„Za” budżetem tylko rządząca koalicja

39

Środowa sesji była bardzo emocjonująca, nie zabrakło starć między opozycją a burmistrzem. Jednym z takich punktów obrad, który wywołał burzliwą dyskusję, był ten dotyczący projektu przyszłorocznego budżetu. Dyskusję rozpoczął Jan Darowski, przewodniczący klubu „Trzebnica Ponad Podziałami”. W imieniu radnych opozycyjnych odczytał oświadczenie – stanowisko radnych. W ocenie opozycji w zaproponowanym budżecie najwięcej miejsca poświęcono na wydatki związane z funduszem sołeckim, setki tysięcy zapisano na promocję, a ważne inwestycje, jak chociażby budowa dworca autobusowego czy ośrodka zdrowia odkładane są na kolejne lata.

Nie wiemy dlaczego dużo szybciej znalazły się pieniądze na remont trzebnickiego ośrodka kultury. Oby nie okazało się, że w międzyczasie burmistrz znowu zmieni koncepcję i na dworzec autobusowy czy modernizację ośrodka zdrowia przyjdzie nam czekać kolejne lata, bo w ocenie rządzącej koalicji będą ważniejsze zadania np. budowa kolejnej fontanny czy deptaka – mówił w oświadczeniu radny Jan Darowski.

Nie będziemy popierać milionów złotych na jakiekolwiek pomniki pychy czy działania burmistrza, których nie możemy akceptować. Nie pozwolimy na leczenie kompleksów przy pomocy budżetu gminy. Nie jesteśmy przeciwni inwestycjom potrzebnym i racjonalnym, jednak uchwałą budżetowa jest głosowana w całości, dlatego opozycja będzie głosować przeciw zaproponowanej przez Marka Długozimy uchwale – zakończył radny.

Do tych słów odniósł się burmistrz, stwierdzając, że ocena radnych jest wybiórcza i skierowana głównie na krytykę jego osoby.

Nie usłyszałem żadnej propozycji, żadnego wniosku ze strony radnych opozycyjnych, za wyjątkiem jednego złożonego przez radnego Wróbla. Nie składając żadnego wniosku trudno dyskutować z tym, czy jest to dobry czy też zły budżet. Odniósł się pan do dwóch inwestycji: w przypadku TCM „Zdrój” jest pozwolenie na termomodernizację budynku, a czekamy na podpisanie umowy z Urzędem Marszałkowskim, by rozpocząć procedurę przetargową, budowa rozpocznie się w 2014 r. W przypadku dworca autobusowego nadal trwa procedura – zapewnił burmistrz.

Dalszą część dyskusji prowadzili burmistrz z radnym, starając się przekonać wzajemnie do swoich racji. Mimo próśb radnego Idzika, przewodniczący nie zakończył tej nic niewnoszącej rozmowy. Wojciech Wróbel, gdy zabrał głos, stwierdził, że opozycja ma inne priorytety niż ekipa rządząca, bowiem na pierwszym miejscu stawia inwestycje poprawiające komfort życia mieszkańców. Powołując się na zapisy w WPF dodał, że budowa dworca i remont ośrodka zdrowia zakończą się do końca 2017 r.

Puste lokale na basenie, tysiące wydawane na uzdrowisko

W trakcie dyskusji burmistrz powiedział, jak wg. niego powinna wyglądać praca nad tworzeniem budżetu. Jest zdania, że razem z radnymi powinni więcej rozmawiać i wyznaczać priorytety działań. Dodał, że z taką inicjatywą czy propozycją nie przeszedł do niego ani klub TPP, ani także żaden radny opozycyjny. Do tych słów odniósł się radny Karol Idzik. Stwierdził, że w roku ubiegłym przed przygotowaniem budżetu na rok 2013 klub zgłosił ok. 20 propozycji, nawet odbyło się spotkanie z burmistrzem, mimo to, żaden ze zgłoszonych postulatów nie został uwzględniony. Dodał, że konsekwentnie, od kilku lat wnioski składane przez opozycję nie są przyjmowane.

