Przewodnicząca rady blokuje przywrócenie prawa

151

Przypomnijmy, dwa tygodnie temu, opisaliśmy niezgodną z ustawą o samorządzie gminnym sytuację w Radzie Gminy Zawonia. Otóż jak nas poinformowali mieszkańcy, od 2010 roku, a więc od początku kadencji, przewodnicząca Rady Gminy i jej zastępca zasiadają w komisji rewizyjnej, czego zabrania im ustawa. Jeśli dodamy, że komisja rewizyjna RG Zawona, liczy tylko cztery osoby, okaże się, że połowa składu zasiada tam nielegalnie.

Przewodnicząca rady Dorota Worotniak, tłumaczyła nam wtedy, że nie znała ustawy, a o całej sprawie pierwszy raz usłyszała 31 stycznia, w piątek, gdy nasz dziennikarz zadał pytania wójtowi. – Teraz będziemy się zastanawiać jak to naprawić. Jak tylko sprawa zostanie wyjaśniona, podejmiemy odpowiednie decyzje – odpowiedziała wtedy, wyraźnie zaskoczona, przewodnicząca rady Dorota Worotniak.

W tym samym czasie otrzymaliśmy informację od nadzoru wojewody, że po naszych pytaniach, w tej sprawie prowadzone jest już postępowanie nadzorcze, mające na celu, przywrócenie stanu zgodnego z prawem. W dodatku wojewoda dolnośląski już zwolnił pracownika, który nie wychwycił naruszenia prawa.

Jakież więc było nasze zdziwienie, gdy dowiedzieliśmy się, że w dniu, kiedy NOWa gazeta pojawiła się w kioskach, przewodnicząca Worotniak wysłała do wojewody pismo, w którym czytamy m.in.: „(…) uprzejmie informuję, że w grudniu 2013 roku, tj. w chwili powzięcia informacji o nieprawidłowościach dotyczących składu komisji rewizyjnej, Rady Gminy Zawonia, zarówno ja jak i wiceprzewodniczący Rady Gminy pan Łukasz Łagoda zrezygnowaliśmy z członkostwa w tej komisji.” Zastanawiamy się, czy przewodnicząca nie pomyliła dat, bo przecież o sprawie dowiedziała się dopiero 31 stycznia tego roku, a nie w grudniu 2013.

Dalej czytamy, że Rada Gminy dopiero zajmie się zmianami w składzie komisji rewizyjnej na najbliższej – lutowej sesji rady.

Ponieważ z wcześniejszej wypowiedzi przewodniczącej wywnioskowaliśmy, że jeszcze nie zdecydowała się zrezygnować, z którejś z funkcji, a z kolei w liście do wojewody napisała, że już – razem z wiceprzewodniczącym Łukaszem Łagodą – nie zasiadają w komisji rewizyjnej, wczoraj jeszcze raz zapytaliśmy, kiedy i jaką podjęła decyzję oraz w jaki sposób pracują od tego czasu komisja i cała rada.

Dorota Worotniak odpowiedziała nam: – O występującej nieprawidłowości w składzie Komisji Rewizyjnej rozmawiałam z panem wójtem w grudniu 2013 r. Po rozmowie ustaliliśmy, że z końcem grudnia złożę pisemną rezygnację z zajmowanej funkcji. Nie chcąc burzyć ustalonego porządku sesji grudniowej, złożyłam rezygnację z pełnienia funkcji członka komisji w dniu 31 grudnia 2013 r. Taką samą decyzję podjął przewodniczący komisji rewizyjnej. Od naszej rezygnacji nie odbyła się sesja Rady Gminy. Od czasu naszej rezygnacji nie odbyło się żadne posiedzenie komisji rewizyjnej.

Faktycznie, ostatnia sesja w ubiegłym roku odbyła się 30 grudnia, czyli dzień przed złożeniem przez radnych rezygnacji i od tego czasu gremia te nie zbierały się. Z tego więc wynika, że rezygnacje z pracy w komisji radna Worotniak i radny Łagoda złożyli sami sobie jako przewodniczącym komisji i rady. W dodatku przez półtora miesiąca – do czasu interwencji wojewody – nie zrobili nic, żeby sprawie nadać bieg. Zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym, zwoływanie sesji należy przecież do kompetencji przewodniczącego rady, czyli… Doroty Worotniak.

My zastanawiamy się, czy decyzje podejmowane przez komisję rewizyjną przez te wszystkie lata są ważne, skoro w głosowaniach brały udział osoby nieuprawnione. Jest to o tyle istotne, że przecież to właśnie komisja rewizyjna opiniuje wykonanie budżetu i wydaje opinię co do udzielenia absolutorium wójtowi. Nie wiemy też, czy radni Worotniak i Łagoda pobierali diety za zasiadanie w tejże komisji, jeśli tak, to pieniądze te powinny być natychmiast zwrócone.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here