Zwyciężyć sąsiadki, radość wielka

540

Pierwszy set już od pierwszego uderzenia rozpoczął się od prowadzenia gości. Olimp uciekał a Gaudia goniła go. Taka zabawa kota z myszką. Dopiero pod koniec seta Gaudia nadepnęła przyjezdnym na piętę zbliżając się punktowo do rywalek wynikiem 22 do 23. Ale były to jedyne napawające nadzieje na zwycięstwo gospodyń. Gdyby nie wynik, wskazujący na przewagę przyjezdnych można by powiedzieć, że obie drużyny były równe sobie. U trzebniczanek mądrze atakowała Daria Popiel. Raziła silnymi uderzeniami Sylwia Loch. Ze strony gości podobały się atakujące: Karolina Grzesiak i Klaudia, Kubas. Obie silnie i skuteczne uderzały w czyste pole rywalek. Trzeba dodać, że obie drużyny równomiernie i skutecznie punktowały blokiem, z tą uwagą, że trzebniczanki miały więcej zatrzymań ataku blokiem, a oborniczanki więcej okazji by obić blok i punktować. Drużyny z własnej winy traciły punkty: Gaudia atakując oddała rywalkom 3 punkty, zaś Olimp 4. W zagrywce Gaudia popełniła 3 błędy, a rywalki 1. W punktowaniu atakiem obie drużyny zapisały równowagę po 10 punktów. Trzebnica przegrała na skutek popełnienia większej ilości błędów własnych i nie wykorzystanych dobrych sytuacji do zdobycia punktów. W opisie tego seta należ ujawnić jedną uwagę. Gdyby gra toczyła się tak jak na początku do remisu 6 do 6, byłby to set bardzo ciekawy, a wynik inny. Jednak więcej doświadczenia i „cwaniactwa” sportowego wykazały zawodniczki Olimpii i słusznie wygrały seta.

Drugi set rozpoczął się podobnie jak pierwszy, z tym że podobny były tylko w pierwszych fragmentach seta. Potem wszystko potoczyło się pod dyktando przyjezdnych. Choć były momenty, gdy gospodynie remisowały. Takie sytuację obserwowaliśmy przy stanie seta 3:3, 11:11, 13:13, 15:15. Były momenty przewagi gospodyń np. 12:11, czy 16:15 Ostatecznie set zakończył się wysokim zwycięstwem 25:18 dla przyjezdnych. W tej partii obserwowaliśmy popis strzelecki dwu zawodniczek w obu drużynach. U gospodyń punktowały z różnych sytuacji Sylwia Loch i Daria Popiel, a u rywalek:  Karolina Grzesiak i Klaudia Kubaś. Byłoby grzechem nie wspomnieć o punktach zdobytych atakiem przez Izę Tarasek Paulinę Gryguć, czy uderzenia z „krótkiej” Magdaleny Sorojewicz. W tym secie zwycięstwo zapewniły drużynie skuteczne ataki. Olimp punktowała atakiem 15, a Gaudia 8 razy. W pozostałych elementach rozegrań odnotowaliśmy względną równowagę, tak w zagrywce, bloku, czy błędach własnych. W tym secie bacznie obserwowaliśmy obie libero. One zwykle zapewniały rozgrywającym dobre podania do skutecznych podań atakującym. Wyższą notę daliśmy przyjezdnej. U gospodyń podobała się gra w obronie Sylwii Loch. Ratowała drużynę z kilku bardo trudnych sytuacji, zaś niektóre zawodniczki ze spokojem patrzyły, w kilku sytuacjach, jak piłka leci na parkiet. Ogólnie biorąc Gaudia znacząco poprawiła grę w obronie i bloku.

Trzeci set mógł być ostatnią szansą dla Gaudii, gdyby nie brakło zawodniczkom ducha walki. Już po paru minutach mieliśmy wynik 7:2 dla gości. Dopiero gdy trener Danuta Żołdak zatrzymała grę pobierając „czas” gospodynie zaczęły punktować. I choć rywalki wyprzedzały gospodynie o 5 czy 6 punktów to powoli pogoń trzebniczanek stawała się skuteczna. Tak naprawdę ostre granie zaczęło się pod koniec seta. Przy remisie 18:18 obserwowaliśmy długą wymianę piłek. Żadna z drużyn nie mogła skutecznie zapunktować. Dopiero Karolina Grzesiak z dalszej odległości niepozornie uderzyła, a trzebniczanki nieporadnie broniły i mieliśmy na tablicy 19 do 18 dla gości. Po tej trochę zabawnej sytuacji, mieliśmy już grę stateczną, punkt za punkt, ale o jedno oczko lepsi byli goście, a ostatni punkt zdobyła Paulina Gryguć, kończąc mecz stanem 3 do 0 dla Olimpu (do 22, 18 i 22). W meczu wystąpiły:

W Gaudii: Dominika Zdybel, Kinga Zimowska, Małgorzata Starościak, Kinga Dziubczyńska, Ewa Maj, Iga Rojewska, Sylwia Loch, Małgorzata Piotrowska, Aleksandra Haracz, Nikola Stawińska, Daria Popiel, Anna Sieczejko;

W Olimpie: Paulina Gryguć, Magdalena Sorojewicz, Oliwia Żak, Klaudia Kubaś, Karolina Grzesiak, Iza Tarasek, Aleksandra Woźniak, Katarzyna Mróz, Katarzyna Wysocka, Anita Kozioł, Anna Popow. Drużynę prowadziła trenerka Iwona Pelc.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here