Leśne Przedbiegi po raz kolejny

490

Wszystkim biegaczom dopisywał bardzo dobry humor. Tradycyjnie pierwsze okrążenie biegacze pokonali swoim własnym rytmem i na spokojnie. Drugie okrążenie już było rywalizacją. Wszyscy zawodnicy zgodnie stwierdzili, że pogoda w niedzielny poranek była bardzo sprzyjająca. Nie było ani za ciepło, ani za zimno, do tego wszystkiego jeszcze nie było wiatru. Mimo wszystko, trasa była dość ciężka i wszyscy na linię mety dobiegli bardzo zmęczeni.

Biegam już od roku i co miesiąc biorę udział w leśnych przebiegach. Dzisiaj biegło mi się dobrze, strona, w którą dzisiaj biegliśmy to moja ulubiona, bo nie ma takiej stromej góry, a na koniec można z górki zbiec. Za każdym razem podbijam swoje rekordy czasowe. Tym razem byłem szybszy o jakieś 2 minuty w porównaniu do poprzedniego rekordu. Bieganie sprawia mi ogromną frajdę i satysfakcję – powiedział 11-letni Gerti Bouwman.

Biegam od połowy stycznia tego roku. Dzisiaj biegło mi się super, pogoda świetna, było bardzo fajnie. Jestem mocno zmęczona. Bardzo męczące były pagórki. Były okropne. Na zbiegach było fajnie, na prostej też, ale górki były jednak ciężkie. Mimo wszystko udało mi się zdobyć drugie miejsce – powiedziała po biegu Wioleta Jerdonek.

 

Wyniki:

Mężczyźni

Damian Jarecki 12,37 min.

Andrzej Hazubski 12,38 min.

Karol Komorowski 12,51 min.

Ireneusz Jarecki 13,08 min.

Mariusz Franczak 13,54 min.

Mariusz Burakowski 14,21 min.

Paweł Zdzymiera 15,17 min.

Krzysztof Woźniak 15,19 min.

Jarosław Jerdonek 15,29 min.

Paweł Fiet 15,29 min.

 

Kobiety:

Anna Hazubska 17,38 min.

Wioleta Jerdonek 17,58 min.

Marta Wierzbicka 20,14 min.

Paulina Śliwińska 20,32 min.

Barbara Krakowiak 21,52 min.

Elżbieta Pancerz 24,48 min.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here