Jubileuszowa gala w Szymanowie

842

Mieszkańcy wsi pozdrawiali uczestników korowodu. Był on jednak właściwie tylko rozgrzewką, bowiem prawdziwa gala rozpoczęła się w miejscowej świetlicy. Sala mogąca pomieścić pół tysiąca osób była pełna. Jako pierwsi na podium weszli gospodarze. Nim wykonali kilka pieśni, współorganizatorka tej imprezy, dyrektorka OKSiR Mariola Blecharczych zaprosiła wójta, starostę i innych gości do otwarcia imprezy. Po wstępnych słowach, batutę gali przejęła znakomita Małgorzata Majeran-Kokott, redaktorka programu „Ludowe Przeboje Radia Wrocław”. Wówczas gala nabrała kolorystyki. Gospodarz gminy Jakub Bronowicki, wraz z dyrektorką OKSiR wręczyli zespołowi list gratulacyjny i dyplom, wraz z olbrzymim bukietem róż. Za nimi ustawili się przedstawiciele zaprzyjaźnionych zespołów obdarowując kierownictwo zespołu Szymanowianie kwiatami i podarunkami. Podsumowaniem tej ludzkiej życzliwości było odczytanie listu gratulacyjnego od wicemarszałka Dolnego Śląska  Radosława Małonia. Jako pierwszy list odebrali: najstarszy członek zespołu, jego współzałożyciel, sprzed 35 laty, Andrzej Gaweł i rówieśniczka, Janina Gemborys. Kierująca zespołem Krystyna Zombroń nie schodziła z podestu przyjmując gratulacje. Po wstępnych uprzejmościach, powitalnym występem gospodarzy, rozpoczęła się dalsza część obchodów 7 Folkloriady, IV Przeglądu Zespołów Ludowych im. Witolda Gareckiego .

Po Szymanowianach na estradzie zobaczyliśmy kolejno przyjezdne zespoły: Rybniczanki z Rybnicy, Fudżyjanki z Proboszczowa, Kulinian ze Środy Śląskiej, Lejwodę  z Pasikurowic,  Skrzynczanki z Lądka Zdroju i Strzeszowianki ze Strzeszowa. Na koniec gospodarze obdarzyli słuchaczy minikoncertem pożegnalnym. Wspaniałym podsumowaniem jubileuszu było obdarowanie byłych członków zespołu pamiątkowymi dyplomami, wręczanymi przez Krystynę Zombroń i Andrzeja Gaweła.

Występy zaproszonych zespołów warte są ciepłych słów uznania. Były wśród nich grupy ” z wysokiej półki”, prezentujące znakomite pieśni, w znakomitym wykonaniu. Bo np, gdy na scenie Fudżynianki rozpoczęły śpiewać piosenkę „Jarzębina czerwona” cala sala podjęła melodię. Następny zespół, Kulinianie poderwał z miejsc wszystkich zebranych głośną muzyką, śpiewaniem, tańcem chórzystek i wypracowaną choreografią. Choć pozostałe zespoły pokazały się wspaniale, to jednak nasze rodzime: Szymanowianie, czy Strzeszowianki są klasą samą w sobie. Nic zatem dziwnego, że są tak często zapraszane na wiele imprez regionalnych organizowanych na Dolnym Śląski, w kraju i za granicami.

