Czy dzieci mają biegać na smyczach?

63

„Wyrażam swoje oburzenie wypowiedzią burmistrza Obornik Śląskich p. Sławomira Błażewskiego, który w 10 numerze „NOWej” w artykule dotyczącym trwającej przebudowy parku w Obornikach Śl. przy ul. Skłodowskiej zaznaczył, że ze względu na efekt wizualny i lepszą dostępność mieszkańców do parku zdemontowane zostało ogrodzenie przy parku miejskim. Akceptując taki plan rewitalizacji nie zadbał Pan o bezpieczeństwo najmłodszych mieszkańców Obornik tylko o bezpieczny wypoczynek piesków, które będąc prowadzane po parku na smyczy nie będą miały możliwości wybiegania na jezdnię oraz efekt wizualny całego przedsięwzięcia.

   Obecnie po demontażu ogrodzenia mogą mieć miejsce bardzo niebezpieczne sytuacje, gdy któraś z naszych pociech niespodziewanie wybiegnie lub wyjedzie na rowerku poza teren parku, wprost na bardzo ruchliwe jezdnie, które z trzech stron okalają teren parku – chyba, że też będziemy trzymać dzieciaczki na smyczach!

Do tej pory dzieci miały możliwość zarówno jazdy rowerkiem, jak i biegania po terenie całego parku, po licznych alejkach, gdyż teren był zabezpieczony z każdej strony solidnym ogrodzeniem. Obecnie nie ma takiej możliwości. Ze względu na nieogrodzony teren dzieci będą zmuszone bawić się w ogrodzonej malutkiej części wysypanej piaskiem, która powinna służyć przede wszystkim najmłodszym. A co ze starszymi dziećmi, które do tej pory przyprowadzaliśmy do parku, aby bezpiecznie mogły biegać oraz jeździć na rowerkach i hulajnogach. Czy teraz babcie i dziadkowie którzy najczęściej przychodzą z dzieciaczkami do parku mają trzymać swoje wnuki na smyczy lub z rowerkiem na smyczy i biegać za nimi?

     Może pan burmistrz powie mieszkańcom gdzie jest w Obornikach miejsce, w którym młodsze dzieci miałyby możliwość bezpiecznej jazdy na rowerkach i biegania? Na osiedlowych podwórkach, na których parkują auta mieszkańców, czy może na boiskach szkolnych, które zapełnione są młodzieżą szkolną?

    Ogólnoświatowy trend zachęcania dzieci i młodzieży do spędzania wolnego czasu na zabawach ruchowych na świeżym powietrzu nie dotyczy jak widać włodarzy naszego miasta. A szkoda. Ponadto bardzo długi czas przebudowy parku (od lipca 2013 r.) dawał nadzieję na efekt „wow”, a nie nieprzemyślaną inwestycję, która wzbudza wiele kontrowersji wśród mieszkańców.

     Ciekawe czy pan burmistrz korzystałby mając małe dzieci z tak niebezpiecznego miejsca do zabawy jakim obecnie stał się park miejski. A może chodzi o to, aby tam dzieci nie przychodziły, wobec czego nic by się nie zepsuło i taki park – eksponat długo i ładnie by wyglądał na chwałę władz miasta.”

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here