Młodzi dziennikarze w NOWej

211

Jedenaścioro uczniów z klasy IV i V, uczestniczących w projekcie „Zajęcia dziennikarsko – filmowe z ITC” z opiekunką grupy, nauczycielką języka polskiego Moniką Witczak przyjechało, by zapoznać się z funkcjonowaniem redakcji gazety.

Redaktor naczelny NOWej Daniel Długosz opowiedział młodym kolegom historię gazety i porównał, jak powstawała kiedyś, a jak powstaje teraz. Adepci dziennikarstwa dowiedzieli się między innymi, że początkowo gazeta miała być… radiem, ale na przeszkodzie stanęła nowo wprowadzona ustawa nakazująca uzyskanie koncesji.

Dzieci z Wiszni Małej wysłuchały, jak powstaje proces produkcyjny pisma: od kolegium redakcyjnego, podczas którego omawiane są tematy, które znajdą się w kolejnych numerach gazety, poprzez zbieranie materiałów, pisanie i redagowanie tekstów, a następnie łamanie poszczególnych kolumn, czyli stron gazetowych, a w końcu przesyłanie gotowego wydania w formie elektronicznej do drukarni. Dowiedzieli się też m.in. czym różni się praca dziennikarzy w gazecie lokalnej od ich kolegów wydających np. gazety ogólnopolskie czy programy radiowe i telewizyjne.

Mali goście zadawali mnóstwo pytań. Interesowało ich m.in.: jak poszukuje się tematy do gazety, jak zbiera informacje, na czym polega praca dziennikarzy, na jakim obszarze zbiera się informacje i na jakim wydaje się gazetę, czy praca jest ciekawa? Pytali też, jakie szkoły przygotowują dziennikarzy i czy łatwo znaleźć pracę w tym zawodzie. Dopytywali o genezę nazwy NOWa gazeta trzebnicka. Dzieci interesowały się też nazewnictwem używanym w nowoczesnej poligrafii, chciały się dowiedzieć np. co to jest pdf, a co to deadline; poznawały też fachowe nazwy elementów, które występują w gazecie: lid, rozkładówka, raster, infografika. Było także mnóstwo pytań dotyczących poligrafii: jak drukuje się gazetę kolorową, do czego służą znaczki – krzyżyki, kółeczka i kolorowe lub szare kwadraciki – drukowane na marginesach stron gazet i jak to się dzieje, że strony są zawsze ułożone po kolei…

Na prośbę opiekunki grupy redaktor naczelny opowiedział też dzieciom, kiedy można zamieszczać w gazetach, ale też w internecie, zdjęcia ludzi. Dzieci dowiedziały się dlaczego zamieszczanie zdjęć kolegów czy koleżanek, bez ich zgody, np. na facebooku, może komuś zaszkodzić.

Goście zaplanowali sobie kolejne etapy przygody z produkcją gazet: wizyta w drukarni oraz… zaproszenie dziennikarzy do siebie, do szkoły. Wycieczka zostanie także opisana w szkolnej gazetce.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here