Obornickie śmieci są za tanie?

284

Na przedostatniej w roku sesji radni otrzymali do zatwierdzenia projekt zmian w regulaminie utrzymania czystości i porządku na terenie gminy. Projekt nie zawierał jednak uzasadnienia tych zmian. Urzędniczka poproszona o jego przybliżenie wyczytała kilkanaście propozycji zmian, jednak, nie objaśniła, dlaczego są konieczne i jakie wprowadzą skutki.

Ten sposób przedstawiania zmian nie spodobał się też radnym. Wiceprzewodnicząca rady Agnieszka Zakęś zaapelowała do burmistrza, żeby zanim regulamin wejdzie w życie, mieszkańcy „zrozumieli na czym polegają zmiany”. – Czytanie i cytowanie paragrafów jest dla ludzi raczej ciężkostrawne i nie wszystko są w stanie zapamiętać – i zaapelowała do burmistrza, żeby w najbliższym numerze gminnego biuletynu opublikować artykuł wyjaśniający wprowadzone zmiany. – Żeby ludziom wyjaśnić i ułatwić sposób postępowania zgodnie z regulaminem – zaznaczyła radna. – Żeby każdy, kto przeczyta ten artykuł był zorientowany, co mu wolno robić, a co jest zabronione.

Zmiany w interesie konsorcjum?

Radny Łukasz Budas zwrócił się do burmistrza: – Moim zdaniem to nie jest dbanie o interesy mieszkańców, tylko o interes prywatnej firmy – powiedział, wyjaśniając, że jako członek komisji rewizyjnej oglądał dokumenty świadczące, że projekt nowelizacji regulaminu sprzyja prośbom WPO „Alba” o zmniejszenie częstotliwości wywozu odpadów. Jego zdaniem propozycja zmiany regulaminu jest przygotowaniem do dwukrotnego podniesienia opłaty śmieciowej.

Radny wykazywał, że proponowane zmiany mają dodatkowo obciążyć mieszkańców kosztami selektywnej zbiórki odpadów, a z wynikających z tych zmian ewentualnych oszczędności zyski miałoby czerpać konsorcjum odbierające i wywożące odpady. Jako przykład podał zmniejszenie częstotliwości odbioru odpadów segregowanych i jednoczesne ograniczenie ilości worków na takowe do dwóch (na deklarację) na każdy rodzaj odpadów. Nadwyżkę odpadów, która nie mieściłaby się do tych worków podatnicy byliby zobowiązani dostarczać na własny koszt do punktu selektywnej zbiórki odpadów (w Golędzinowie). – Ludzie znowu zaczną wyrzucać śmieci do lasu lub podrzucać je innym – stwierdził Budas. W dodatku, jak zauważył radny, proponowane zmiany wprowadzą nierównoprawne traktowanie podatników: będą obowiązywały mieszkańców domów jednorodzinnych, podczas gdy w osiedlach wielorodzinnych odpady w dalszym ciągu będą zbierane w odpowiednio dużych kontenerach i wywożone co tydzień.

Radny Budas wskazał na jeszcze jedną niedoskonałość regulaminu: obowiązek segregowania odpadów biodegradowalnych istnieje przez cały rok, podczas gdy ich odbiór ma się odbywać tylko w czasie wegetacji roślin: od kwietnia do listopada. – A co robić z obierkami, skorupkami jaj i innymi odpadami kuchennymi w pozostałym czasie? – pytał radny, wskazując, że ich przechowywanie w domach może spowodować np. inwazję szczurów. – To wszystko, to jest zapowiedź podniesienia opłat przy jednoczesnym obniżeniu jakości usług – podsumował.

Burmistrz Sławomir Błażewski nie zgodził się z tymi twierdzeniami. Stwierdził, że jest wręcz przeciwnie, proponowane zmiany mają spowodować ograniczenie zwiększenia opłat. Następnie stwierdził, że projekt uchwały musi być jeszcze przedyskutowany w komisjach i… wycofał go z porządku obrad.

Projekt podwyżki podatku śmieciowego

Po sesji radni otrzymali dokument pn. „Kalkulacja kosztów zagospodarowania odpadów komunalnych w gminie Oborniki Śląskie za okres 1 lipca – 30 listopada 2013 r.” Wynika z niego, że gmina chce zwiększyć stawki podatku śmieciowego do: 11 zł/osobę dla prowadzących selektywną zbiórkę odpadów i 22 zł/osobę dla mieszkańców nie segregujących śmieci.

Dokument przedstawia ilości odebranych przez konsorcjum odpadów w ciągu pierwszych pięciu miesięcy działania systemu (lipiec-listopad). Z zamieszczonych danych liczbowych wynika, że mieszkańcy bardzo szybko przestawili się na nowe zasady gospodarki odpadami. Liczba odpadów zmieszanych wyprodukowanych w gminie spadła z 497 ton w lipcu do 336,14 t w listopadzie. Natomiast ilość odpadów segregowanych rosła: tworzyw sztucznych odpowiednio z 9,2 t do 20,34 t, szkła – z 9,44 t do 26,5 t, makulatury – z 2,04 t do 5,1 t,  a odpadów biodegradowalnych – z 0,65 t do 166,5 t.

Niestety, brak jest porównania z okresem sprzed wprowadzenia nowych zasad, jednak w kalkulacji znalazło się stwierdzenie: „ilość odpadów segregowanych znacząco wzrosła w stosunku do lat ubiegłych, lecz w dalszym ciągu ilość odpadów zmieszanych jest duża w stosunku do ilości odpadów wysegregowanych”.

Dalsza część dokumentu zawiera rozliczenie gminy z konsorcjum odbierającym odpady. Z zestawienia wynika, że co miesiąc gmina wpłacała konsorcjum więcej niż wynosiły średnie comiesięczne wpływy z podatku śmieciowego (166 tys. 844 zł). Z budżetu gminy dopłacono: w lipcu –23 tys. 964 zł, w sierpniu – 61 tys.572 zł, we wrześniu – 78 tys. 218 zł, w październiku – 132 tys. 303 zł, w listopadzie 85 tys. 503 zł. Jak wynika z wyjaśnień autorów opracowania, różnice między kosztami odbioru odpadów, a wpływami z podatku śmieciowego biorą się z obniżenia w grudniu 2012 przez radnych proponowanych stawek podatku. „We wstępnych szacunkach Wydziału Rozwoju Obszarów Wiejskich i Ochrony Środowiska UM w Obornikach Śl., kwota za odbiór oraz za gospodarowania odpadami komunalnymi wnoszona przez mieszkańców powinna wynosić 11 zł przy segregacji odpadów komunalnych oraz 16 zł przy zmieszanych odpadach”. Radni Rady Miejskiej przyjęli stawkę 7 zł/osoby dla segregujących, pozostawiając bez zmian stawkę dla osób, które segregować odpadów nie chcą.

Niestety, przygotowane przez WROWiOŚ opracowanie nie zawiera wyliczeń, ile gmina zapłaciła za odbiór i wywóz  odpadów zmieszanych, a ile za segregowanych. Nie ma także żadnej wzmianki, czy prowadzona jest jakakolwiek kontrola firm wchodzących w skład konsorcjum.

W dokumencie przekazanym radnym możemy przeczytać tylko, że „proponowane obecnie stawki opłaty za odbiór odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości, które zrównoważyłyby koszty funkcjonowania systemu to:  11 zł przy prowadzonej przez mieszkańca segregacji odpadów komunalnych; 22 zł przy braku segregacji”.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here