Trzecie miejsce i koniec rozgrywek

66

Drugie miejsce mogliśmy zająć, gdyby spełniły się dwa warunki. Pierwszy to nasza wygrana z OSiR  Komprachcice, a drugi to  porażka zespołu z Dzierżoniowa. Żaden z tych warunków nie został spełniony, więc pozostajemy na trzecim miejscu – wyjaśnia Przemysław Bagiński.

Ostatni mecz sezonu nasi zawodnicy rozpoczęli bardzo dobrze. SPR szybko wyszedł na prowadzenie i osiągnął dwu- trzybramkową przewagę, kontrolując wynik. W grze naszego zespołu widać było pewność. Jak zwykle można było podziwiać skuteczną grę w ataku doświadczonego Artura Szabata, a w obronie wtórował mu  dobrze spisujący się w tej części gry  Dawid Kalinowski. Mimo dobrej postawy w pierwszej połowie, nasi zawodnicy na przerwę schodzili jedynie z dwubramkową przewagą 15:13.

Początek drugiej części spotkania nie zapowiadał załamania w grze naszego zespołu. Przez pierwsze dziesięć minut tej odsłony SPR- nadal utrzymywał przewagę i wydawało się, że  tak będzie do końca meczu.  Problemy naszego zespołu rozpoczęły się po czterdziestej minucie. Nasi zawodnicy mieli coraz większą trudność w zdobywaniu bramek, a w wielu sytuacjach arbitrom brakowało  obiektywizmu w podejmowanych decyzjach. Ostatnie dziesięć minut spotkania można określić „kataklizmem” w grze naszych zawodników. Od pięćdziesiątej minuty spotkania stracili siedem bramek z rzędu, nie zdobywając ani jednej. Na trzy minuty przed końcem meczu przewaga gospodarzy wynosiła siedem bramek i stało się jasne, że SPR rozgrywki zakończy jednakna trzecim miejscu.

– Trzecie miejsce w lidze to dla naszego zespołu duży sukces i nie chciałbym, aby to co osiągnęliśmy w sezonie było przesłonięte wynikiem ostatniego meczu. Zagraliśmy na swoim poziomie jedynie czterdzieści minut, a to nie wystarczy, aby wygrywać mecze. Zabrakło skutecznej gry, szczególnie w w ostatnich dziesięciu minutach. Przyczyny naszej porażki  raczej nie upatruję w decyzjach sędziowskich mimo, że mam do nich uwagi. Porażkę ponieśliśmy, ponieważ w końcowej części meczu byliśmy mniej zdeterminowani niż nasi przeciwnicy i popełnialiśmy zbyt dużo prostych błędów – wyjaśnia Przemysław Bagiński trener SPR-u.

Rozgrywki dobiegły końca, jednak to nie koniec spotkań z piłką ręczną w Obornikach Śląskich. O kolejnych wydarzeniach będziemy informować naszych kibiców na bieżąco.

Bór Oborniki Śląskie:

Przemysław Bagiński (4 bramki), Piotr Jagodziński,  Michał Jeruszka, Dawid Kalinowski, Aleksander Kasiniak, Łukasz Kurzydło, Dawid Matula (1), Paweł Nogal, Krzystarz Przystarz (1), Kamil Ramiączek (6), Artur Szabat (13), Michał Szczepanik (3).

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here