Polonia zremisowała u siebie

55

 Poloniści pierwszy mecz zagrali na wyjeździe w Miliczu, pokonując piłkarzy z Baryczy Sułów. W sobotę zaś u siebie zawodnicy podjęli zespół WKS Wieluń z III ligi łódzko-mazowieckiej. Jak się okazało już w pierwszej połowie meczu, WKS Wieluń to wymagający przeciwnik, którego na pewno nie należy lekceważyć. Drużyna zajmuje szóste miejsce w swojej lidze. W trakcie sobotniego meczu trener Adrian Bergier na każdą z dwóch części meczu na boisko wypuścił dwie różne jedenastki.

Mecz choć rozgrywany był z dość trudnym przeciwnikiem, to poloniści nie odpuszczali i walka na boisku toczyła się na dość wyrównanym poziomie. Pierwsza bramka, jaka wpadła w sobotnim meczu powędrowała do siatki gospodarzy już w 11 minucie gry i to po uderzeniu z rzutu wolnego. To jednak nie podłamało naszych piłkarzy. Kolejnej sytuacji nie udało się zakończyć bramką trenerowi Polonii, po uderzeniu którego piłka powędrowała prosto w słupek. Więcej szczęścia mieli goście z Wielunia. W 26. minucie gry dośrodkowanie z lewej strony boiska dobrze w polu karnym wykończył zawodnik gości i gracze WKS-u wyszli na dwubramkowe prowadzenie. To chyba nie bardzo spodobało się trzebniczanom, którzy widać było, że w sposób zacięty próbują odrobić stratę. Starania te zostały nagrodzone już w  41. minucie spotkania Adrian Bergier dośrodkował z rzutu rożnego piłkę wprost na głowę dobrze ustawionego w polu karnym rywali Dawida Cychola i nasz środkowy obrońca pokonał bramkarza drużyny przeciwnej, pewnym i mocnym uderzeniem głową. Pojawiła się szansa na to, że pierwszą połowę uda się zakończyć remisem, więc piłkarze Polonii zmotywowani rozpoczęli jeszcze bardziej zaciętą walkę o piłkę. I słusznie, bo dwie minuty później do wyrównania doprowadził testowany przez Polonię napastnik, który znalazł się w polu karnym gości i popisał się precyzyjnym strzałem w krótki róg, którym pokonał bramkarza gości. Pierwsza połowa zakończyła się więc remisem 2:2.

W drugiej połowie, która była trochę słabsza od pierwszej nie udało się już strzelić ani jednego gola. I choć obie drużyny próbowały stworzyć sobie dogodne podbramkowe sytuacje, to na boisku panował momentami chaos, brakowało przemyślanych akcji, co też przełożyło się na jakość gry i skuteczność podbramkowych sytuacji. Mecz zakończył się remisem 2:2.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here