Pamięci Basi Muszyńskiej

76

Laudacje wygłoszone podczas ceremonii pogrzebowej były krótkie i opisywały przebieg jej pracy zawodowej oraz działalność społeczną. Chcę wspomnieć o innych jej zasługach i cechach osobowościowych.

Basię poznałam gdy zostałam dyrektorem Zespołu Placówek Kultury. Początkowa nasza wzajemna nieufność przerodziła się w partnerstwo i przyjaźń. Była pracownikiem lojalnym i oddanym pracy, którą lubiła. Starała się, żeby imprezy przez nią organizowane były dopracowane w najdrobniejszych szczegółach. Kochała muzykę, szczególnie wokalną. Jej oczkiem w głowie były konkursy dla dzieci.Razem z Czarkiem Cesarzem stworzyła przeglądy piosenek dla dzieci: „Biedronka”, „Kałamarz”, „Przegląd Kolęd”. Wielu dzisiejszych znanych wokalistów pochodzących z naszej małej ojczyzny m.in. jej zawdzięcza swoje odkrycie.

Zdolności organizacyjne i perfekcjonizm Basi były widoczne podczas dużych imprez i przedsięwzięć kulturalnych, jak Święta Sadów, Dożynki Gminne, Turnieje Tańca Towarzyskiego, czy wspomniane wcześniej konkursy. Imprezy przebiegały w zaplanowany wcześniej sposób. To Basia pilnowała, żeby wszystkie występujące dzieci otrzymały upominki, a artyści i zaproszeni goście poczęstunek. Pamiętamy o zupie, którą częstowała wszystkich, nie tylko swoich  pracowników, podczas imprez. Zyskiwała tym sympatię pracowników ochrony i ekip technicznych zespołów muzycznych.

Była osobą empatyczną łatwo nawiązującą kontakty. Cechowało ją duże poczucie humoru i dystans do swojego wyglądu. Taką ją zapamiętamy.

Ciężka choroba sprawiła, że w ostatnim czasie nie mogła pracować. Miała jednak nadzieję, że odzyska siły i wróci latem do pracy. Niestety Basia nie wygrała z chorobą.

Swoją pracą i postawą społeczną zasłużyła na pamięć i wdzięczność mieszkańców Trzebnicy.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here