Samorządowcy powiatu podglądali Niemców

47

To było spotkanie z naszej inicjatywy. Poprosiliśmy naszych partnerów, żeby zorganizowali nam wizyty w tamtejszych inkubatorach przedsiębiorczości i w tzw. parkach technologicznych – wyjaśnił szef zarządu powiatu. – Zrobiłem to dlatego, bo po konsultacjach z marszałkiem Jerzym Tutajem, który obecnie pracuje nad przyszłym regionalnym programem operacyjnym, ustaliliśmy, że w perspektywie finansowania z Unii Europejskiej do 2014 roku, na pobudzanie aktywności gospodarczej będą przeznaczone duże pieniądze. Wychodząc z założenia, że najlepiej uczyć się, korzystając z cudzych doświadczeń, niż wyważać już przez kogoś otwarte drzwi, pojechaliśmy zobaczyć, jak robią to nasi sąsiedzi. Wizyta była naprawdę bardzo merytoryczna i dużo się nauczyliśmy.

Trzebniczanie zwiedzili Gründerzentrum w Braunschweigu, jeden z największych inkubatorów przedsiębiorczości w Dolnej Saksonii. Przedsiębiorca „dojrzewa” w inkubatorze przez kilka lat, ale wparcie stopniowo maleje. W pierwszym roku, ma pełną pomoc za darmo: korzysta z lokali, porad prawników ekonomistów oraz technologów, w drugim roku już zaczyna część kosztów pokrywać z własnych dochodów; w trzecim i czwartym – koszy zbliżają się do warunków rynkowych, a w piątym roku, firmy całkowicie przechodzą na własny rachunek i przeprowadzają się do własnych siedzib, robiąc miejsce następnym. Ważną rolę w niemieckich inkubatorach spełniają lokalne uczelnie i szkoły, które doradzając nowo powstałym firmom wspierają rozwój przedsiębiorczości. – W inkubatorze w Braunschweigu w ciągu piętnastu lat istnienia powstało ponad 140 firm i tylko cztery nie utrzymały się na rynku – powiedział starosta.

Więcej przeczytasz po zalogowaniu się na stronie.

[hidepost=0]Starosta zdradził, że – choć jeszcze nie ma żadnych wytycznych, co do przyszłego programu operacyjnego – już rozpoczęto prace koncepcyjne nad stworzeniem dwóch pierwszych inkubatorów przedsiębiorczości w naszym powiecie. Jeden ma powstać w Trzebnicy, przy ul. Leśnej, w pawilonie za budynkiem starostwa, drugi – w Żmigrodzie, w budynkach po dawnych warsztatach szkolnych przy ul. Rzeźniczej. – Kolejny inkubator chcielibyśmy otworzyć w Obornikach Śląskich, ale tam nie mamy odpowiednich pomieszczeń, więc będziemy chcieli dogadać się z gminą lub pozyskać od urzędu marszałkowskiego jeden z budynków po byłym sanatorium – dodał starosta. Co będzie się znajdowało w inkubatorach? Nowo zakładane firmy na początku działalności będą mogły liczyć na pomoc administracyjno – biurową, pomoc prawnika i pomoc księgową; bezpłatny lokal; do dyspozycji będą miały wspólny sekretariat, sale konferencyjne. – Oprócz tego będziemy także dążyli, żeby pracownicy inkubatora zadbali o pomoc naukowo techniczną. Gdy początkujący przedsiębiorca będzie miał problemy z opracowaniem np. nowej technologii, pracownik inkubatora zwróci się do uczelni wrocławskich: Politechniki lub Uniwersytetu Ekonomicznego z wnioskiem o opracowanie rozwiązania dla tego przedsiębiorcy – wyjaśnił Adach. Trzebniczanie byli także w nowo utworzonym instytucie Energie – Forschungszentrum, gdzie prowadzi się badania nad energią odnawialną, solarami oraz fotowoltaiką. Ta wizyta także była nieprzypadkowa, gdyż już od jakiegoś czasu w Trzebnicy pracuje się nad wykorzystaniem energii słonecznej w budynkach administrowanych przez starostwo, m.in. w Szpitalu św. Jadwigi.[/hidepost]

 

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here