Po śmieciach nie ma śladu

62

Tydzień temu pisaliśmy o niechlubnym wizerunku miasta –  zalegających śmiechach. Sterta pustych pojemników po farbach i różnego rodzaju innych opakowaniach plastikowych znajdowała się na Kaplicznym Wzgórzu, kilka metrów od kapliczki Świętej Jadwigi przy ul. Wrocławskiej. Równie niemiła niespodzianka spotkała nas na Kociaku, gdzie ktoś urządził sobie śmietnik: podrzucił worki ze śmieciami, zostawił spalony grill (zapewne po biwakowaniu, o czym mogły świadczyć pozostawione potłuczone butelki).

Kilka dni po opublikowaniu zdjęć tych dzikich wysypisk, postanowiliśmy sprawdzić czy zostały one posprzątane przez pracowników ZGK „Ergo” (od lipca zajmującego się odbiorem odpadów komunalnych). Kociak został posprzątany, podobnie jak miejsce przy kapliczce, gdzie zabrano plastiki i wyczyszczono teren z dzikich gałęzi.

Przypominamy, że od lipca każdy mieszkaniec może oddać nadmiar „wyprodukowanych śmieci”, w Punkcie Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (mieszczącej się przy ul. Milickiej, przy oczyszczalni ścieków). Tam przyjmowane są plastiki, makulatura, odpady zielone, szkło, przedmioty wielkogabarytowe, opakowania po chemikaliach, czy zużyte opony – zwiezione odpady przyjmowane są nieodpłatnie.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here