Poloneza czas zacząć!

187

Studniówka rozpoczęła się od kilku słów przywitania maturzystów, grona pedagogicznego a także przybyłych gości. Wieczór poprowadzili: Ania Sieczejko oraz Damian Gierczak.

Dzisiejszy dzień jest bardzo szczególny dla wszystkich obecnych tu uczniów, gdyż wyraźnie odznacza nam dotychczas przebytą drogę życiową i podkreśla to, co przed nami, czyli egzamin dojrzałości – powiedziała Ania Sieczejko.

Każdy z nas pamięta trudne decyzje przed jakimi musiał stanąć, aby wybrać szkołę ponadgimnazjalną, a później profil klasy do jakiej chciałby uczęszczać. Teraz z trzyletnim bagażem doświadczeń, z niecierpliwością czekamy na chwile, w których będziemy mogli wykorzystać naszą wiedzę i umiejętności zdobyte w szkole – dodał natomiast Damian Gierczak.

[hidepost=0]Sobotni bal pozwolił jednak wszystkim tegorocznym maturzystom choć na chwilę zapomnieć o stresie, który towarzyszy im już od września, a związany jest ze zbliżającą się coraz bardziej maturą. Był to moment szczególny, podczas którego uśmiech nie znikał z twarzy uczniów. A ponieważ studniówka to także dobra okazja do tego, aby podziękować wszystkim, którzy przez ostatnie lata ciężko pracowali nad tym, aby niesfornych nastolatków przeobrazić w dorosłych ludzi, zaopatrzonych w należytą wiedzę i przygotowanych do podejmowania dalszych wyborów życiowych, uczniowie postanowili więc takie podziękowania złożyć. Uczniowie podziękowali dyrekcji szkoły m. in. za codzienne stwarzanie warunków do ciągłego zdobywania wiedzy, umiejętności i rozwoju osobistego, staroście Robertowi Adachowi podziękowano za wspieranie szkoły i okazywaną pomoc, zaś na ręce prezes Stowarzyszenia Absolwentów i Przyjaciół Liceum Ogólnokształcącego Małgorzaty Kolińskiej powędrowały podziękowania m. in. za pozyskiwanie środków finansowych, które są przeznaczane na realizację zadań statutowych i finansowanie stypendiów uczniowskich. W sposób szczególny uczniowie podziękowali swoim wychowawcom, wyrażając tym samym wdzięczność za cierpliwość, pomoc, poświęcony czas, przyjazny uśmiech i nieustanne wsparcie. A jak studniówka, to także i taniec. A tego w ostatnim czasie uczniowie mieli pod dostatkiem. Mowa oczywiście o polonezie, bez którego nie mogłaby się odbyć żadna studniówka, a na naukę którego uczniowie poświęcili kilka ostatnich tygodni. Ale warto było. Taniec ten udało się uczniom opanować do perfekcji, a wszystko dzięki zaangażowaniu nauczycielki Anny Krzemieniec. Wyrazem wdzięczności były kwiaty, które uczniowie wręczyli honorowym gościom, dyrekcji, wychowawcom, a także rodzicom, na których młodzi ludzie zawsze mogą liczyć. Był też czas na powitanie i skierowanie kilku słów do maturzystów. Jako pierwszy głos zabrał starosta Robert Adach. – Mam już pewne refleksje związane z waszą przyszłością. Zawsze mówiłem i dziś to powtórzę, abyście te sto dni spędzili na intensywnej nauce. Nie ma ważniejszego egzaminu niż egzamin dojrzałości, bo on otwiera drzwi na uczelnie, które później mogą wam dać przyszłość – powiedział starosta, dodając: – Ostatnie wydarzenia zastanowiły mnie nad jednym czynnikiem, czy każdy z was po zdaniu matury będzie mógł rozpocząć studia, choćby ze względu na sytuację materialną, bo nie wszyscy taką szansę mają. Są zdolni uczniowie, którzy ze względu na zły stan materialny swoich rodziców, nie są w stanie pójść na studia. A taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. W tym kontekście proszę was o to, że jeśli będziecie czuć, że chcecie się dalej edukować, a z jakiegoś powodu nie możecie iść na studia, abyście przyszli