Poszkodowany klient skarży trzebnicki aquapark

777

Wybierzmy najważniejsze wydarzenie i osobę 25-lecia

Historię pana Zbigniewa opisywaliśmy w ubiegłym roku. Według przedstawionej przez niego relacji, będąc na basenie doznał poważnego urazu kręgosłupa, co skutkowało późniejszymi operacjami i dość długą rehabilitacją. Mężczyzna przechodząc przez mostek położony nad jedną z niecek, stracił równowagę – poślizgnął się na schodku i upadł „robiąc salto w powietrzu”. Przed utraceniem równowagi nie mógł złapać się poręczy, bo jak twierdził, zamontowana jest ona tylko na długości pierwszego schodka.

W ubiegłym tygodniu ruszył proces. Strona pozwana (czyli TPW „Zdrój”), odrzuca w całości oskarżenia pana Zbigniewa, uznając je za bezzasadne. Strony nie doszły także do porozumienia i nie zawarły ugody. Mecenas reprezentujący spółkę, powiedział, że tę kwestię musiałby przedyskutować ze swoim klientem. Żaden ze świadków nie został także przesłuchany przez sędziego. Stronom został wyznaczony czas na uzupełnienie brakujących pism i dokumentów. W ustalonym terminie mogą także zgłosić świadków, którzy będą przesłuchiwani podczas kolejnej rozprawy.

W sierpniu w siedzibie Sądu Rejonowego odbędzie się kolejne rozpoznanie tej sprawy. zostaną wtedy przesłuchiwani wezwani świadkowie. Już teraz sędzia poinformowała, że między innymi zostanie wezwany w charakterze świadkowie zeznający na okoliczność wykonania mostka zgodnie ze sztuką budowlaną, jego stanu technicznego oraz materiałów z jakich został wykonany.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here