Z muzyczką i śpiewem do Maleńkiego…

54

Grono uczestników od tego czasu powiększyło się znacznie. Przeważają stali bywalcy, ale za każdym razem przybywają nowi, albo dawno niewidziani uczestnicy. Są wśród nich zarówno zwykli amatorzy wspólnego kolędowania, jak i osoby z głosami nieprzeciętnymi, śpiewające w chórze. Cenną tegoroczną nowością był akompaniament dwuosobowej kapeli panów: Kazimierza Olszewskiego i Czesława Sadownika, którzy przypomnieli także dawne, zapomniane pastorałki.

Atmosfera spotkania była miła i przyjacielska, udało nam się zachować i przedłużyć klimat niezwykłej Nocy Wigilijnej. Wspomnieliśmy także Tych, którzy kiedyś kolędowali wspólnie z nami, a teraz śpiewają już na „niebieskich pałacach”.  Za gościnne przyjęcie dziękujemy serdecznie Panu Wacławowi Pilarczykowi, a Krystynie i Władysławowi Zwierzchowskim za kontynuowanie tej pięknej tradycji. Wyrazy wdzięczności przekazujemy księdzu Andrzejowi Sulewskiemu za obecność wśród nas.

A za rok, być może, następne takie śpiewanie. Bo najpiękniejsze są nasze,  kolędy polskie…

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here