do starostwa powiatowego, może coś wspólnie wymyślimy. Może zaproponuję radnym rozszerzenie idei stypendiów o stypendia socjalne dla naszych potencjalnych maturzystów. Bo nie możemy dopuścić do sytuacji, że zamykamy pewne drzwi dla uzdolnionej młodzieży tylko i wyłącznie z powodów finansowych – powiedział Robert Adach, zachęcając młodych jednocześnie o troskę o naszą małą ojczyznę jaką jest powiat trzebnicki. Głos zabrała także Małgorzata Kolińska. – Ja przede wszystkim chciałabym wam bardzo podziękować za to zaproszenie, bo jestem po raz pierwszy na studniówce mojej macierzystej szkoły. Jest to dla nas jako stowarzyszenia bardzo ważne, ponieważ w tym roku będziemy obchodzić swoje 10 – lecie istnienia. Życzę wam wszystkiego najlepszego, udanej zabawy, wspaniałych wspomnień z tej studniówki i abyście się po latach nadal spotykali ze sobą i z chęcią wspominali wspólnie spędzone w szkole lata. Nie myślcie dzisiaj o egzaminach, tylko po prostu się bawcie – powiedziała Małgorzata Kolińska. Jako ostatnia słowa do maturzystów skierowała dyrektorka Danuta Szuber. – Wiadomo, że setny dzień przed egzaminem uznano za ostatni dzień młodzieńczej wolności i ostatniej zabawy pod kuratelą dorosłych. Przez ostatnie trzy lata nauczyciele i rodzice mobilizowali was do wysiłku, bez którego nie ma sukcesów. Wspierali w poszukiwaniach i realizacji określonych celów, za co im bardzo serdecznie dziękuję. Za wami zarówno dni ciężkiej pracy, smutek porażek, a także radość z odkrywania tego co nieodkryte i zdobywania tego co niezdobyte. Pora dokonać bilansu i stawić czoła wyzwaniom egzaminu maturalnego i zdaniu go na 100 %. Do egzaminu zaczynamy się przygotowywać od jutra, a dziś studniówka, najpiękniejszy w życiu bal. Życzę by ta noc była ekscytująca i niezapomniana – powiedziała Danuta Szuber. Następnie dokonano oficjalnego otwarcia balu, którego pierwszym punktem był polonez, podczas którego niejednemu z rodziców łezka spłynęła po policzku. Później już była tylko zabawa, która zakończyła się po godz. 4 rano. W tym roku młodzież podobnie jak w latach poprzednich bawiła się przy dźwiękach muzyki puszczanej przez DJ-ów z firmy Dance Party z Prusic. Elegancka sala balowa udekorowana została napisem: „Studniówka 2014”. Cena zabawy wyniosła 180 zł od osoby. Wliczono w nią wynajem sali, bogate menu oraz zespół. – Było wspaniale, impreza była naprawdę na wysokim poziomie. Muzyka myślę, że odpowiadała wszystkim, co zresztą widać było po ilości osób na parkiecie. Nauczyciele i grono pedagogiczne również dobrze się bawili. Ksiądz który uczy u nas w szkole religii został królem balu co było bardzo przyjemne i sprawiedliwe, ponieważ bawił się jak zawodowy tancerz. Ogółem było przecudownie i szkoda, że taka impreza zdarza się tylko raz w życiu. Ale myślę, że poprzez ten fakt bardziej się to docenia i lepiej wspomina – powiedziała po balu Ola Hady. Dyrektorka szkoły Danuta Szuber po balu powiedziała, że organizacja studniówki w hotelu, a nie w szkole ma zarówno swoje plusy jak i minusu. – Na pewno organizacja studniówki w hotelu traci swój klimat, ponieważ uczniowie wychodzą poza mury szkoły, w której zawsze sami przygotowywali dekorację, a to ich jednoczyło we wspólnym celu. Z drugiej strony impreza w hotelu odciąża ich od odpowiedzialności za przygotowanie tej dekoracji, mają więc więcej czasu na przygotowywanie się do matury. Ale studniówka taka przybiera za to charakter zwykłej zabawy poza szkołą – powiedziała nam Danuta Szuber.[/hidepost]

 

 

 

 

 

 

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here