Astronomiczny rachunek za gaz

2409

Pan Jan, 61- letni mieszkaniec Żmigrodu, kilka dni po bożonarodzeniowych świętach otrzymał rachunek za bieżące zużycie gazu. Nie krył zdziwienia, ponieważ nigdy nie otrzymał tak wysokiej sumy do zapłaty.

Przy wigilijnym stole, wraz z całą rodziną życzyliśmy sobie zdrowych i spokojnych świąt, niestety mój spokój nie trwał długo. Wraz z chwilą otrzymania w dniu 27 grudnia faktury za gaz płatnej do 1 stycznia 2014, a więc 4 dni na kwotę 3821 zł 93 gr. Nogi ugięły się przede mną i serce zabiło mi mocniej. Nigdy wcześniej takiej kwoty nie widziałem na mojej fakturze za gaz. Poprzednia faktura opiewała na kwotę zaledwie 164 zł. Skąd zatem wzięła się tak ogromna kwota?Może jest to spowodowane płaceniem świątecznych premii dla pracowników? Czy tak traktuje się klientów, którzy płacą regularnie i terminowo rachunki?  – zastanawiał się żmigrodzianin.

Czytelnik dopowiedział, że przecież nie jest możliwością, by mógł zapłacić tak wysoki rachunek, tym bardziej, że zima jest przecież wyjątkowo łagodna. Sprawdził swój wcześniejszy rachunek, wystawiony za wrzesień i październik 2013 r., w którym zużycie gazu wyniosło 25m szesc. Jednak w opisywanym przez nas przypadku PGNiG wystawiło grudniową fakturę z prognozową wartością 984 m szesc. -listopad oraz… 2109 m szesc. za grudzień, z kilkudniowym terminem płatności. Po otrzymaniu tej faktury, żmigrodzianin zadzwonił do Biura Obsługi Klienta z prośbą o wyjaśnienie tej niezrozumiałej dla niego sytuacji, jednak ta rozmowa nie uspokoiła naszego rozmówcy. Po telefonie pojechał do siedziby firmy, by wyjaśnić zaistniałą sprawę. Na miejscu okazało się, że faktura, która przyszła na adres naszego rozmówcy, była… błędnie sporządzona! Rachunek został anulowany, natomiast pan Jan otrzymał nową fakturę, gdzie widniała kwota do zapłaty  298 złotych.

Tam od jednej z pań dowiedziałem się, że prawdopodobnie zaszłą pomyłka wykonana przez pracownika, który odczytywał licznik, w ten sposób, że cyfrę 6, napisał omyłkowo jako 9. To przepraszam, jak tak można zrobić! Po korekcie otrzymałem nową, poprawioną już fakturę, opiewającą na kwotę298 zł – poinformował pan Jan, dopowiadając. – Sytuacja na szczęście się wyjaśniła, jednak co by było gdyby ta pomyłka trafiła się innemu klientowi: osobie schorowanej, starszej, czy niepełnosprawnej, która nie miałaby pomocy, by móc pojechać na miejsce i starać się wyjaśnić nieporozumienie. Moja telefoniczna rozmowa z biurem obsługi klienta niewiele pomogła, nie usłyszałem chęci udzielenia wyjaśnienia tej niezręcznej pomyłki. Dopiero po mojej osobistej wizycie otrzymałem wystawioną poprawnie fakturę, co uspokoiło moje nerwy.

Sytuację na szczęście udało się wyjaśnić, jednak to kosztowało naszego rozmówcę – najpierw telefon do biura obsługi, który niewiele wniósł. Dopiero wizyta w siedzibie firmy pozwoliła na wyjaśnienie wszelkich wątpliwości.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here