Jak i po co działają stowarzyszenia

210

Od pewnego czasu publikujemy informacje, jakie stowarzyszenia, na co i ile środków otrzymały. Jedni mówią, że te organizacje bardzo efektywnie wydają pieniądze, są bardzo skuteczne, przykładają się do swoich zadań, inni woleliby, aby publiczne pieniądze były przekazywane na inne cele (kilka tygodni temu opublikowaliśmy list oborniczanina, który sugerował, że lepiej byłoby wydać pieniądze na przykład na dożywianie dzieci). A jak naprawdę wygląda praca w stowarzyszeniu? O tym porozmawialiśmy z Arkadiuszem Kucharskim, prezesem Stowarzyszenia „Razem dla Bagna”.

Jak to zrobić?

Pierwsze pytanie jakie się nasuwa, to, po co w ogóle powołuje się stowarzyszenia. – Zakłada się po to, aby skupić ludzi zaangażowanych w życie społeczności lokalnej i sformalizować działania. Wszystko po to, aby osiągnąć cele jakie zakłada sobie organizacja, zrobić coś dla siebie i ludzi żyjących obok oraz miejsca w którym się mieszka. Niektórzy zrzeszają się, bo za cel stawiają sobie na przykład wybudowanie świetlicy, albo ochronę jakiegoś gatunku zwierząt czy roślin, a kiedy cel jest osiągnięty, stowarzyszenie kończy swoją działalność.

Więcej przeczytasz w wydaniu papierowym lub po zalogowaniu się.

 [hidepost=0]Stowarzyszenie „Razem dla Bagna”, jest powołane na czas nieokreślony. Mamy wiele celów, a są to miedzy innymi: wyrównywanie różnic pokoleniowych, pielęgnowanie lokalnej tradycji, organizowanie cyklicznych imprez, warsztatów, dbanie o zabytki, wspieranie rozwoju obszarów wiejskich i realizacja działań na rzecz odnowy wsi, rozwój infrastruktury lokalnej itd. – mówi Arkadiusz Kucharski. Jak dodaje, aby powołać stowarzyszenie potrzeba jest grupa osób o podobnych zapatrywaniach, z której wyłania się komitet założycielski, który dokonuje formalności rejestracyjnych. – Potrzebna jest grupa przynajmniej 15 osób, aby móc zarejestrować organizację w KRS-ie. Trzeba wypełnić odpowiednie formularze. Należy dołączyć uchwały o powołaniu zarządu, komisji rewizyjnej, statut, listę obecności. Po zebraniu założycielskim prawo nakazuje w ciągu tygodnia złożyć dokumenty. W zależności od tego ile wniosków aktualnie jest w sądzie, założenie stowarzyszenia trwa około półtora miesiąca, maksymalnie 3 miesiące. Procedura jest bezpłatna – wyjaśnia Arkadiusz Kucharski i dodaje, że stowarzyszenia mają osobowość prawną. Można także założyć zwykłe stowarzyszenie, które wystarczy zarejestrować w Starostwie Powiatowym, ale nie posiada ono osobowości prawnej. Aby móc pozyskiwać 1 procent z odpisów podatkowych należy przejść dodatkowe procedury. Skąd brać pieniądze? Kiedy już stowarzyszenie jest zarejestrowane, potrzebuje pieniędzy, aby mogło działać. Jak mówi prezes stowarzyszenia z Bagna, jest wiele programów, z których można pozyskiwać środki. Większość organizacji bierze udział w konkursach ofert, które są co roku ogłaszane przez poszczególne gminy: – Każdy z członków ma swoje pomysły, wyszukuje ciekawe projekty. Nasze stowarzyszenie ukierunkowało się na środki z „Odnowy Wsi”, które rozdysponowuje Urząd Marszałkowski. Korzystaliśmy z projektów Regionalnego Centrum Inicjatyw Obywatelskich i Fundacji Wspierania Wsi. Próbowaliśmy także w fundacji KGHM. To pokazuje, że nie na każdy projekt zawsze dostaje się pieniądze, bo jest ograniczona ilość środków, a pretendentów do nich sporo. Warto dodać, że w gminach są osoby, które bardzo pomagają w wyszukiwaniu konkursów. W Obornikach Śl. jest to Katarzyna Jarczewska oraz biuro pełnomocnika burmistrza ds. uzależnień i ds. organizacji pozarządowych. Najważniejsze, żeby pisać wnioski Żeby móc liczyć na to, że pieniądze zostaną przyznane, trzeba dobrze napisać wniosek. Musi być poprawny merytorycznie, trzeba dobrze uzasadnić na co chce się pieniądze, pokazać jak zostaną wydane. – Wszystko to wymaga sporego nakładu pracy i energii. Członkowie stowarzyszenia poświęcają swój czas na przygotowanie dokumentacji. Trzeba bardzo pilnować dokumentacji, bo jeśli się okaże, że brakuje jakiegoś załącznika, wniosek może zostać odrzucony i wtedy cała praca pójdzie na marne. Ważne jest to, że jeśli otrzymamy pieniądze na konkretny cel, to nie możemy ich wydać na coś innego – podkreśla prezes i dodaje, że największe granty jego stowarzyszenie otrzymało z „Programu Odnowy Wsi” na promocję, między innymi na stronę internetową. – „Razem dla Bagna”, film promocyjny organizacja pozyskuje też pieniądze na festyny. Na Święto chleba i ziół wnioskujemy o pieniądze z gminy i powiatu oraz LGD. Obecnie priorytetem jest dla nas pozyskanie środków na odrestaurowanie grodziska. Jest to jednak bardzo kosztowne i wymaga wielu formalności, ponieważ obiekt jest pod opieką konserwatora zabytków. W tym przypadku procedury są długie. W naszym stowarzyszeniu nikt nie jest zatrudniony, pracujemy społecznie, musimy się spotkać wieczorem, przedyskutować różne kwestie, a potem działamy – dodaje Arkadiusz Kucharski. To czasochłonne, ale satysfakcjonujące Członkowie stowarzyszeń pracują społecznie. Nikt nie pobiera wynagrodzenia za to co robi. – Czasami są takie tygodnie, że wykonuje się tylko kilka telefonów, innym razem, trzeba długimi godzinami pisać wnioski, zbierać dokumenty, pisać sprawozdania. Podobnie jeśli przygotowujemy imprezy, to trzeba się zaangażować na całego, czasem trzeba podjechać gdzieś swoim samochodem, ale tego nikt nie liczy. Myślę, że nakład pracy członków stowarzyszenia przekłada się na efekty jego działalności. Dzięki temu, że mieszkańcy Bagna i członkowie tak się angażują, możemy naprawdę zrobić wiele za małe pieniądze. Na przykład w czerwcu zorganizujemy koncert muzyki, podczas którego wystąpią uczniowie z wrocławskiej szkoły muzycznej I stopnia im. Grażyny Bacewicz – podaje prezes. Czy warto zakładać stowarzyszenia? Czy ich wkład pracy jest współmierny do efektów? Czy faktycznie są potrzebne? Odpowiedź na te wszystkie pytania zostawiamy Państwu. Warto jednak zauważyć i docenić, a nie tylko krytykować, jeśli ktoś robi coś dla innych bezinteresownie.[/hidepost]

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here