Mieliśmy okazję porozmawiać z kierownikiem zespołu Krystyną Zombroń i Andrzejem Gawełem. Panią Krystynę spytaliśmy o najbliższe plany artystyczne. Powiedziała tak: – Na najbliższe dni i miesiące mamy wiele zaproszeń. Występujące dzisiaj zespoły będą mieć u siebie imprezy podobne do naszej. Będziemy w nich uczestniczyć. Zwykle wyjeżdżamy całym zespołem. Są to: Krystyna Zombroń, Agnieszka Śmiertka, Mirosława Wieczerzak, Bogusława Waszczak, Wiesława Mendrek, Janina Gemborys, Józefa Mielniczek, Maria Gawlińska, Katarzyna Zych, Elżbieta Mazur,Łucja Sawa, Przemysław Wieczerzak, Stanisław Zborowicki, Andrzej Gaweł, Józef Nowak, Lesław Wdowczyk, Edward Foryniak, Paweł Podlasiński i Marian Rutkiewicz. Dzisiaj wystąpiły najmłodsze dzieci: Aleksandra Faryniak i Maria Gawlińska. Przygotowanie dzisiejszej imprezy to wiele pracy. Wiele wysiłku i czasu włożył w jej przygotowanie nasz sołtys – Marcin Ziętek, członkowie zespołu, oraz pracownicy Ośrodka Kultury,  Sportu i Rekreacji w Wiszni Małej. Zresztą widać jak nasza impreza przebiega, jak jest obsługiwana i jak wielu osób krząta się w obsłudze.

Pan Andrzej Gaweł opowiada nam o historii zespoły, a szczególnie o czasie znaczącego dorobku artystycznego: – Zespół powstał z inicjatywa Koła Gospodyń Wiejskich w 1979 roku. Jego inicjatorką  była nieżyjąca już Teresa Mazur, Janina Gemborys, ja, potem doszła Józefa Mielnik, Łucja Sawa, Julia Zambroń i inni. Byliśmy małym zespołem, powiedzmy „na dorobku”. Po pewnym czasie doszedł do zespołu znakomity Józef Grzesiak, grający na skrzypcach. Wówczas zespół nabrał jakości. Bardzo wyraźnie podniosła się kultura śpiewania i grania. Zaczęliśmy być zauważani w terenie. Można by rozmawiać o naszym działania przez lata, ale warto wskazać na najważniejsze jego etapy rozwoju. Według mojej wiedzy dopiero po objęcia prowadzenia zespołu w 1979 r. przez Witolda Gareckiego i w międzyczasie współpracy z prof. Romualdem Trembichem, powstał współczesny styl grania i śpiewania zespołu. Pan Garecki był inicjatorem naszego wyjazdu na Ukrainę i Litwę. On wprowadził nas na najważniejsze imprezy krajowe, jak np. do Żar na „Wielkie Bałakanie” i do Częstochowy na Światowy Zjazd Kresowiaków. Przypomnę tylko niektóre nasze występy: byliśmy na Wratislavia Cantans, Międzynarodowym Festiwalu Folkloru w Strzegomiu, na przeglądzie Zespołów Foklorystycznych w Wojsławicach, na zamku w Grodźcu, w Lądku Zdroju, Mietkowie i na wielu innych dużych imprezach folklorystycznych. Współpracowaliśmy i współpracujmy z wieloma instytucjami, m.in. z Operą Wrocławską, Polskim Radiem Wrocław, radami osiedlowymi Wrocławia, z Lokalną Grypą Działania „Kraina Wzgórz Trzebnickich”, w życiu kulturalnym regionu. Mieliśmy zaproszenia od podobnych stowarzyszeń z innych krajów. Nie korzystaliśmy z nich ze względu na brak środków na takie wyjazdy. Bo też nie zawsze stać nas, by odpowiadać na zaproszenia z regionu. Choć otrzymujemy pomoc i wsparcie gminy,  to jednak potrzeby mamy większe… Nasz zespół to entuzjaści i zapaleńcy. Bez tego nie byłoby nas tu dzisiaj…

Zespoły zostały przyjęte godnie. Każdy z nich wyjechał z pamiątkowym dyplomem i upominkiem, ugoszczony znakomity bigosem, kawą ciastem. Miejscowi korzystali z bufetu, rozstawionych stołów pod parasolami, rozbawiani przez gwiazdę wieczoru Kabaret „Truteń” z Zakopanego, a wieczorem grała orkiestra

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here