Co dalej z farmą wiatrową?

141

Na sesję prezes przyjechał razem z tłumaczem. Prezesa zaniepokoiła postawa obornickich urzędników, dlatego zdecydował się na wystąpienie.

Jak wyjaśniał tłumacz, farma wiatrowa składająca się z czterech turbin wiatrowych miała być zlokalizowana na terenie gminy Oborniki Śląskie, w miejscowościach: Piekary, Kowale, Kuraszków, czyli w miejscach prowadzenia inwestycji przez spółkę. Według jego słów, 20 lutego tego roku firma wystąpiła z pismem do Urzędu Miejskiego w Obornikach Śl., w którym wnioskowała o udzielenie odpowiedzi na pytania dotyczące zgodności planowanej inwestycji z miejscowym planem. Tłumacz wyjaśniał, że firma otrzymała pismo od Stowarzyszenia Przyjaciół Wzgórz Trzebnickich, w którym napisano, że inwestycja jest niezgodna z mpz.:

Stoi to w sprzeczności z informacją, jaką otrzymaliśmy pisemnie od burmistrza Obornik 17 września 2012 roku, że planowana inwestycja jest zgodna z ustaleniami planu. Spółka od początku prowadziła rozmowy z gminą, podczas których otrzymywała zapewnienia poparcia dla inwestycji, działała zgodnie z prawem i w porozumieniu z gminą. Do dnia dzisiejszego zainwestowaliśmy 2 mln zł w planowaną inwestycję – czytał oświadczenie prezesa tłumacz. Jak dodał, działania wymagały szeregu uzgodnień z różnymi instytucjami i osobami prywatnymi.

Burmistrz określił w sposób bardzo szczegółowy i niespotykany, zakres dokumentacji jaka ma być dostarczona w toku postępowania. Wskutek tego, spółka została zmuszona do przygotowania projektu budowlanego dla całej inwestycji, co spowodowało podniesienie kosztów. W obecnej sytuacji muszę stwierdzić, że od roku 2011 spółka była zwodzona przez burmistrza gminy Oborniki Śląskie poprzez liczne zapewnienia o pozytywnym nastawieniu do inwestycji, zarówno władzy, jak i mieszkańców. Zarówno przedstawiciele urzędu, jak i radni brali udział w wyjeździe do miejscowości, w której trwała budowa farmy wiatrowej, wyjazd wraz z całą jego logistyką sponsorowany był w całości przez naszą spółkę – znaczył tłumacz. Dodał także, że obecne działania gminy uniemożliwiają spółce przeprowadzenie inwestycji, co jest naruszeniem interesów nie tylko spółki, ale i gminy. W związku z tym, że do firmy docierały informacje o niezadowoleniu mieszkańców, ta zleciła TNS „Polska” badanie opinii publicznej, a jego wyniki wskazywały na to mieszkańcy gminy są za odnawialnymi źródłami energii. Przedstawiciel farmy zarzucił również gminie, że doszło do wielu nieprawidłowości podczas zmiany miejscowego planu. Na koniec  zaznaczył, że Wind Farm poinformuje Komisję Europejską o zaistniałej sytuacji i zapowiedział, że w przypadku niepowodzenia inwestycji, spółka będzie wnioskowała o zwrot kosztów na poniesioną inwestycję.

Czy może to oznaczać proces sądowy? Być może. Po odczytaniu oświadczenia burmistrz Sławomir Błażewski, nie odniósł się do jego treści.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here