Trasa była selektywna i wymagająca

108

W niedzielę tuż po godz. 12, po raz drugi ulicami Trzebnicy przejechali kolarze startujący w kryterium ulicznym. Podobnie jak rok temu, dzieci i młodzież biorący udział w kryterium, swoje zawody mieli wcześniej. Trasa w porównaniu z ubiegłym rokiem trochę się zmieniła i jak podkreślali uczestnicy zawodów, była dużo trudniejsza, szczególnie z powodu dwóch podjazdów. Najtrudniejszy był na ul. Marii Konopnickiej.

Kolarze wystartowali z ulicy Leśnej i udali się ulicami: 1 Maja, ks. Bochenka, Prusicką, Konopnickiej, Polną, Wałową, Głowackiego, znów Polną, Daszyńskiego (deptakiem), przez Rynek, Obornicką, Żołnierzy Września, Bolesława Chrobrego, Mostową, Armii Krajowej, Szarych Szeregów, Sikorskiego, Okulickiego, Armii Krajowej i  Korczaka do mety. Długość jednej pętli wynosiła 5,5 km. Wysokość opłaty startowej, z której zwolnione były dzieci wynosiła 20 zł.

W związku z tym, że trasa zawodów przebiegała m. in. głównymi ulicami miasta, większa część Trzebnicy był nieprzejezdna, co bardzo nie spodobało się kierowcom samochodów. Niektórzy byli bardziej cierpliwi i czekali, inni pozwalali sobie na „upust nerwów” i wdawali się w dyskusję z zabezpieczającymi zawody służbami.

Ja chcę jechać do Obornik. Którędy mam wyjechać? – zapytał na rondzie ulic: Św. Jadwigi, Obrońców Pokoju i Żołnierzy Września jeden z kierujących. Gdy usłyszał, że musi poczekać jeszcze z pół godziny, ponieważ trwa wyścig i wszystkie ulice, w kierunku Obornik są zablokowane, zdenerwował się:

To jak ja mam wyjechać? Mnie się spieszy. Dziecko w samochodzie mi już wariuje … Mężczyzna wycofał samochód, wrócił ul. św. Jadwigi i odjechał dość szybko.

Na trasie zawodów doszło też do dwóch kraks z udziałem zawodników. Na szczęście obyło się bez większych urazów i strat.

Zawody były podzielone ze względu na kategorie wiekowe. Pierwszy wyścig rozpoczęła najmłodsza grupa kolarzy – dzieci do lat 8, które miały do pokonania 150 m. Po nich był start zawodników w wieku 9-12 lat na dystansie 1200 m. Potem wyjechała grupa młodzieżowa 13-17 lat, która miała trasę liczącą 2100 m. Podczas głównego wyścigu, na linii startu ustawiły się zarówno kobiety jak i mężczyźni, w kategorii wiekowej od 18 do ponad 61 lat. Mężczyźni mieli do przejechania 25,550 km (w sumie 5 okrążeń wokół Trzebnicy), a kobiety jedno okrążenie.

Zdobywcy trzech najlepszy miejsc w swoich kategoriach otrzymali nagrody rzeczowe, puchary i dyplomy. Nagrodą główną w kryterium były profesjonalne koła do roweru szosowego, a nagrodą główną dla dzieci startujących w zawodach był dobrej klasy rower.

W kryterium jadę pierwszy raz. W ubiegłym roku nie pojechałam, ponieważ robiłam zdjęcia, ale tak mi się podobało, że stwierdziłam, że muszę spróbować. Trasa była bardzo trudna, cieszę się, że kobiety miały ją pokonać tylko jeden raz pokonać. Mężczyźni aż 5 razy. Podjazdy były solidne, ale jestem zadowolona – powiedziała po zawodach Joanna Wołodźko z Wrocławia.

Trasa nie była łatwa, ale jakoś poradziłem sobie z tym, biorąc pod uwagę, że mam już swój wiek. Muszę powiedzieć, że trasa była selektywna, wcale nie była łatwa do przejechania. Trzeba się było wykazać i dobrze rozkładać siły – powiedział natomiast zawodnik z Kłodzka.

Trasa była fajna, trudna. Rok temu była łatwiejsza bo trzeba było podjechać pod ul. Kościuszki, a w tym roku pod Konopnicką, która jest dłuższa i bardziej stroma. Ale jechało się dość fajnie – powiedziała natomiast Barbara Węglarska z Trzebnicy.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here