W Korzeńsku odwołano sołtysa!

1462

Przypomnijmy, że o sprawie zrobiło się głośno podczas jednego z zebrań wiejskich, któremu przewodniczył wiceburmistrz Zdzisław Średniawski. Przyznał, że przybył na spotkanie ze względu na pismo, które zostało przesłane przez grupę anonimowych mieszkańców pod koniec września ub. roku. Wiceburmistrz przyznał, że władze z reguły nie reagują na anonimowe pisma, jednak oskarżenia kierowane pod adresem sołtysa przez grupę mieszkańców, były bardzo poważne. Sprawę starano się jak najszybciej wyjaśnić, aby uspokoić nastroje w wiosce. Mieszkańcy zostali poinformowani o procedurze zmierzającej do odwołania sołtysa z zajmowanego stanowiska. Aby można było przeprowadzić przedterminowe wybory do gminy, należałoby przesłać formalny wniosek, poparty odpowiednią liczbą uprawnionych do głosowania mieszkańców.

Na początku grudnia wniosek o odwołanie sołtysa, podpisany przez 99 osób wpłynął do urzędu, do przewodniczącego rady miejskiej. Wg statutu gminy i sołectwa, jeżeli takowy wniosek wpłynie, burmistrz zarządzeniem zawiadamia o terminie zebrania wiejskiego, podczas którego mieszkańcy, w głosowaniu tajnym decydują o odwołaniu lub nie, sołtysa – zwrócił się do zebranych Robert Lewandowski.

Do świetlicy wiejskiej, na czwartkowe spotkanie przyszło ponad 100 osób. Burmistrz odpowiadając na pytanie z sali poinformował, że o planowanych inwestycjach w gminie (a także inwestycjach związanych z samym Korzeńskiem), poinformuje za ok. miesiąc czasu – wtedy będzie, jak co roku, spotykał się z mieszkańcami.

Zanim jednak przystąpiono do ostatniego i najważniejszego punktu spotkania – głosowania – po raz ostatni oddano głos sołtysowi. Zbigniew Sokołowski przyznał, że jego działania na rzecz wioski popierała rada sołecka. Dodał, że wraz ze swoją rodziną został oszkalowany. Sołtys przemawiał po raz ostatni przed tajnym głosowaniem, dlatego chciał przypomnieć zebranym swoje dotychczasowe zasługi.

–  Sołtysem byłem w końcu lat 70- tych, zadania się nie zmieniły, ale doszły nowe kierunki jak promocja wsi, integracja ludzi. Sołtysem nie jest się tylko od zbierania podatków, to za mało – stwierdził Zbigniew Sokołowski. – Aby znaleźć się w tej roli to trzeba umieć robić coś dla innych, pokazywać co się u nas dzieje, jakie mamy tradycje, obrzędy, co warto zobaczyć.

Wśród działań na rzecz wioski, w trakcie swoich prawie dwóch kadencji, sołtys wymienił: założenie LZS, klubu seniora, który „świetnie prosperuje„, współpracę z młodzieżą w ramach nieformalnej grupy obrony cywilnej. Swoją wypowiedź uzupełnił prezentacją – głównie fotograficzną, przedstawiającą plany i wizualizacje budowy Eko-Parku (jednej z inicjatyw stowarzyszenia), dożynek czy zabaw, które odbywały się w świetlicy.

Prezentację multimedialną, przeciągającą się już w pewnym momencie, zakończył burmistrz. – Uważam że nie ma sensu dyskutować, wszystko zostało już powiedziane w tej sprawie na zebraniu. Ponadto państwo żyjecie w tym środowisku, rozmawiacie i macie ugruntowaną opinię na temat odwołania sołtysa – podkreślił Robert Lewandowski, po czym przeszedł do głosowania. Najpierw spośród zebrania wybrano komisję skrutacyjną, odpowiedzialną za przeprowadzenie wyborów. Do urny udali się wszyscy zebrani mieszkańcy, a po oddaniu ostatniego członkowie komisji podliczyli głosy.

Spośród 124 głosujących: 69 osób opowiedziało się „za” odwołaniem sołtysa, 50 głosujących było „przeciw” odwołaniu Zbigniewa Sokołowskiego, a 5 głosów zostało oddanych nieważnie – taki wynik przedstawiła zebranym komisja. Jak poinformował na zakończenie zebrania burmistrz, wybory nowego sołtysa tej miejscowości odbędą się za kilka tygodni. Zebrani opuścili salę, niektórzy o wyniku głosowania rozmawiali jeszcze w małych grupach.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here