Rodzice zapłacą więcej za przedszkole

54

Ogromne wzburzenie wzbudziło w jednym z rodziców to, że miasto na ten rok obniżyło kwotę subwencji na maluchy, które chodzą do niepublicznych przedszkoli. Jak mówił tata przedszkolaka, miasto nie prowadzi „czystej polityki” w tym zakresie.

To nie jest tak, że rodzice posyłają dzieci do niepublicznych placówek, bo tak im się podoba, bo nie chcą, żeby ich dzieci chodziły do dużych przedszkoli, ale dlatego, że w publicznych placówkach nie ma miejsc. Ja osobiście jestem bardzo zadowolony z opieki, jaką oferuje Żabka, ale jako rodzice musimy płacić w sumie kilkaset złotych więcej niż gdyby nasze dziecko chodziło na przykład do przedszkola na ul. Sikorskiego. Uważam, że jeżeli miasto nie potrafi zapewnić wszystkim miejsc, to nie powinno zmniejszać subwencji, bo to po prostu nie jest sprawiedliwe – powiedział tata jednego z dzieci (dane osobowe do wiadomości redakcji).

Więcej możesz przeczytać a aktualnym wydaniu papierowym gazety lub po zalogowaniu do naszego portalu. Zachęcamy do rejestracji.

[hidepost=0]Przedszkole „Żabka”, które mieści się przy ul. Władysława Jagiełły działa już od 2010 roku. Placówka przewidziana jest na 40 dzieci, a w chwili obecnej uczęszcza do niej 38 maluchów. Są to dzieci w wieku od 2,5 do 6 lat. Warunkiem przyjęcia do przedszkola jest to, żeby dziecko było samodzielne, tzn. musi próbować samodzielnie jeść i zgłaszać potrzeby fizjologiczne.  Teraz rodzice płacą za przedszkole stałą miesięczną opłatę 250 zł, niezależnie od tego, ile dni w miesiącu dziecko chodzi do przedszkola. Stawka żywieniowa dziennie to kolejne 9 zł. Za zajęcia dodatkowe rodzice w przedszkolu niepublicznym również uiszczają opłaty, są to odpowiednio 18 zł za rytmikę, 30 zł za język angielski. Bezpłatnie dzieci mogą korzystać z rytmiki. To zdecydowanie drożej niż w publicznych placówkach, ale rodzice, którzy nie mają co zrobić z dziećmi, bo na przykład ich pociechy nie dostały się do publicznego przedszkola, często chcąc pracować nie mają wyjścia i ponoszą wyższe koszty. A dlaczego wyższe? Ponieważ gminy w inny sposób dotują pobyt jednego dziecka w różnych typach placówek. – Do tej pory dotacja jaką otrzymywaliśmy do jednego dziecka wynosiła 458 zł. W poprzednich latach wysokość subwencji również się wahała, ale nigdy nie było aż tak drastycznej obniżki. Rozmawialiśmy z rodzicami, że trzeba będzie jakoś tę sprawę rozwiązać. Ze swojej strony nie chcemy całością kosztów obarczać rodziców, bo dla niektórych 50 zł miesięcznie więcej to będzie bardzo dużo. Najprawdopodobniej podzielimy się kwotą po połowie, rodzice zapłacą tylko o 25 zł więcej – mówi właścicielka przedszkola Romualda Bożena Grzegorzewska i dodaje, że sama nie ma zbyt dużego pola manewru: – Nie mogą ciąć kosztów na pracownikach, bo wtedy nie spełnię warunków przewidzianych w ustawie i placówka nie będzie mogła w ogóle funkcjonować. Zastanawia nas tylko, dlaczego subwencja została obniżona tak znacznie? Wszyscy dostali mniej  Leszek Pawlak, sekretarz Obornik Śląskich przyznaje, że również bezpośrednio do niego zwrócił się jeden z rodziców dziecka, które uczęszcza do Żabki, z prośbą o wyjaśnienie, dlaczego w tym roku dotacja jest aż o 50 zł niższa na każde dziecko. – Należałoby zacząć od tego, że w gminie Oborniki Śląskie dotacja i tak jest wysoka. Kiedy porównamy ją chociażby z wysokością tej, która przekazywana jest w gminie Trzebnica okaże się, że w Obornikach jest o 100 zł wyższa na każde dziecko. Budżet gminy dysponuje pewną kwotą, którą musi rozdzielić pomiędzy przedszkola publiczne, niepubliczne i punkty przedszkolne. Zasady podziału pieniędzy są takie, że w placówkach niepublicznych, na każde dziecko przeznaczane jest 75 procent kwoty dotacji, jaką otrzymują placówki publiczne, natomiast punkty przedszkolne, dostają 45 proc. kwoty tego, co przedszkole publiczne – wyjaśnia sekretarz. Jak dodaje, każde przedszkole niepubliczne otrzymało taką samą kwotę. – Nie możemy różnicować placówek niepublicznych. Dla każdej kwota dotacji na jedno dziecko jest taka sama w całej gminie. Tak stanowią zapisy ustawy. Nie możemy nikogo wyróżniać. Wszystkie placówki muszą sobie jakoś poradzić z tą sytuacją. Zdaję sobie sprawę z tego, że 50 zł więcej miesięcznie to może być dla rodziców spory wydatek, dlatego uważam, że przedszkole powinno podzielić tę brakująca kwotę po połowie i w połowie samo ją pokryć, a drugą powinni zapłacić rodzice – uważa Leszek Pawlak.[/hidepost]

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here