II Cross Trzebnicki przyciągnął miłośników biegania

212

Tegoroczny Trzebnicki Cross odbył się już po raz drugi i ku zaskoczeniu organizatorów przyciągnął ogromną ilość zawodników. W porównaniu z ubiegłorocznymi zawodami tym razem frekwencja wzrosła ponad 100%, a na linii startu stanęło ponad 200 osób. Jest to impreza sportowa, która odbyła się z inicjatywy stowarzyszenia sportowego Pro Run z Wrocławia i Gminy Trzebnica. Zawodnikom w tym roku bardzo sprzyjała pogoda – choć dla niektórych było za gorąco, to jednak większość osób uważała, że pogoda była dobra, choć w lesie trochę za zimno. Ku uciesze organizatorów, w niedzielne dość ciepłe popołudnie, ponad 200 biegaczy zdecydowało się pokonać tę niełatwą i dość wymagającą trasę Bukowego Lasu.

Dla niektórych sportowców trzebnicki cross okazał się intensywnym treningiem przed maratonami czy półmaratonami, do których się przygotowują. Ale byli także i tacy, którzy dopiero co powrócili ze zgrupowań. Trzeba jednak pamiętać o tym, że sezon dla biegaczy właściwie już się zaczął, a trzebnicka impreza właśnie zalicza się do jednych z pierwszych, w których sportowcy mogą sprawdzić swoje umiejętności.

Zawodnicy w 10-kilometrową trasę wyruszyli punktualnie o godz. 11. Start, podobnie jak w roku ubiegłym znajdował się przy aquaparku. Zaraz po starcie biegacze mieli do pokonania pierwszą prostą i lekkie wzniesienie. Biegli w stronę Lasu Bukowego, gdzie trzeba było pokonać swoim tempem trasę wyznaczoną ze ścieżek. Przebiegała ona po nierównym i pagórkowatym terenie. Zawodnicy zgodnie twierdzili, że było dużo wbiegów i zbiegów. Następnie było kilkadziesiąt metrów biegu po deptaku między stawami, aż do mety. Trasa z pewnością nie należała do łatwych. Trzebniczanie mieli ułatwione zadanie, ponieważ Las Bukowy dobrze znają, chociażby z  tego powodu, że systematycznie biorą udział w Leśnych Przedbiegach.

– Dzisiaj trasa była trudna, bo było bardzo dużo zbiegów i podbiegów. Ja jestem prosto po zgrupowaniu w Szklarskiej Porębie, był to dla mnie pierwszy poważny start w tym sezonie, no i udało się. Jestem bardzo zadowolony, można pochwalić tę trasę, bo tutaj można naprawdę robić imprezy mistrzowskie. Trasa jest bardzo selektywna i zastanawiam się, dlaczego do tej pory nikt jeszcze nie organizował takich imprez. Na tym biegu jestem pierwszy raz, ale wcześniej brałem już udział w biegach sylwestrowych – powiedział Tomasz Sobczyk z Luks Żurawina, zwycięzca tegorocznego Crossu.

Trzebniczanin, Damian Jarecki tuż po biegu powiedział nam:

– Dobrze mi się dzisiaj biegało, tylko w lesie było dość chłodno, wynik jest zadowalający jak na tyle co biegam. Przede mną jest teraz maraton na który jadę do Ostrowa, więc myślę, że dla mnie dzisiaj było dobre przygotowanie. Trasa nie jest dla nas czymś nowym, ponieważ biegamy co miesiąc w Leśnych Przedbiegach. Nie jest więc dla nas trudna, ale dla innych zawodników z pewnością wymagająca.

– Trasa była bardzo fajna, ponieważ zróżnicowana. Było sporo podbiegów i jeden dłuższy zbieg. Trasa fajna, ponieważ nie ma znużenia, cały czas coś się dzieje, trzeba myśleć, rozkładać siły. Pierwszy raz brałam udział w zawodach w Trzebnicy, a dowiedziałam się o nich na stronie Maratony Polskie. Co roku jestem zapisana na Bieg Sylwestrowy i za każdym razem coś mi wypada, więc nie brałam jeszcze w nich udziału – powiedziała pani Agnieszka z Wrocławia.

 

Wyniki:

1) Tomasz Sobczyk, Wrocław, 36:59 min.

2) Andrzej Hazubski, Trzebnica, 39:34

3) Sławomir Pieczurowski, Wrocław, 39:40

4) Paweł Rak, Oleśnica, 40:06

5) Bartosz Bielicki, Milicz, 40:19

6) Paweł Pelc, Wrocław, 40:52

7) Paweł Bogdał, Międzygórze, 41:00

8) Wojciech Maleszka, Wrocław, 41:21

9) Damian Jarecki, Trzebnica, 41:45

10) Karol Komorowski, Trzebnica, 41:53.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here