Starosta kontra burmistrz – 1:0

48

W połowie grudnia starosta Robert Adach zaskarżył do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, postanowienie wydane przez burmistrza Marka Długozimę, dotyczące zawieszenia na okres 9 miesięcy wydania warunków zabudowy dla działki będącej własnością powiatu. Dodajmy, że starosta chciał sprzedać działkę, a pieniądze przeznaczyć na szpital. Po rozpatrzeniu zażalenia, SKO nie miało wątpliwości i w całości uznało racje starosty. Urząd Gminy musi ponownie rozpatrzyć sprawę.

Z działką był problem, bo nie ma miejscowego planu

Powiat Trzebnicki, który jest właścicielem działki nr 8/7 AM8 w obrębie ulic Milickiej i Piwnicznej, usiłuje sprzedać tę nieruchomość od ponad 2 lat. Niestety teren, na którym znajduje się nieruchomość nie ma jeszcze ustalonego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Jedyny zapis dotyczący przeznaczenia dla tej nieruchomości został ujęty w studium zagospodarowania przestrzennego, jako „P,S – przemysł, składy”.

Po raz pierwszy nieruchomość usiłowano sprzedać w październiku 2011 r., po raz drugi wystawiono ją na sprzedaż w grudniu 2011 r. Kiedy po raz kolejny nie znalazł się chętny, zaniechano dalszych prac związanych ze sprzedażą. Jak tłumaczył nam później starosta, żaden z potencjalnych nabywców nie był zainteresowany kupnem nieruchomości, dla której nie ma sporządzonego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Nikt nie chciał przecież  kupować przysłowiowego „kota w worku”.

Aby uatrakcyjnić nieruchomość, powiat zlecił jednej z firm architektonicznych opracowanie koncepcji urbanistycznej, wedle której na przedmiotowej działce mogłoby powstać osiedle mieszkaniowe: 8 budynków wielorodzinnych wraz z podziemnymi garażami. Opracowaną koncepcję złożono do Urzędu Gminy 20 września 2012 r. z prośbą o wydanie warunków zabudowy. Starosta na początku listopada 2012 r. otrzymał odpowiedź, że burmistrz wszczął postępowanie w sprawie. Od tego czasu trwały wzajemne uzgodnienia starosty z wojewódzkim konserwatorem ochrony zabytków. A decyzja została na jakiś czas zawieszona. Po wydaniu pozytywnej opinii przez konserwatora, zezwalającego na budowę na działce osiedla mieszkaniowego, starosta ponownie tj. 9 października 2013 r. wystąpił do burmistrza  z prośbą o wydanie warunków zabudowy. Jednak zamiast warunków, burmistrz 20 listopada 2013 r. poinformował, że zawiesza postępowanie administracyjne, w sprawie wydania decyzji na okres 9 miesięcy. Włodarz gminy, swoje stanowisko umotywował tym, że dla tego terenu nie ma sporządzonego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Z tym nie zgodził się starosta i na początku grudnia złożył zażalenie do SKO.

SKO przychyla się do racji starosty

W połowie stycznia Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło w całości zaskarżone postępowanie. Oznacza to, że burmistrz raz jeszcze będzie musiał przeprowadzić procedurę wydania warunków zabudowy dla nieruchomości starosty. Jak czytamy w uzasadnieniu do postanowienia SKO, burmistrz nie mógł tylko na podstawie braku uchwały do miejscowego planu, zawieszać prowadzonego postępowania: Zawieszenie postępowania na podstawie samej tylko uchwały o przystąpieniu do sporządzenia planu wymaga jednak szczegółowego uzasadnienia organu pierwszej instancji i wykazania, że zawieszenie jest niezbędne celem realizacji władztwa planistycznego. Organ winien zatem w uzasadnieniu wskazać dlaczego postępowanie lokalizacyjne winno zostać zawieszone, biorąc właśnie pod uwagę zasadę proporcjonalności. W rozpatrywanej skardze tego zabrakło. Przede wszystkim w aktach sprawy brak jest dokumentów potwierdzających konieczność zawieszania postępowania – uchwały w sprawie przystąpienia do sporządzenia planu miejscowego, wypisu i wyrysu ze studium.

Analizując zażalenie starosty, SKO stwierdziło, że burmistrz zawieszając postępowanie wadliwie sformułował postanowienie. Nie wykazał w dokumencie końcowej daty zawieszenia, co było niezgodne z obowiązującymi przepisami. Aby zawieszenie postępowania nie budziło wątpliwości między stronami, należy podać początkową i końcową datę.

Przypomnijmy, że starosta – o czym pisemnie poinformował burmistrza przed zaskarżeniem postanowienia do SKO, zamierza przeznaczyć pieniądze ze sprzedaży nieruchomości, na częściowe pokrycie długów szpitala powiatowego. Czy tym razem burmistrz wyda warunki zabudowy dla starosty, jak zakończy się to postępowanie? Sprawie będziemy się przyglądać.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here