Bagno w Bagnie

3269

Są duże problemy ze sprzątaniem kościoła. Dużo ludzi uchyla się od tego obowiązku, przynosząc na plebanię zwolnienia. Od tej chwili proboszcz nie przyjmuje żadnych usprawiedliwień. W porozumieniu z radnym ustalono następująco: będą czytane numery domów po kolei. Kto nie czuje się na siłach lub czuje się upokorzony sprzątaniem świątyni niech za drobną opłatą wynajmie sobie zastępstwo, czytamy m.in. w ogłoszeniu. Dalej mamy jeszcze apel do mieszkańców, żeby sami pilnowali kolejki i nie obarczali problemem sprzątania księdza….

W internecie ogłoszenie opisywane jest mniej lub bardziej dowcipnymi komentarzami. Napisał do nas także mieszkaniec sąsiedniej wioski, ale „tej samej parafii”:  O ogłoszeniu nie słyszałem. Nie widziałem też, żeby gdzieś wisiało. Ale jeśli jest prawdziwe, to prawdopodobnie przyniesie skutek odwrotny. Bo to ludzie sprzątają kościoły, a jak będą zmuszani, to przestaną – napisał p. Wojtek. Ogłoszenie opatrzone jest pieczątką parafii, nieczytelnym podpisem proboszcza i czytelnym radnego Jerzego Szymkowa.

O wyjaśnienie poprosiliśmy proboszcza: – Jestem w parafii od 4,5 roku i nie słyszałem o tym ogłoszeniu. Po raz pierwszy przeczytałem je w w internecie. Na pewno nie jestem jego autorem. Teraz ustawia się kolejka. Jakby pan chciał sprzątać, to może się zapisać na marzec… – zażartkował ks. Grzegorz Skałecki. Wyjaśnił, że rzeczywiście o wygląd kościoła, nie tylko o sprzątanie, ale też np. dekorowanie, dbają sami parafianie: – W Warszawie i innych miastach ludzie dają o swoje kościoły, dając dużą tacę, za którą można wynająć firmę. U nas mieszkańcy mają mniej, więc sami dbają o porządki.

Jerzy Szymków potwierdził, że jest współredaktorem ogłoszenia, jednak powstało ono dawno i nie było rozpowszechniane w sieci. – Nie wiem, jak znalazło się w internecie. Myślę, że to złośliwa akcja wymierzona przeciwko mojej osobie – powiedział. – Napisaliśmy je wraz z poprzednim proboszczem. Wtedy byłem także w radzie parafialnej. Chodziło o to, że był taki okres, kiedy ludzie unikali dbania o kościół. Zawsze było tak, że co tydzień sprzątała inna rodzina i na każdą dyżur wypadał raz, może dwa razy do roku. Jednak ludzie zaczęli przynosić usprawiedliwienia, nawet od lekarza. I okazywało się, że na sumiennych dyżur przypadał co kilka tygodni. Wtedy postanowiliśmy razem z proboszczem zdyscyplinować trochę parafian. Może słowa w ogłoszeniu były mocne, ale przecież wtedy nikt nie protestował. Przeciwnie, to ludzi zmobilizowało i odtąd nie było większych problemów z sprzątaniem kościoła.

Radny dodał, że egzemplarz tego ogłoszenia pozostał na plebanii. – Być może jednak w internecie kolportowane jest zdjęcie ogłoszenia, które wisiało gdzieś na murze. Świadczy o tym fragment czerwonych cegieł w lewym dolnym rogu i datownik ustawiony na 2009 rok. Jestem przekonany, iż fakt, że wraca się do tego teraz, po latach, ma związek z ostatnimi atakami na mnie prezesów stowarzyszeń z Bagna, Osolina i Osoli. Niedawno na sesji Rady Miejskiej odczytano list, w którym zarzuca mi się, że nie pracuję na rzecz moich wyborców. List podpisali trzej prezesi. Komuś zależy, żeby mnie skompromitować – powiedział nam radny.

Jerzy Szymków zaznaczył, że rozważa możliwość zawiadomienia policji: – Przede wszystkim chciałbym się dowiedzieć, kto rozpowszechnia to ogłoszenie bez zaznaczenia; jest ono archiwalne i nie dotyczy dzisiejszej mojej działalności.

Bardzo dobrze, że gazeta o tym napisze, bo sprawa nie przynosi chluby, ani nam, ani radnemu, ani proboszczowi. To prawda, że podpisaliśmy wspólny list, bo radny nie chce z nami współpracować i torpeduje nasze inicjatywy. Natomiast z umieszczeniem ogłoszenia w internecie nie mam nic wspólnego. Sam się zdziwiłem, gdy je zobaczyłem – powiedział nam Arkadiusz Kucharski, prezes Stowarzyszenia „Razem dla Bagna”. – Osobiście nie widzę nic złego w tym, że kościół sprzątają mieszkańcy. Trudno się domyślić, co chcieli osiągnąć ci, którzy to stare ogłoszenie umieścili na stronie internetowej.

Również pozostali sygnatariusze listu – prezesi stowarzyszeń: Osolin.pl – Bartosz Malec oraz Okolice – Lech Nowacki zdecydowanie odcięli się od pomysłu powielania tego ogłoszenia.

Jak się dowiedzieliśmy, jednym z głównych powodów konfliktu – a przynajmniej najbardziej kosztownym – jest sprawa świetlicy wiejskiej w Bagnie. Radny Szymków optuje za wyremontowaniem starego budynku, który jest mocno zniszczony, ale ze względu na wielkość, ok. 200 mkw. nadaje się na organizację imprez rodzinnych – weselnych, chrzcin, czy spotkań komunijnych. Członkowie stowarzyszenia starają się o dofinansowanie projektu, polegającego na rozbiórce starego budynku i wybudowaniu nowego, prawie o połowę mniejszego. Taka świetlica byłaby nie tylko tańsza w budowie, ale także w późniejszym utrzymaniu. Można by w niej jednak organizować tylko kameralne spotkania, np. zajęcia świetlicowe dla dzieci.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here