Miło być razem

328

Spotkanie noworoczne w gronie przyjaciół ma swój niezwykły charakter. A gdy odbywa się u Kowalskich w Marcinowie ma szczególną wymowę. Zaczęło się dostojnie przy stołach, a zakończyło na parkiecie. Ale zacznijmy od początku.

Pierwsze zabrały głos panie z uniwersyteckiego chórku. Joanna Nieradka przy instrumencie i chórzystki: Krystyna Chrzanowska; Jadwiga Grodzińska i Zenobia Kulik wspaniałym wykonaniem pobudziły zebranych do śpiewania kolęd. Trzeba dodać, że nie spodziewaliśmy się usłyszeć tak wspaniałych głosów i tak pięknego wykonania każdej z kolęd. Gdy składaliśmy im gratulacje usłyszeliśmy: – Śpiewaliśmy w niepełnym składzie. Zapraszamy, gdy będziemy w komplecie.

Po występie chóru salą zawładnął gospodarz Muzeum Regionalnego Marian Kowalski. Od tego momentu można przytoczyć treść piosenki Jerzego Połomskiego – „Cala sala śpiewa z nami…” Bo też cala sali poszła w śpiewy. Były kolędy, pieśni patriotyczne, wojskowe, ludowe, polskie, rosyjskie. Usłyszeliśmy też solo Adama Bronieckiego – „Na ulic kurz, na dowór creń…” przy wtórze Mariana Kowalskiego i części zebranych. Po jego występie cała sali przypomniała sobie wspaniałe piosenki z lat harcerskich: „Płonie ognisku i szumią knieje…” czy „Płonie ognisko w lesie…” Tak wspomnienia dawnych, młodzieńczych lat rozanielają, przypominają czasy beztroski. Nic dziwnego, że z taką ochotą są śpiewane, gdy jest ku temu okazja podczas spotkań osób dojrzałych. Będąc na wielu spotkaniach czy imprezach zawsze można usłyszeń znaną melodię „Hej sokoły…” Bo to melodia, znana, łatwa do śpiewania i piękna zarazem. Tym razem wszyscy, jak jedna pan, jak jeden mąż, wszyscy włączyli się do chóru.

Gdy spotkanie chyliło się ku końcowi, początkowo panie, a następnie i panowie ruszyli na parkiet. Przy okazji noworocznego spotkania pani prezes Uniwersytetu Trzeciego Wieku poinformowała zebranych o ważniejszych założeniach planu na 2014 r., zwracając szczególną uwagę na wyjazdy w historyczne dzielnice kraju i zagranicy.

Po godzinie 20 – tej autokar odwiózł zebranych do Trzebnicy.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here