Panie burmistrzu, czy gdyby ten wniosek z propozycją do przyszłorocznego budżetu, który złożył Wojtek Wróbel, podpisało nawet 10 radnych, to pan by go zaakceptował, czy to coś by zmieniło? – zapytał retorycznie burmistrza radny Idzik.

Radny Karol Idzik zadał także kilka pytań do przyszłorocznego budżetu: jakie są przewidziane wydatki na zespół zajmujący się przywróceniem miastu statusu uzdrowiska, ile jest przewidzianych środków, by nieużytkowane pomieszczenia w TPW „Zdrój” stały się użyteczne. Kolejnym pytanie dotyczyło planowana budowy fontann w Trzebnicy. Burmistrz odpowiadając na ostatnie pytanie radnego odpowiedział, że wszelkie planowane w przyszłym roku inwestycje wyszczególnione są w projekcie do budżetu.

Nie zauważyłem tam wzmianki o budowie fontanny – wtrącił Karol Idzik

Jeżeli Pan nie zauważył, to już ma pan odpowiedź – stwierdził burmistrz.

Odpowiadające na pytanie dotyczące prowadzenia inwestycji na nieużytkowanych lokalach na basenie, dodał że i w tej kwestii gmina nie będzie ponosić żadnych kosztów.

Jesteśmy na etapie poszukiwania, są prowadzone rozmowy pod wynajem. Jest firma, która chce wynająć te pomieszczenia, w ramach tego dokona adaptacji na swoje potrzeby i będzie nam płacić ustalony czynsz. W tej chwili nie jest priorytetem, by inwestować 1 mln zł w remont tych pomieszczeń – odpowiedział włodarz.

A odpowiadając na pytanie związane z przywróceniem statusu uzdrowiska, stwierdził:

W przyszłym roku gmina planuje wydać na ten cel 40 tys zł. Na ten temat będzie okazja, by podyskutować, zostanie zorganizowane spotkanie z mieszkańcami, na którym obecny będzie przedstawiciel ministerstwa zdrowia, który przedstawi atuty tego przekształcenia –wyjaśnił Marek Długozima.

Propozycje opozycji odsuwane na bok

– Burmistrz stwierdził, że radni opozycyjni nie składają wniosków, ale chciałbym dowiedzieć się: ile wniosków łącznie, od wszystkich radnych, wpłynęło do projektu budżetu, takie pisemne? – zapytał w trakcie sesji Paweł Wolski.

– Poza radnym Wróblem nie wpłynął żaden, ale u nas jest o tyle korzystniejsza sytuacja, że o planowanych inwestycjach, które są wpisywane do budżetu dyskutujemy na klubie – odpowiedział Marek Długozima.

Dyskusję na koniec podsumował Janusz Szydłowski. Przypomniał burmistrzowi ubiegłoroczne spotkanie, podczas którego burmistrz odrzucił wnioski zgłaszane przez opozycję do tegorocznego budżetu: – Pan nasze wnioski „wrzucił do kosza”, dlatego uważaliśmy, że w tym roku nie ma sensu składać żadnych projektów. Jeżeli nas Pan tak traktuje, to czy w tym roku postąpiłby pan inaczej? Nic nie robi Pan w tym kierunku, by spotkać się z nami i podyskutować. Traktuje nas pan jak trędowatych.

Dopowiedział, że radni zgłaszają propozycje podczas prac komisji, on sam składał wniosek, by zająć się remontem ul. Bramy Trębaczy, a w odpowiedzi usłyszał, że będzie remontowany we właściwym czasie. Radny dodał, że gmina weszła w spory prawne z kilkoma firmami realizującymi inwestycje w mieście, obecnie niektóre sprawy toczą się przed sądem. Wyraził obawy, że jeżeli gmina przegra te procesy, wówczas będzie musiała wypłacać firmom wysokie odszkodowania, co może skutkować zagrożeniem do realizacji zaplanowanych na przyszły rok i lata następne inwestycji. Głosami rządzącej koalicji zaproponowany projekt budżetu został zaakceptowany.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here