rowerowaPrzypomnijmy, że pomysł połączenia ścieżkami rowerowymi Wrocławia z Miliczem powstał już kilka lat temu. Ścieżka dla rowerzystów, która ma być poprowadzona od Machnic do Gruszeczki ma mieć blisko 100 km długości. W założeniu ma być nie tylko bezpieczna, ale i ciekawa: na jej trasie znajdują się atrakcje turystyczne, przyrodnicze i architektoniczne. Na trasie mają się znaleźć specjalne miejsca, w których rowerzyści będą mogli się zatrzymać i odpocząć, zjeść posiłek, zwiedzić ciekawe obiekty. Ścieżka ma połączyć Wrocław (zacznie się w Machnicach, czyli tam, gdzie obecnie kończy się ciąg z Wrocławia), przejdzie przez gminę Trzebnica, potem Prusice, Żmigród i poprowadzi do Milicza. Każda z gmin, która bierze udział w projekcie chce pokazać najciekawsze miejsca, swoje największe atrakcje turystyczne.

Ścieżka z atrakcjami

Pomysł budowy ścieżek powstał w moim gabinecie podczas spotkania z Piotrem Lechem, starostą powiatu milickiego i Robertem Adachem, starostą trzebnickim. Trzeba podkreślić, że to nasz pomysł, do którego zaprosiliśmy gminę Trzebnica i Żmigród. Wszystkie te podmioty weszły w partnerstwo, którego liderem została gmina Prusice – mówi Igor Bandrowicz i dodaje: – W założeniu ścieżka rowerowa miała przebiegać trasą dawnej kolei wąskotorowej. W międzyczasie zaproponowaliśmy jeszcze udział w przedsięwzięciu gminie Wołów, która z wielkim entuzjazmem przyjęła propozycję, a także gminie Oborniki Śląskie, która jest już po pierwszych konsultacjach z mieszkańcami. Tak więc do planowanych przez nas pierwotnie blisko 100 km ścieżek dojdą jeszcze odnogi do Wołowa i Obornik Śl. Przedstawiciele gmin, kiedy już zadecydują jaki ma być przebieg ich odcinków ścieżek, podejmą decyzję, gdzie zostaną „wpięte”. Chcemy, aby nasz odcinek nie służył jedynie do przemieszczania się, ale miał jeszcze to coś wyjątkowego, ale co, tego nie będę zdradzał, bo to mój autorski pomysł.

Więcej przeczytasz w wydaniu papierowym lub po zalogowaniu się.

 

PODZIEL SIĘ

BRAK KOMENTARZY

ODPOWIEDŹ