lubuskiej dla beniaminka został osiągnięty i to jest najważniejsze. Zakończyliśmy sezon na siódmym miejscu, a w tabeli wiosennej byliśmy na szóstym, więc na pewno jest powód do zadowolenia. Gdyby nie sytuacja kadrowa i większa stabilizacja składu mogliśmy spokojnie powalczyć o wyższą pozycję.

 

NOWa: Przez większą część wiosennych rozgrywek miał pan problemy kadrowe. Dla tak młodego szkoleniowca to była z pewnością trudna sytuacja, ale jednocześnie cenne doświadczenie?

Więcej przeczytasz po zalogowaniu się lub w wydaniu papierowym.

[hidepost=0] GP: Od samego początku nie mogłem wystawić takiej samej jedenastki w kolejnym meczu, zawsze coś stawało na przeszkodzie kartki, kontuzje, praca, sprawy osobiste itd. Dopiero w meczu z Bielawianką było inaczej. Byli wszyscy oprócz kontuzjowanego Mariusz Niedbały. Nie była to łatwa sytuacja, bo cały czas trzeba było coś zmieniać w składzie, rotować, a to na pewno nie pomaga w uzyskaniu optymalnej formy przez zawodników. Dlatego tym bardziej trzeba być zadowolonym, że mimo takich problemów potrafiliśmy sobie z tym poradzić i zajęliśmy wysokie siódme miejsce. Dla mnie jest to na pewno cenne doświadczenie i pokazuje, że w ciężkich sytuacjach też można wyjść obronną ręką przy odpowiednim podejściu, zaangażowaniu i motywacji.

 

NOWa: W ofensywie Piast grał stabilnie, ale defensywa chyba na zbyt wiele pozwalała rywalom?

 

GP: Wpływ na to miała właśnie sytuacja kadrowa. Mieliśmy duże problemy ze stabilizacją w linii obrony, tutaj było najwięcej rotacji i ciągłe zmiany w ustawieniu. Nie było to korzystne dla zespołu i w wielu momentach nasza gra obronna nie wyglądała zbyt dobrze. Dlatego też w przerwie letniej będziemy musieli więcej popracować nad grą w defensywie. Jeżeli chodzi o grę ofensywną wyglądało to na pewno zdecydowanie lepiej, ale i tak musimy wiele elementów zdecydowanie poprawić, abyśmy mogli strzelać jeszcze więcej bramek.

 

NOWa: Który z meczów wywołał u pana największą radość, a który wściekłość?

 

GP: Wszystkie mecze, które były zakończone naszym zwycięstwem dawały nam dużo radości i wspólnie cieszyliśmy się ze zdobytych 3. punktów. Jeżeli chodzi o drugą stronę medalu to na pewno mecz z Piastem Karnin (0:2), gdzie dominowaliśmy przez 90. Minut gry, a gospodarze oddali 2. strzały i strzelili 2. Bramki oraz mecz ze Śląskiem w którym z niekorzystnego rezultatu 0:2 , potrafiliśmy wyjść na 4:2, by na własne życzenie w końcówce meczu zremisować 4:4. Takie mecze na pewno bolą, ale są wkalkulowane w nasz zawód trzeba tylko umieć wyciągnąć z nich wnioski, aby nie powtórzyła się podobna sytuacja w przyszłości.

 

NOWa: W przyszłym sezonie w kadrze Piasta zabraknie Grzegorza Sawickiego, Mariusza Niedbały, Pawła Abramowicza i Kamila Niedźwiedzia. Czy ma pan już plan jak te braki uzupełnić?

 

GP: Na razie wszystko jeszcze jest nie do końca wyjaśnione. Na pewno Mariusz postanowił, że chce zakończyć swoją przygodę z piłką. Co do Grzegorza, Kamila i Pawła, to najbliższe miesiące pokażą, czy będziemy ich jeszcze oglądać w Żmigrodzie, czy też nie. Wspólnie z zarządem czynimy starania, aby wzmocnić zespół w letnim okienku transferowym, poszukujemy zawodników ciekawych i perspektywicznych, którzy będą mieli szansę na rozwój i będą chcieli podnosić swoje umiejętności w Piaście Żmigród.

