Baletowa królewska zima

473

Niezwykła atmosfera panowała na scenie, gdy zaprezentowały się małe baletnice w barwnych i zwiewnych kostiumach, nawiązujących do strojów bohaterów zimowej bajki Andersena, ale także karnawałowych balów. Dziewczynki tańczyły w rytmie klasycznych utworów oraz przebojów muzyki nowoczesnej.

Młode baletnice przez cały rok ciężko pracują, ale mają możliwość pochwalenia się postępami. – Dla każdej sekcji dwa razy do roku organizujemy spektakl, w którym występują wszystkie baletnice. Pierwszy odbywa się w okresie świąteczno-karnawałowym, więc nawiązuje do zimowych tematów. Drugi organizowany jest przed wakacjami i podsumowuje całoroczną pracę – opowiada Katarzyna Długosz.

Pani Katarzyna podkreśliła, że największy udział w sukcesie spektaklu mają małe baletnice, ich rodzice i nauczycielki.

Jak wyjaśniła właścicielka studia, balet to nie tylko piękny i zwiewny ruch na scenie. Systematyczne ćwiczenia kształtują prawidłową i elegancką postawę ciała, większą sprawność i wydolność całego organizmu. To także sposób na wady postawy, bo niektóre dzieci na ćwiczenia baletowe kierują lekarze ortopedzi. Dzięki publicznym występom dzieci nabierają pewności siebie, stają się śmiałe i asertywne.

Najmłodsza baletnica studia Sofija ma 4 lata, a najstarsza piętnaście. W sobotnim spektaklu wystąpiły dzieci z trzech grup wiekowych i o różnym stopniu zaawansowania. Niektóre z nich ćwiczą od niespełna trzech miesięcy, najbardziej zaawansowane mają już kilkuletni staż. Najmłodsze tancerki ćwiczą od września, jest to grupa 4-7 latek, choć jest dziewczynka, która zapisała się w listopadzie, a już wystąpiła na scenie prze publicznością.

Każda grupa ma treningi dwa razy w tygodniu: najmłodsza po 50 minut, starsza godzinę i 40 minut, a najstarsza dwie godziny. Zajęcia w STK „Sofija” odbywają się dwa razy w tygodniu, w poniedziałki i środy w hali sportowej Powiatowego Zespołu Szkół przy ul. Parkowej.

Najbardziej zaawansowaną i utytułowaną – bo ma za sobą sukcesy na tanecznych mistrzostwach Polski – solistką jest Oliwia Ołdziejewska: – Tańczę od pierwszej klasy, a dziś już jestem w szóstej. Zawsze chciałam tańczyć, marzyłam o tym odkąd pamiętam. Wolałam chodzić na treningi niż do kina, czy grać na komputerze – powiedziała Oliwia. – Byłam na wielu zawodach. Na ogół zajmowałyśmy miejsca na podium, choć zdarzały się też dalsze, wszystko zależało od tego jak się kto starał i jak zniósł stres. Dla mnie podczas zawodów najgorsze jest to, że czuję wzrok sędziów, że patrzą i wyłapują wszystkie błędy. W ubiegłym roku startowałyśmy w mistrzostwach Polski, zajęłyśmy pierwsze miejsce. Na razie nie mam pomysłu na życie, ale tańczyć zawsze będę chciała – podsumowała dyplomatycznie. Dodajmy, że młode baletnice ze STK „Sofija” na XX Otwartych Mistrzostwach Polski w Tańcu Freestyle zdobyły w tańcach grupowych 9 pucharów, w tym 5 za pierwsze miejsce, 2 za drugie i 2 za trzecie miejsce.

Chodzę do „trójki”, do klasy III b. Tańczę już gdzieś cztery lata. Występowałam już na pokazach. Lubię tańczyć w grupie, ale solo też jest dobrze – powiedziała nam 9-letnia Kinga. – Oprócz baletu i wuefu w szkole, lubię też uczyć się języka włoskiego.

Wstyd się przyznać, ale nie wiem, bo to głównie żona opiekuje się się córką i odprowadza ją na zajęcia, ale myślę, że gdzieś od trzech miesięcy, bo zapisaliśmy ją na początku roku szkolnego – powiedział pan Piotr, ojciec 5-letniej Ani. – Czy to jest duży wysiłek dla rodziców. Nie, wręcz przeciwnie: jeśli się dziecku sprawia przyjemność, to samemu się też ma radość. Jeśli chodzi o obciążenia czasowe, to jest to kwestia odpowiedniej organizacji; nie ukrywam, że matki.

Partnerem przedsięwzięcia jest Obornicki Ośrodek Kultury: – Od kilku lat współpracujemy ze Studiem Tańca Klasycznego „Sofija”. Udostępniamy młodzieży salę dla organizacji pokazów tańca. Spektakle odbywają się w specjalnej oprawie: udostępniamy okolicznościową scenografię wykonaną przez naszego plastyka Monikę Materny specjalnie na potrzeby przedstawienia. Poza tym udostępniamy urządzenia nagłaśniające i oświetlające, które obsługuje Paweł Asztemborski – powiedziała gospodyni imprezy, dyrektorka Obornickiego Ośrodka Kultury Halina Muszak. – Wychodzimy z założenia, że balet jest produktem kultury, nad którym studio pracuje przez długi czas i wyniki swojej pracy chce pokazać społeczeństwu w odpowiedniej oprawie. A tę oprawę może zapewnić i zapewnia ośrodek kultury.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here