Tu kiedyś dojdzie do nieszczęścia

102

Z prośbą o interwencję zwrócił się do naszej redakcji mieszkaniec Osolina, pan Bartek. Jego zdaniem, stan drogi wojewódzkiej nr 342, która łączy Oborniki Śląskie z Osolinem, a wiedzie do Strupiny jest fatalny.

Jeśli chodzi o nawierzchnię, to najgorszy jest odcinek pomiędzy miastem a Wielką Lipą. Po jednej stronie drogi -pas z Wielkiej Lipy do Oborniki Śl.- nawierzchnia jest w lepszym stanie, a po drugiej stronie asfalt jest podziurawiony wielkimi i głębokimi dziurami niczym szwajcarski ser. Niektórzy kierowcy, zwłaszcza ci, którym się spieszy, jeżdżą sąsiednim pasem, bo nie chcą niszczyć swoich samochodów. Wygląda to tak, że zwykle w ostatniej chwili udaje się im wrócić na swój pas i w ten sposób unikają wypadków. Droga jest kręta więc i widoczność jest słaba – mówi pan Bartek i dodaje, że jego zdaniem poważny wypadek na tym odcinku to tylko kwestia czasu. Droga jest drogą wojewódzką pod zarządem Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei, która wielokrotnie była informowana o różnych sprawach dotyczących drogi nr 342. Jego zdaniem sytuację mogłoby poprawić wymalowanie linii pomiędzy pasami ruchu, ale wie również, że takie rozwiązanie jest niemożliwe na odcinku między Wielką Lipą a Osolinem, ponieważ droga nie spełnia przyjętych standardów. Ten argument jest niezrozumiały przez pana Bartosza. – Droga jest zbyt wąska i nie spełnia standardów, ale dlaczego nie można wymalować na niej linii? I tak wyjeżdżając z Wielkiej Lipy nagle linie się kończą.W Wielkiej Lipie droga standardy spełnia więc i linie są, a droga wygląda jakby wiodła donikąd. Namalowanie linii zwiększyłoby  poziom bezpieczeństwa kierowców i pieszych to jest fakt niezaprzeczalny – pyta mieszkaniec Osolina.

Więcej przeczytasz w wydaniu papierowym lub po zalogowaniu się.

[hidepost=0] Drugą sprawą dotyczącą drogi jest brak  słupków na poboczach, które posiadając światełka odblaskowe pokazywały przebieg jezdni. W zeszłym roku widzieliśmy, jak firma, która kosiła pobocze z trawy i chwastów, skosiła przy okazji słupki odblaskowe. Teraz pomiędzy Obornikami a Osolinem, na długości 7 kilometrów są jedynie 4 sztuki. Sami mieszkańcy okolicznych miejscowości zauważyli problem i  jak to się kiedyś mówiło: w czynie społecznym, ponaklejali odblaskową folię na drzewa rosnące przy najniebezpieczniejszych miejscach na trasie, zakręty, tak żeby kierowcy, którzy będą podróżować nocą widzieli jak biegnie droga. Pamiętajmy o tym, że w czasie wakacyjnym ciemno robi się dosyć późno, ale w okresach jesień, wiosna jest to spory problem, gdyż trzeba pamiętać ze poboczami poruszają się także piesi, np. dzieci idące lub wracające ze szkoły w Osolinie – wylicza pan Bartosz.

Barbara Bednarek, przedstawicielka Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei we Wrocławiu twierdzi, że zarządca drogi ocenił jej stan (na odcinku Oborniki Śląskie – Wielka Lipa) na podstawie badań laboratoryjnych w zakresie ugięć sprężystych oraz głębokości kolein. – W wyniku analizy do remontu zakwalifikowano w pierwszej kolejności odcinek przed Wielką Lipą, (km 25+590 – 26+390). Z chwilą pojawienia się w budżecie środków finansowych, remont rozpoczniemy bez zbędnej zwłoki. Pozostały odcinek drogi wojewódzkiej nr 342 od m. Wielka Lipa (km 27+460) do skrzyżowania w m. Osolin (km 28+940) o długości 1,480 km z uwagi na szerokość jezdni 4,5 m nie może być odnawiany w ramach remontu. Odcinek ten wymaga przebudowy, czyli wykonania dokumentacji technicznej oraz zrealizowania w ramach środków inwestycyjnych – tłumaczy Barbara Bednarek i dodaje, że DSDiK ujęła ten odcinek do przebudowy w propozycji zadań inwestycyjnych do realizacji na lata 2015 – 2020. – Jeśli chodzi o pytanie o uszkodzone słupki, to DSDiK wie o tym fakcie. Słupki prowadzące planowane są do uzupełnienia do 25 lipca tego roku – obiecuje przedstawicielka zarządcy. Natomiast jeśli chodzi o wymalowanie linii oddzielających pasy, to sprawa nie wygląd już tak optymistycznie. Jak powiedziała nam Barbara Bednarek, linii nie można wymalować ponieważ… droga nie spełni ku temu wymagań, nie ma 6 metrów szerokości. Mimo tego, może być zaklasyfikowana do dróg… wojewódzkich. Sytuacja jest patowa, bo jak zwykle nie ma pieniędzy. Mieszkańcy okolicznych wsi pisali już petycje o naprawę drogi. W jednym ze sklepów można było składać podpisy. Miejmy nadzieję, że determinacja mieszkańców i władz Obornik Śl. doprowadzi do tego, że zarządza drogi szybko przeprowadzi remont. [/hidepost]

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here