Wiosna, wczesna i radosna

131

Wiosna przyszła, zadomowiła się w pełni, trzy tygodnie wcześniej niż zwykle na naszych polach  – tak stwierdził około 20 marca Wiesław Jakusek, prowadzący większe gospodarstw rolne na terenie naszego powiatu. Dodał przy tym: – Już zasialiśmy zboża wiosenne. Dokonaliśmy wymaganych oprysków ochronnych roślin i wzmocniliśmy rośliny nawozem. Mówiąc ogólnie wykonaliśmy wszystkie wymagane prace wiosenne.

Spytaliśmy o pozimowe szkody.  – Zboża i rzepak przechowały się dobrze – powiedział. – Lecz mamy sporo szkód dokonanych przez dziki. Najwięcej jest ich na polach po uprawach kukurydzy. Na te szkody najbardziej narażone były pola przy lasach i zagajnikach. U nas najwięcej jest ich na polach w Koczurkach i polach podwrocławskich….

O szkodach na polach wyrządzonych przez żerujące dziki mówią także  inni rozmówcy. Tadeusz Wyrwas, rolnik z Ligoty Pięknej potwierdza fakt szkód wyrządzonych przez te zwierzęta. One urządziły sobie żerowiska na polach po kukurydzy, szczególnie na leżących najbliżej lasów. Trzeba przy tym dodać, że ubiegły rok należał do lat trudnych. Wiele roślin wymarzło i puste miejsca obsiewano kukurydzą. Stąd jest wiele pól po kukurydzy. Pan Tadeusz jest zadowolony z upraw zbożowych, roślin ozimych. Powiedział: – Wszystkie przechowały się bardzo dobrze. Poczuły już wiosnę i szybko rozrastają się. Jeśli nie będzie przeszkód, powinny dobrze plonować.

Pan Jan, rolnik z Droszowa skarżył się szkody po dzikach mówiąc:– Nie gospodaruję na wielu hektarach. Nie mam wielu pól rozrzuconych w terenie. Ale pod Borkowicami dziki zniszczyły mi około 40 arów pszenicy. U nas stada tych zwierząt swobodnie buszują po polach, w ilościach 20 i więcej sztuk..  Mogę powiedzieć, że na naszym terenie mamy plagę dzików. Jak dotąd nie ma, komu pokrywać szkód wyrządzanych przez zwierzynę. Nawet ogrodzenia niewiele pomagają.

Pan Marian z Brzykowa nie zgłasza uwag dotyczących szkód na swoich polach. – Moje polaładnie się zielenią. Poczuły wiosnę. Jestem zadowolony z przechowania się zbóż ozimych.

Relacje relacjami ,a zobaczyć i dotknąć, to fakt niepodważalny. Byliśmy na trzebnickich polach: pszenicznych i rzepakowych. Pszenica ma już około 15-20 centymetrów. Pięknie się krzewi, ścieląc dywan zieleni. Nie zobaczyliśmy śladów wymoknięć, czy ubytków po zimie. Rzepak ma już stan, jaki zwykle obserwować mogliśmy pod koniec kwietnia. Niektóre roślinki wypuszczają już łodyżki, na których niebawem rozwiną się kwiaty. Pięknie wyglądają pola, które odwiedziliśmy.

Pola Edwarda Sikory znajdują się w okolicy Cerekwicy i Czachowa. Powiedział nam, że u niego nie ma szkód pozimowych i zniszczeń czynionych przez dziki. Wszystko przechowało się ładnie. Wiosenne prace ma już na ukończeniu..

Wiosenny rekonesans udał nam się wspaniale To, co zobaczyliśmy i usłyszeliśmy możemy potwierdzić słowami – wiosna, piękna i wczesna!

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here