Dolpasz zasłużenie pokonał Orlę.

518

Spotkanie z Dolpaszem miało dla Orli duże znaczenie. Zespół z Korzeńska jechał do sąsiedniej gminy po 3 punkty. Zwycięstwo pomogłoby Orli w osiągnięciu celu, jakim jest utrzymanie się w klasie A.

Skokowianie nie okazali się jednak gościnni, pomimo tego, że początek spotkania był bardzo nerwowy, to właśnie gospodarze strzelili pierwszą bramkę. W drugiej połowie „pogrążyli” gości, strzelając kolejne dwie bramki.

Z wyniku i przebiegu meczu zadowolony jest bardzo Krzysztof Tabak, szkoleniowiec Dolpaszu Skokowa: – To był dobry mecz. Uważam, ze rozegraliśmy naprawdę dobre zawody. Najważniejsze są dla nas 3 punkty. Trzeba przyznać, że nasze zwycięstwo było pewne. Pierwszą bramkę strzelił dla nas Łukasz Michalski i na przerwę schodziliśmy z przewagą jednej bramki. W drugiej połowie wynik meczu przypieczętował Kamil Kanownik, który dwukrotnie celnie trafił do bramki przeciwnika.  Myślę, że wynik spotkania mógł być jeszcze wyższy, bo stworzyliśmy sobie wiele dogodnych sytuacji, których nie udało się niestety wykorzystać. Jestem bardzo zadowolony z postawy drużyny. W tym spotkaniu nie otrzymaliśmy żadnej „głupiej” żółtej kartki i za to trzeba chłopaków bardzo pochwalić – dodał Krzysztof Tabak.

Paweł Oleś, drugi trener Orli, przyznaje, że zespół jechał po to, aby zdobyć trzy punkty. – Trzeba oddać Skokowej to, że zajmują wyższe miejsce, a dziś strzelili trzy bramki. Może nie byli znacznie lepsi od nas, ale to oni strzelali skutecznie. Zmierzyliśmy się z mocnym rywalem, a w naszej drużynie na pewno zawiodła zawiodła skuteczność. Myślę też, że być może niektórych zawodników „zjadły nerwy” przed spotkaniem z mocnym rywalem. Wszyscy strasznie się spinaliśmy, chcieliśmy sprawić niespodziankę, pojechaliśmy przecież do wicelidera grupy i zwycięstwo w Skokowej byłoby dla nas dużym osiągnięciem. Zabrakło nam też szczęścia. Poza tym myślę, że trójka prowadząca te zawody „nie miała najlepszego dnia”, chociaż z drugiej strony nie możemy przyczyn swojej porażki zwalać na sędziów. Kolejny mecz zagramy u siebie z Baryczą Sułów. Do tego czasu musimy odbudować wiarę we własne umiejętności i możliwości, bo musimy walczyć o kolejne trzy punkty – powiedział Paweł Oleś.

Jechaliśmy po trzy punkty, choć doskonale wiedzieliśmy, że Dolpasz to bardzo doświadczony przeciwnik. Nasza sytuacja w tabeli jest dosyć trudna, jesteśmy w strefie spadkowej – powiedział Marcin Stochaj, pierwszy trener Orli  i dodał, że po stronie przeciwników było wiele atutów: – Zawodnicy ze Skokowej zachowali dużo zimnej krwi; wygrali zasłużenie, choć wydaje mi się, że gdyby główny sędzia odgwizdał karnego dla nas (który należał nam się), przy stanie 0:1, spotkanie mogłoby się zupełnie inaczej potoczyć, być może wynik byłby zupełnie inny – dodał Marcin Stochaj.

Skład Orli Korzeńsko: Marcin Kubik, Adam Włodarczyk, Przemysław Matusiak, Marcin Palej, Daniel Kabza, Łukasz Siciak, Patryk Szulc, Maciej Adamiak, Marcin Stochaj, Marek Rosęda, Bartosz Szulc, Patryk Pisula, Michał Dudek, Paweł Oleś, Marcin Turowski.

Dolpasz Skokowa: -Filip Kobylski, Tomasz Figura, Piotr Kaczałko, Tomasz Gałecki, Łukasz Michalski, Konrad Tabak, Kamil Kanownik, Hubert Gawłowski, Piotr Konopacki, Ryszard Górnicki, Wojciech Dzik.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here