Niebezpieczne skrzyżowanie w Żmigrodzie?

128

Zdarzenie, o którym opowiedział żmigrodzianin miało miejsce w środowe popołudnie. Policjanci otrzymali telefon o zderzeniu dwóch aut kilka minut po godzinie 16. – Kierująca peugeotem nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu jadącej prawidłowo kobiecie prowadzącej osobową kię. Za spowodowanie kolizji została ukarana mandatem – wyjaśniła oficer prasowy KPP w Trzebnicy Iwona Mazur.

Policjantkę zapytaliśmy także o ilość wypadków, czy kolizji na wspomnianym skrzyżowaniu, chcąc skonfrontować to ze stwierdzeniem Czytelnika. Czy rzeczywiście to jest „kolizyjne” miejsce, gdzie tak często dochodzi do stłuczek? Niestety, funkcjonariuszka nie potrafiła odpowiedzieć na nasze pytanie, twierdząc, że każde ze zdarzeń „jest inaczej klasyfikowane”, a co za tym idzie, nie poda precyzyjnie liczby takich zdarzeń.

Nieuzasadnione wyjazdy straży?

Żmigrodzianin obserwował pracę służb podczas kolizji. Stwierdził, że policja sprawnie zajęła się sporządzeniem notatki z miejsca wypadku, uszkodzone samochody także w szybkim tempie zabrano ze skrzyżowania. Gdy na miejscu nie było już aut, a strażacy obecni przez cały czas na miejscu, sprzątali miejsce kolizji, przyjechał wóz strażacki z Trzebnicy. To bardzo zdenerwowało mężczyznę.

Skoro na miejscu już były obecne miejscowe jednostki, to dlaczego wysyłana jest straż aż z Trzebnicy i w jakim celu? Czy w ten sposób nie dopisują sobie kilometrówki za udział w akcji, w której nie brali udziału – pyta rozgoryczony mężczyzna.

Dariusz Zajączkowski, z PSP w Trzebnicy tłumaczy, że strażacy nie biorą udziału w nieuzasadnionych wyjazdach, a działają w oparciu o obowiązujące ich przepisy.

Bardzo często może się zdarzyć, że człowiek obserwujący z boku zdarzenie, uzna przywoływanie straży za coś niepotrzebnego. To nie jest tak, że wyjeżdżamy na każdą akcję, by jak to mówi ten pan „nabić sobie kilometrówkę”. Możemy zadysponować jednostki do gaszenia traw, które są najbliżej zdarzenia, ale w przypadku kolizji obowiązują nas inne procedury. Musi być wezwana straż zarejestrowana w systemie krajowym, najbliżej miejsca zdarzenia. Na miejscu byli obecni strażacy z ochotniczej straży pożarnej, ale nie zawsze oni mogą brać udział w akcji, z prostej przyczyny – to są ludzie na co dzień normalnie pracujący i może okazać się, że zbierze się ekipa strażaków, a nie będzie kierowcy – wyjaśnia Dariusz Zajączkowski.

Właśnie w tym przypadku do dyspozycji musi być jednostka państwowa, znajdująca się w krajowym systemie pożarniczym. Zwykle, jeśli na terenie gminy Żmigród zdarzy się wypadek, to przyjeżdżają strażacy z OSP Rawicz. Dariusz Zajączkowski dopowiedział, że jeśli obecni są już strażacy ochotnicy, to jednostki, które udają się na akcję, są cofane.

W tym czasie, gdy w Żmigrodzie doszło do kolizji, nasi strażacy byli na trzech wypadkach. Ten wóz, który dojechał na miejsce kolizji, wcześniej uczestniczył w Komorówku w akcji wyciągania samochodu, który dachował. Dwa pozostałe wozy były w Ligotce, gdzie doszło do wypadku śmiertelnego – dodał oficer prasowy strażaków. Jednak na miejscu była już jednostka ochotniczej straży ze Żmigrodu, a pojazd z Trzebnicy dojechał, gdy na miejscu nie było już nawet policji.

Więcej informacji przeczytasz po zalogowaniu lub w wydaniu papierowym.

[hidepost=0]Co z tym skrzyżowaniem Nasz rozmówca poruszył także problem, niewłaściwego jego zdaniem oznakowania w Żmigrodzie na odcinku ulicy Wrocławskiej. Stwierdził, że gdy nie były wyznaczone miejsca do parkingu znajdujące się po jednej stronie ulicy, to na drodze było znacznie mniej wypadków. – Teraz co chwilę wzywana jest policja, ale nie ma się czemu dziwić. Auta, które stoją zaparkowane po jednej stronie ulicy, zasłaniają widoczność. Trzeba się wychylić mocno z samochodu, by zobaczyć czy z drugiej strony nic nie nadjeżdża, co może spowodować wypadek. Dodatkowo uważam, że przystanki autobusowe rozmieszczone na ulicy Wrocławskiej, powinny funkcjonować jako zatoczki. Często zatrzymują się tam autobusy, by wysadzić podróżnych, przez co hamowany jest ruch. A wszystko dla 9 miejsc postojowych. Uważam, że jedno z nich jest zlokalizowane niezgodnie z prawem, ponieważ znajduje się tuż przy skrzyżowaniu z ulicą Zieloną. Często stoi tam zaparkowany bus. Samochód jest zaparkowany prawidłowo, na zatoczce, ale kompletnie zasłania wyjeżdżającym widoczność. Sprawdzałem przepisy w kodeksie ruchu drogowego i uważam, że ten parking jest niezgodny z prawem – dodał mężczyzna. Ze stwierdzeniem żmigrodzianina kompletnie nie zgadzają się urzędnicy z wydziału inwestycji i rozwoju lokalnego. Krzysztof Frąckowiak stwierdza wprost, że droga od kilku lat ma zatwierdzoną stałą organizację ruchu i jak dotąd żaden z kierowców (za wyjątkiem naszego rozmówcy), nie zwracał uwagi na zaparkowany bus. – Nigdy nie widziałem tego samochodu, a często jeżdżę w te strony. Mogę jednak zapewnić, że niedługo będą wprowadzone zmiany w organizacji ruchu, a ulica Zielona będzie jednokierunkowa. Urzędnik odniósł się do stwierdzenia żmigrodzianina o lokalizacji miejsc parkingowych. Stwierdził, że przy tej ulicy znajdują się punkty usługowe i sklepy, a wcześniej auta dostawcze torowały drożność przejazdu ulicą Wrocławską, gdy wyładowywały towar do sklepów. Teraz tego problemu już nie ma. Sprawdziliśmy jedno z wyznaczonych miejsc parkingowych (tj. to przy skrzyżowaniu z ulicą Zieloną). Odległość od skrzyżowania jest znacznie mniejsza niż 10 metrów (zgodnie z przepisami taka właśnie powinna być odmierzona odległość). W jaki sposób skrzyżowanie otrzymało zatwierdzoną organizację ruchu, czy jest wyrysowane legalnie? Zapytaliśmy Dominikę Łasicę z wydziału ds. organizacji ruchu trzebnickiego starostwa. Odpowiedź na nurtujące na pytania mamy poznać niebawem. Kiedy na ten temat rozmawialiśmy z policjantem Piotrem Dwojakiem z trzebnickiej komendy, odesłał nas do zarządcy drogi, który musi przecież opierać się na organizacji ruchu. Zaapelował, by do zarządcy kierować wszelkie uwagi związane z trudnościami w poruszaniu się po drogach. Ale co zrobić, jeśli urzędnik twierdzi, że sprawy nie ma? Do tematu wrócimy.[/hidepost]

 

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here