Trasa była trudniejsza – zupełnie nowe wyzwania

51

NOWa: – Jak się Panu biegło nową trasą?

Robert Lewandowski: – Moim zdaniem dzisiejsza trasa był trudniejsza od poprzednich. To były zupełnie nowe wyzwania, zwłaszcza bieg po ul. Konopnickiej „daje popalić”. Generalnie biegło mi się dobrze, również dlatego, że była bardzo dobra pogoda do biegania. Na trasie nie było gorąco, a ja wolę jak jest chłodno. Zdecydowanie gorzej się biega jak jest 30 stopni.

NOWa: – A czy na nowej trasie udało się Panu poprawić zeszłoroczny czas?

RL: – Tak, czas miałem lepszy o minutę niż w tamtym roku. Natomiast generalnie gorszy niż biegi, które miałem w tym roku na 10 km, ale to z tego względu, że jestem po kontuzji, po skręconej nodze. W zasadzie trzy ostatnie tygodnie w ogóle nie trenowałem.

NOWa: – A z jakiej pozycji Pan startował? Udało się Panu ustawić z przodu grupy?

RL: – Nie, ustawiłem się w środku. Myślę, że każdy powinien się ustawiać zgodnie ze swoimi umiejętnościami i możliwościami. Tak, żeby nie przeszkadzać tym, którzy są lepsi. Dlatego też na początku stanąłem w środeczku. Wiadomo, że ten początek, pierwsze pół kilometra trzeba było się trochę przepychać, ale potem już się wszystko rozciągnęło, także każdy znalazł swoje miejsce.

NOWa: – Jak ocenia Pan organizację tak dużej imprezy sportowej?

RL: – Organizacja była świetna, zwłaszcza, kiedy weźmie się pod uwagę tak wieką liczbę zawodników. A słyszałem, że biegło blisko półtora tysiąca osób. Jest to też na pewno świetna promocja dla Trzebnicy i generalnie całego powiatu. Zobaczyliśmy w tym roku stawy, trasa była bardzo urozmaicona jeżeli chodzi i o trudność, ale i o to co się dzieje wokół – można było podziwiać naprawdę fajne rzeczy.

NOWa:- A jakie ma Pan plany na dzisiejszego sylwestra?

RL:- Spędzę go w domu, z rodziną, która dzisiaj dopingowała mnie na trasie i czekała na mnie na mecie. Dziś będę bawił się odpoczywając w swoim gronie.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here