Koty: sterylizacja, kastracja. Po co i kiedy?

1507

Wiosna za pasem ale w przyrodzie już wrze. Koty marcują się od połowy lutego do połowy listopada. Natomiast od połowy listopada do połowy lutego trwa tzw. cisza płciowa. Inaczej jest u kotów, które część dnia, szczególnie wieczorem przebywają w naszych domach, ale o tym później. Nazwa marcowanie pochodzi zapewne stąd, że w marcu przypada największe nasilenie kocich godów. To czy kotka ma rujkę zależy od słońca, od długości dnia świetlnego. W lutym dzień wydłuża się i koty rozpoczynają swoje gody. Dziwne dźwięki zawodzenia lub płaczu dziecka wydają zazwyczaj kocury, gdy rywalizują między sobą o teren, na którym znajduje się chętna do spółkowania kotka. Kotki są bardzo rozwiązłe seksualnie. W czasie trwania rui (ok. 7 dni), kopulują z kilkoma kawalerami. Potem zachodzą w ciążę (ok. 60 dni) by urodzić 3-5 kociąt, odchować je i znów w okolicach czerwca zajść w kolejną ciążę. Odstępstwo od tego co napisałem powyżej występuje, gdy kotki zimą mają sztucznie przedłużany dzień. Dzieje się tak, gdy kot po zmroku przychodzi do domu i spędza z nami czas w jasnych, oświetlonych pomieszczeniach, lub cały dzień przebywa w domu niewypuszczany na zewnątrz. Wtedy kotka ma rujkę przez 7 dni w miesiącu, przez kolejnych 12 miesięcy w roku. Dzień jest wtedy „sztucznie” wydłużany.  Jak wygląda ruja u kotek? Kotka jest niespokojna, pobudzona, ma wielkie oczy, staje się wyjątkowo towarzyska, pragnie pieszczot, często przyjmuje charakterystyczną pozycję z uniesionym zadkiem i  odchylonym na bok ogonem. Bardzo miauczy, jest wręcz natrętna. Tak dzieje się w dzień, ale też i w nocy, co może być wyjątkowo uciążliwe dla domowników. Zachowanie kotek podczas rujki jest jednym z powodów zgłaszania się właścicieli z zapytaniem o sterylizację lub kastrację. Niechciane kocięta to kolejny powód.

  Kocurki też mogą  uprzykrzyć życie. Znaczenie terenu, obsikiwanie drzwi, mebli, nieprzyjemna woń moczu kocurów powodują u niektórych właścicieli negatywne emocje. Częste bójki z innymi kocurami doprowadzają do wystąpienia zakażeń przyrannych – w postaci ropni. Kocur wtedy nie je, nie pije, ma gorączkę, jest osowiały. Czasem bójki doprowadzają do trwałych uszkodzeń niektórych części ciała, zwłaszcza uszu i oczu.

  Wspomnieć trzeba także o kotach żyjących  wolno. Ich nadmierne dokarmianie przez ludzi, szczególnie poza porą zimową porą, prowadzi do ich niekontrolowanego rozmnażania. Stąd konieczność ograniczania liczebności kotów poprzez profilaktykę rozrodu.  Ta świadomość i edukacja jest bardzo ważna.

  Wokół  tematu kastracji i sterylizacji  kotów narosło wiele mitów. Kiedy kastrować, sterylizować? Czy można wykastrować kotkę? Czy musi mieć choć jeden raz kocięta? A czy można kastrować w trakcie rui.  Na te pytania chętnie odpowiedzą lekarze weterynarii pracujący na terenie naszego powiatu. Ja natomiast chciałbym tylko ogólnie przybliżyć ten temat, zahaczając o najważniejsze sprawy.

   Zabiegi z reguły są bezpieczne, jednak w weterynarii konieczność częstszego stosowania leków do narkozy powoduje zwiększenie ryzyka ich działań ubocznych. Niestety bez znieczulenia i uspokojenia farmakologicznego wiele zabiegów, które u ludzi wykonuje się z powodzeniem bez  znieczulenia, u zwierząt jest niewykonalne.

  Często właściciele zwierząt dzwonią i pytają czy mogą wykastrować kocura czy kotkę. Pytam się kiedy, a oni na to, że zaraz mogą przyjechać… Odpowiadam: żywy organizm to nie urządzenie, czy samochód, a  zabieg operacyjny to nie wymiana oleju . W dodatku dzisiaj czas jest wartością deficytową. Planując sterylizację lub  kastrację skontaktujmy się kilka dni wcześniej z lekarzem weterynarzem, by wspólnie ustalić termin. Będzie wam za to wdzięczny.

   Należy kotkę, kota odpowiednio przygotować do zabiegu. Zwierzę musi być oczywiście całkowicie zdrowe. Głodówka jest najważniejsza i musi trwać 24 godziny. Można w tym czasie podawać jedynie niewielkie ilości wody. Koty mogą zjeść wszystko jak są głodne, zdarzył się kot który zwrócił frędzle z kuchennej firanki i migdały pozostawione na stole w salaterce. Funkcjonują w świecie 3D.  Koty nieprzegłodzone męczą  powtarzające się wymioty przed i po zabiegu.

  Moim skromnym zdaniem lepiej gdy  takie zabiegi są wykonywane w grudniu i styczniu. Wtedy jest tzw. cisza płciowa. Także lekarze weterynarze być może mając zimą mniej spraw bieżących na głowach, mogą poświęcić więcej czasu na tego typu planowe zabiegi. Wtedy kotki nie mają rujki i nie są w ciąży.

 U kocurów nie ma potrzeby zakładania szwów, ranki goją się szybko i zwykle bez powikłań. U kotek tego typu zabieg jest bardziej skomplikowany. Ranka po operacji jest z boku ciała bądź na brzuszku i czasem wymaga zabezpieczenia, np. przy pomocy specjalnego ochronnego ubranka.

 W następnym numerze opiszę, jak podobne problemy wyglądają u psów.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here