Burmistrz zapowiada budowę hali, ale w budżecie nie ma pieniędzy na to zadanie

201

Filmik – wizualizacja hali trwa nieco ponad 2 minuty. Fabuła jest prosta: autobus z dziećmi mija staw, w którym brodzką kaczki (to chyba nawet ten staw, za który toczy się przeciwko burmistrzowi postępowanie prokuratorskie, o czym już niejednokrotnie informowaliśmy). Następnie zatrzymuje się na parkingu naprzeciwko szkoły, za którą postawiona jest nowoczesna hala. Komputerowy obiekt robi wrażenie – częściowo przeszklony, z tarasem na piętrze. Przy wejściu szatnia i schody prowadzące na piętro, skąd można oglądać wirtualne mecze. Na ścianach wyeksponowane zdjęcia sportowców. W sali głównej mogą odbywać się turnieje o randze krajowej i międzynarodowej – jak informuje nas podpis w trakcie oglądania filmiku. Z jednej strony kilkanaście rzędów trybun. Podsumowaniem animacji jest slogan podpisany przez burmistrza: „Przyszłość staje się teraźniejszością”.

Dzisiaj trudno wyobrazić sobie miejsce, gdzie w przyszłości powstanie hala. Nieutwardzony teren za parkingiem, obok którego leży porzucona tablica informacyjna. (Napis został już zmyty przez deszcz, ale można jeszcze odczytać, że informowała o pracach na przebudowie SP nr 2, prowadzonych przez Interm, wykonawcę, z którym gmina zerwała umowę. Sąd zadecyduje o tym, czy gmina będzie musiała zwrócić firmie odszkodowanie, którego się domaga).

Co o samej budowie hali powiedzą nam urzędnicy? I czy gminę będzie stać na jej budowę i utrzymanie?

Inwestycja – widmo?

Już kilka razy próbowaliśmy dowiedzieć się kiedy inwestycja ruszy i jaki będzie koszt postawienia obiektu. Po raz pierwszy zadaliśmy takie pytania, gdy wizualizacja hali została zamieszczona w jednym z wydań gminnego biuletynu. Nie udostępniono nam do wglądu wizualizacji, bowiem jeszcze trwało opracowanie kształtu bryły budynku – tak tłumaczył nam sekretarz Daniel Buczak. Bardzo oględnie odpowiedział na zadane przez nas pytania: kiedy inwestycja się rozpocznie i zakończy oraz jaki będzie jej koszt. Takie informacje mieliśmy poznać dopiero po opracowaniu projektu budowlanego i wykonawczego.

Niewiele więcej dowiedzieliśmy się pod koniec grudnia, gdy ponownie zadaliśmy te same pytania. Buczak poinformował nas, że inwestycja zostanie wpisana do budżetu, gdy znane będą koszty jej realizacji.

Po raz trzeci zapytaliśmy o plany związane z budową hali, gdy na stronie internetowej gminy zamieszczono animację komputerową budynku.

Chcieliśmy poznać koszty wydane na projekt i stworzenie animacji – sekretarz poprawił nas i doprecyzował, że gmina zleciła: opracowanie koncepcji architektonicznej, programu funkcjonalno – użytkowego, badań geologicznych, wraz z opracowaniem lokalizacji inwestycji. – Koszt sporządzenia animacji 3D został ujęty w ogólnej ocenie sporządzenia koncepcji i programu funkcjonalno – użytkowego – wyjaśnił. Dopytaliśmy zatem o te koszty, ale po upływie 7 dni od naszego pytania, nie otrzymaliśmy jeszcze odpowiedzi. Najwidoczniej ciągle liczy…

Daniel Buczak powtórzył informacje podane kilka miesięcy wcześniej, odpowiadając na pytanie o koszty inwestycji: – Do czasu wykonania projektu technicznego i kosztorysu inwestorskiego, koszty budowy hali sportowej nie są znane.

Czy po opublikowaniu animacji hali znany jest termin ogłoszenia przetargu? – W celu ogłoszenia przetargu niezbędna jest dokumentacja projektowa i kosztorysowa oraz pozwolenie na budowę, w której posiadaniu gmina jeszcze nie jest – poinformował nas sekretarz gminy.

Czy gmina będzie ubiegać się o dotacje z zewnątrz, by zrealizować inwestycję, czy aplikowała o przyznanie takich środków? – to kolejne z naszych pytań.

–  Przy realizacji przedmiotowej inwestycji gmina Trzebnica planuje pozyskanie środków zewnętrznych w maksymalnej możliwej wysokości. Gmina Trzebnica nie wystąpiła jeszcze o dofinansowanie do tej inwestycji – wyjaśnił Daniel Buczak.

Kiełbasa wyborcza?

Już na grudniowej sesji burmistrz Marek Długozima w rozmowie z jednym z radnych stwierdził, że dla niego wyznacznikiem do realizacji są zadania ujęte w uchwałach budżetowych. Sprawdziliśmy zatem Wieloletnią Prognozę Finansową na rok 2014 i lata następne. Nie znaleźliśmy takiego zadania, a co za tym idzie do tej pory gmina nie zaplanowała żadnych środków na budowę hali. Wygląda na to, że burmistrz zaczyna już prowadzić kampanię wyborczą, obiecując budowę tej hali. Przypomnijmy, że tuż przed wyborami w 2010 roku, Marek Długozima obiecywał, że niebawem powstanie fabryka, która zatrudni około 700 osób. Fabryki jak nie było, tak nie ma, ale gmina chce do niej, z naszych podatków, wybudować drogę.

Partnerstwo publiczno-prywatne?

Burmistrz Marek Długozima, podczas komisji, jak i sesji rady wspominał o możliwości finansowania budowy hali w ramach projektu partnersko publicznego, polegającego na tym, że gmina jako swój wkład finansowy daje grunt pod inwestycję, a partner prywatny (tj. wykonawca) odpowiedzialny jest na budowę hali i jej sfinansowanie. Czy ten wariant jest jeszcze brany pod uwagę? Zapytaliśmy Daniela Buczaka: – Raczej nie, jeżeli już to gmina z własnych środków zrealizowałaby budowę hali.

Zdaniem radnego

–  Jestem wielkim zwolennikiem budowy hali sportowej przy Szkole Podstawowej nr 2. Uważam, że jeszcze w tym roku budowa powinna się rozpocząć, a zakończyć w 2015 roku. Moim zdaniem nie ma potrzeby inwestowania w halę widowiskowo-sportową za kilkanaście milionów złotych, skoro za 4-5 milionów można wybudować halę sportową porównywalną z istniejącymi w SP nr 3, PZS nr 1 czy PZS nr 2. Hala widowiskowo sportowa jest dużo droższa niż zwykła hala sportowa, zarówno w budowie, jak i utrzymaniu. W Prusicach bez problemu organizuje się imprezy kulturalne na zwykłej hali sportowej, my mamy piękną salę widowiskową w TCKIS, która ma być remontowana. Wystarczy spojrzeć na frekwencję na meczach trzebnickich drużyn żeby dojść do wniosku, że te hale, które mamy są wystarczające. Uprzedzając pytanie uważam również, że Trzebnica nie potrzebuje opery, lotniska, portu morskiego, metra itp (w związku z wyborami takie pomysły mogą się pojawić). Przy Szkole Podstawowej nr 2 należy jak najszybciej za rozsądne pieniądze wybudować i dobrze wyposażyć funkcjonalną halę sportową, która będzie w pełni wykorzystana! – skomentował Wojciech Wróbel.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here