 

NOWa: Wiek młodzieżowca skończył również bramkarz Przemek Łukasik. Czy teraz klub będzie szukał innego młodzieżowca na tę pozycję?

 

GP: Mieć bramkarza młodzieżowca, to na pewno duży kapitał, bo zostaje większe pole manewru w składzie. Szukamy młodych, ambitnych chłopaków, ale bez nacisku, że musi być to bramkarz.

 

NOWa: Kiedy obejmował pan stanowisko trenera Piasta Żmigród była mowa o ogrywaniu wychowanków klubu. Wiosną w III lidze zadebiutowało trzech Tomek Szymków, Erwin Łukawy i Daniel Nowicki. Dla tak młodych chłopaków, to wielka szansa w karierze?

 

GP: Z perspektywy tych 5. miesięcy pracy uważam, że jest to na pewno bardzo pozytywne, że udało mi się wprowadzić do składu kilku wychowanków, jeszcze juniorów. Dana im szansa na pewno będzie procentować w przyszłości i niech też będzie motywacją dla innych chłopaków z drużyny juniorów, że jeżeli będą ciężko pracować na treningach i będą dobrze prezentowali się w meczach juniorów. to bardzo szybko mogą wskoczyć do kadry pierwszego zespołu tak jak to miało miejsce z Tomkiem Szymkowem, Danielem Nowickim, czy Kacprem Denisem. Jest to pierwszy krok w ich przygodzie z dorosłą piłką, a ja pokazałem już w minionej rundzie, że nie będę się bał stawiać na młodych chłopaków tylko oni sami muszą tego chcieć i pokazać na boisku, że ta szansa im się należy.

 

NOWa: Po zasłużonym wypoczynku piłkarze wracają do treningów. Jak będzie wyglądał okres przygotowawczy do nowego sezonu?

 

GP: Będziemy mieli 4. tygodnie okresu przygotowawczego, tydzień startowy i na 9. sierpnia jest zaplanowana pierwsza kolejka nowego sezonu. Przygotowywać się będziemy na własnych obiektach, intensywność będzie wzrastała z każdym kolejnym treningiem tak, abyśmy optymalnie przygotowali się do pierwszego meczu inaugurującego nowy sezon. Zaplanowane mamy 8, sparingów, będziemy grali cyklem środa – sobota.

 

NOWa: Przez te pół roku zyskał pan wielki szacunek u wielu kibiców za profesjonalne wykonywanie swojej pracy. Takie opinie chyba są motywacją do dalszego rozwoju?

 

GP: Cieszę się bardzo, że zostaje to docenione i zauważane. Staram się bardzo profesjonalnie podchodzić do swoich obowiązków i pracę swoją wykonywać jak najlepiej potrafię. Mój wkład i zaangażowanie najbardziej widzą zawodnicy i zarząd i ich słowa podziękowania po ostatnim meczu były dla mnie bardzo ważne i pokazały, że było warto. Na pewno są motywacją do dalszej pracy. Musimy się cały czas rozwijać i Trener i Zawodnicy, a wtedy wszyscy Zarząd, Kibice będą zadowoleni i do tego będziemy chcieli dążyć.

 

NOWa: Czy dzisiaj uważa pan, że podjęcie pracy w Piaście Żmigród było pana słuszną decyzją?

 

GP: Jak najbardziej tak. Wiedziałem, że jest to dobra decyzja od samego początku i byłem pewien, że się nie pomylę. Pól roku spędzone w Żmigrodzie oceniam bardzo pozytywnie i wierzę mocno, że może być jeszcze lepiej.

 

NOWa: Dziękuję za rozmowę.

 

GP: Dziękuje również.
[/hidepost]

 

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here