Wichura połamała drzewa i przewróciła Krzyż Katyński

470

W sobotę już z samego rana na skutek wichury przewróciło się drzewo znajdujące się na terenie Przedszkola nr 1 w Trzebnicy. Drzewo zostało wyrwane z korzeniami i przewróciło się w kierunku ulicy Armii Krajowej, zrywając kable energetyczne i niszcząc ogrodzenie. Po drugiej stronie ulicy stały zaparkowane samochody, ale na szczęście drzewo runęło tuż obok nich. Warto dodać, że tą ulicą przejeżdża wiele samochodów jadących na basen czy do nowego osiedla na ul. Korczaka. Mieszkaniec Trzebnicy, który przysłał do nas fotografię mówił, że drzewo spadło dosłownie przed nim. Gdyby runęło na samochód, mogłoby dojść do tragedii. Powiadomiona straż pożarna, po przybyciu na miejsce, zabezpieczyła miejsce oraz przy użyciu piły motorowej pocięła drzewo na kawałki i udrożniła przejazd ul. Armii Krajowej.

W niedzielę przed godz. 14 pod wpływem dużego podmuchu wiatru, na zaparkowany przed bazyliką samochód przewrócił się drewniany Krzyż Katyński. Bezpośrednim świadkiem zdarzenia była Anna Bajak, która pojawiła się na miejscu tuż po tym, jak krzyż runął na pojazd.

Więcej przeczytasz w bieżącym numerze NOWej lub po zalogowaniu się na stronę.

[hidepost=0] – Krzyż się lekko otarł o samochód, którym przyjechało dwóch młodych mężczyzn z Rawicza. Oni już robili zdjęcia, ja wychodziłam z kościoła i zobaczyłam, że krzyż leży. Podeszłam i zapytałam co się stało? Odpowiedzieli mi, że ledwo z życiem uszli. W momencie, gdy krzyż spadł, oni znajdowali się w samochodzie przodem w kierunku bazyliki. Powiedziałam im wtedy, że nie jest to dobre miejsce do parkowania – opowiada pani Anna Bajak z Akcji Katolickiej. Dodała, że mężczyźni myśleli, że jest to krzyż należący do kościoła i wtedy zaczęli krytykować, że kościół go zaniedbuje. Trzebniczanka wytłumaczyła im, że nie jest to krzyż kościelny, że stał na terenie gminy i jest to Krzyż Katyński, który postawili społecznicy i oni o niego dbali. Warto przypomnieć, że jest to trzeci Krzyż Katyński w Polsce. Pierwszy znajduje się na Powązkach w Warszawie, drugi w Krakowie pod Wawelem. W 1990 r. dowódca trzebnickich Strzelców Szczepan Siekierka był w Krakowie na poświęceniu krzyża katyńskiego i zapragnął, aby również w Trzebnicy postawić krzyż upamiętniający bohaterów września 1939 r., a przede wszystkim żołnierzy Armii Krajowej. Z takim zamiarem nosili się również kombatanci AK obwodu trzebnickiego: Adam Kempa, Wacław Prokopczyk i Piotr Ozimek. Krzyżem zajmowali się społecznicy. Został poświęcony przez ks. Wawrzyńca Bochenka. To przy nim odbywają się wszystkie uroczystości patriotyczne. W poniedziałek o godz. 11 w miejscu, gdzie wcześniej stał krzyż katyński spotkali się związani z nim przedstawiciele. Przybył także burmistrz Marek Długozima. – Mówiłam, że krzyż jest spróchniały i że wkrótce się przewróci, ale wszyscy mnie zapewnili, że nic mu nie grozi – powiedziała nam przedstawicielka rodzin katyńskich. – To nie o to chodzi, bo była propozycja, aby tu zrobić jeden wspólny obelisk dla Sybiraków i Armii Krajowej. To była jeszcze propozycja ks. Kiełbasy. Ja nie wiem, czy my do tego nie wrócimy – powiedział Marek Długozima. Rozmowa stanęła na tym, że wkrótce postawiony zostanie krzyż, ale metalowy, a po prawej i lewej stronie staną pomniki ku czci żołnierzy z Armii Krajowej oraz Ofiar Smoleńska. Ta koncepcja spodobała się zgromadzonym. Teraz trzeba przygotować kilka propozycji i wybrać najlepszą. Na spotkaniu burmistrz podkreślił, że najpierw musi też spotkać się z proboszczem Jerzym Olszówką, który jest obecnie chory, a bez którego nie będą mogły być podjęte żadne decyzje. Niewiele też jest czasu na to, aby postawić nowy krzyż i pomniki, ponieważ jak podkreślił burmistrz wszystko musi być już gotowe na uroczystości majowe. Jeszcze w poniedziałek na ulicy i chodnikach znajdowało się mnóstwo drobnych gałązek, służby porządkowe sprzątały skutki silnej wichury. Podmuch wiatru, który przeszedł nad miastem był tak silny, że poprzewracał nawet tablice informacyjne, znajdujące się na Rynku. Dobrze, że w chwili tego zdarzenia w pobliżu nikt nie przechodził, ponieważ w przeciwnym wypadku mogłoby dojść do nieszczęścia.[/hidepost]

 

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here