Noc pełna niespodzianek

635

W piątkowy wieczór, zarówno przed hotelem, jak i w jego wnętrzu panowało ogromne zamieszanie. Wszystko to za sprawę najważniejszego w życiu balu, jakim jest studniówka. Wewnątrz zgromadzili się już przepięknie ubrani maturzyści z Powiatowego Zespołu Szkół nr 2 im. Piotra Włostowica w Trzebnicy, ich rodzice, nauczyciele i bliscy. Obecni byli również zaproszeni goście: starosta powiatu trzebnickiego Robert Adach z żoną, oraz naczelnik wydziału oświaty, kultury i sportu Wojciech Wróbel również z żoną.

W swoim pierwszym w życiu tak ważnym balu uczestniczyło prawie 90 uczniów z klas: III Liceum Profilowanego (LP), oraz IV: Technikum Ekonomicznego (TE), Technikum Handlowego (TH), Technikum Informatycznego (TI) oraz Technikum Logistycznego (TL).

Po raz pierwszy o oprawę muzyczną zadbali DJ-e z Dance Party.

Po raz pierwszy skorzystaliśmy z DJ-a i nam się bardzo podobało. Była bardzo fajna zabawa, bo panowie świetnie wszystko poprowadzili – powiedziała wicedyrektorka szkoły Alicja Demkowicz.

Imprezę rozpoczął tradycyjnie polonez. Obserwując ten wspaniały taniec w wykonaniu uczniów, niejednemu z rodziców łza się w oku zakręciła. A było na co popatrzeć. Młodzież z wielkim przejęciem i ogromną starannością zaprezentowała taniec, w którym było wiele dość skomplikowanych figur. Nie byłoby tego sukcesu gdyby nie nauczycielki: Iza Janicka, Dagmara Wolska i Patrycja Mrozińska, które poświęciły wiele czasu na to, by wyćwiczyć z uczniami ten układ. Oczywiście podczas tańca, większość rodziców filmowała i fotografowała swoje prawie dorosłe już pociechy. Po tańcu była chwila dla rodziców, którzy obfotografowali swoje dzieci, a następnie czas na przemówienia i oficjalne otwarcie balu. Był też czas na podziękowania dla organizatorów, rodziców, sponsorów i nauczycieli.

Potem już na dobre rozpoczęła się dobra zabawa, która trwała do godz. 5 nad ranem.

Tradycją naszej szkoły jest to, że o północy jest drugi polonez, podczas którego uczniowie tańczą z nauczycielami. Na parkiecie wówczas są wszyscy. Oczywiście wykonujemy tego samego poloneza co uczniowie, ale jest trudniej, bo nauczyciele go wcześniej nie ćwiczą. Jest więc wesoło – powiedziała pani wicedyrektor.

Jak zwykle uczniowie szkoły na studniówkę przygotowują różne występy artystyczne dla nauczycieli i pozostałych uczniów. Są to niespodzianki, ponieważ nie wszyscy są wtajemniczeni w to, co się będzie działo.

W tym roku pierwszą niespodzianką był koncert Konrada Mareckiego (III LP) i Krzysztofa Włochyńskiego (IV TI). Był to taki międzyklasowy koncert, bardzo fajny. Młodzieży się bardzo podobał, pozostałym gościom zresztą też.

Było jak na prawdziwym koncercie, wszyscy wyszli na środek sali, śpiewali razem z nimi i się przy tym doskonale bawili. Koncert był naprawdę znakomity. Konrad śpiewał i grał, a Krzysztof grał na gitarze elektrycznej. Był to profesjonalnie przygotowany koncert – powiedziała nam Alicja Demkowicz.

Kolejną niespodzianką był film przygotowany przez Macieja Bauzę i Wojciecha Łamasza, uczniów klasy IV TI z wychowawczynią Moniką Kujawą w roli główne pt. „Od gangstera do maturzysty”. Film nagrany został na bardzo wysokim poziomie, widać było, że został zrobiony profesjonalnie.

Tradycją naszej szkoły jest to, że na studniówkę każda klasa przygotowuje jakąś niespodziankę w ramach podziękowania dla nauczycieli. Niektórzy śpiewają, inni robią prezentację, my wymyśliliśmy sobie, że zrobimy film, jako że ja trochę filmów robię. Film opowiada o tym, że naszego kolegę z klasy budzi telefon, zaspał na lekcje. W telefonie słyszy, że za 5 minut matma, zrywa się z łóżka, biegnie do auta, szybko ale bezpiecznie jedzie do szkoły, a pod szkołę już podjeżdża kolejne auto. Okazuje się, że są to gangsterzy, którzy porywają naszą panią wychowawczynię i wywożą ją do lasu – opowiedział nam Maciek Bauza.

Ja w ogóle nie wiedziałam, że będą kręcili film. Jak wpadli do klasy by mnie porwać, to byłam bardzo zaskoczona. Nakręcili to wszystko dwa dni przed studniówką, umówili się z klasą, która miała lekcje, że włączą to urządzenie z dymem, wpadli do klasy gangsterzy, porwali mnie, włożyli do bagażnika (tutaj już zamiast mnie był dubler), wywieźli do lasu, postawili przy drzewie z workiem na głowie i kazali przysięgać, że pomogę im przygotować się do matury – wspomina wychowawczyni Monika Kujawa.

Moje wrażenia ze studniówki są bardzo pozytywne. Było bardzo fajnie, muzyka też świetna, DJ-e fajnie prowadzili zabawę – powiedziała nam Weronika Miziniak.

Bardzo fajnie się bawiliśmy, przygotowania do tego balu trwały od piątkowego popołudnia, był fryzjer i kosmetyczka. Przed polonezem było trochę stresu, ale wszystko dobrze wyszło. Nie spodziewaliśmy się także takich niespodzianek – dodała Aneta Sarewicz.

Dla mnie była to z pewnością niezapomniana impreza. Na pewno dużym zaskoczeniem była przygotowana niespodzianka. Koncert wypadł bardzo fajnie. Miłym zaskoczeniem był także film, którego nikt się nie spodziewał  – powiedział na koniec Wojciech Łamasz.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here