Skokowa rozgromiła Skarszyn

495

To był prawdziwy festiwal bramek na boisku w Skokowej. Już w pierwszych sekundach meczu gospodarze zaskoczyli piłkarzy ze Skarszyna celnym strzałem na ich bramkę. Zanim goście zdążyli się otrząsnąć po stracie gola, po kilku minutach piłka znowu znalazła się w siatce skarszynian. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 7:1. W drugiej części meczu goście nie zdołali odrobić strat, co więcej, pozwolili rywalom na strzelenie kolejnych pięciu bramek, a sami zdołali zdobyć tylko jedną.

Jerzy Wojtasik, trener piłkarzy ze Skarszyna był niezadowolony z przebiegu meczu:

Nie spodziewałem się takiego obrotu sprawy. Nie wiem, czy bylibyśmy równorzędnym przeciwnikiem dla Skokowy, gdybyśmy zagrali w naszym normalnym, podstawowym składzie. W tym meczu, z przyczyn osobistych nie mogło wziąć udziału aż sześciu piłkarzy z podstawowego składu. Trudno tłumaczyć się z takiej porażki brakami kadrowymi, nasza przegrana jest wyjątkowo dotkliwa, bo tak wysoka. Wiem, że mamy dobry zespół. Potrafiliśmy „wyrwać” punkt w meczu z Prusicami, a tym razem nie udało się. Taka porażka to dla nas deklasacja. Jak najszybciej musimy zmazać plamę na honorze i przeprosić kibiców. Cóż, trzeba się teraz skoncentrować i w kolejnych meczach zdobywać punkty. Na pewno nie będzie to łatwe. Następne spotkanie zagramy u siebie z bardzo mocnym rywalem, z Baryczą Sułów, która walczy o wejście do okręgówki.Udało nam się już wygrać z tą drużyną, dlatego jesteśmy optymistycznie nastawieni, podnosimy rękawicę i na pewno powalczymy o trzy punkty.

Zadowolenia z przebiegu spotkania nie kryje Krzysztof Tabak: Po tym meczu nasuwa się pytanie: czy my zagraliśmy tak dobrze, czy też Skarszyn tak słabo, bo tak wysokie zwycięstwo bardzo rzadko się zdarza. Myślę, że dwie pierwsze bramki „ułożyły” mecz, tym bardziej, że pierwsza padła chyba już w 25 sekundzie, a druga kilka minut później. Rywale strzelili nam na 2:1, ale potem my na 3:1 i to już „ustawiło” spotkanie. Myślę, że wynik mógłby być zdecydowanie wyższy, gdyby wszystkie sytuacje zostały wykorzystane. Mecz był prowadzony w przyjaznej atmosferze, można powiedzieć, że był to mecz przyjaźni, ale każdy walczył o trzy punkty. Cieszy nas skuteczność, oby udało się ją  utrzymać do końca sezonu. Po takim wyniku każdy trener byłby zadowolony, ale i tak widziałem sytuacje, które z naszej strony nie powinny mieć miejsca. Następne spotkanie gramy w niedzielę na wyjeździe z Burzą Godzieszów – mówi Krzysztof Tabak.

.

W drużynie Sparty Skarszyn wystąpili: Dawid Chmielewski, Damian Grudzień, Krzysztof Nowak,   Jarosław Kożuszek, Sebastian Janusz, Marek Janusiewicz, Wojciech Gliszczyński, Adrian Marek, Łukasz Marek, Marcin Melkowski, Tomasz Nowak, Piotr Nowak, Rafał Grudzień Grzegorz Wilk, Łukasz Mokrzycki, Bartłomiej Sobieraj.

Wzespole Dolpaszu Skokowa zagrali: Filip Kobylski, Tomasz Figura, Tomasz Gałecki, Piotr Kaczałko, Łukasz Michalski, Radosław Kopociński, Kamil Kanownik, Konrad Tabak, Piotr Konopacki, Ryszard Górnicki, Marceli Kiepul.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here