Czy gmina jest narażona na płacenie odszkodowań?

661

Po protestach mieszkańców przeciw budowie elektrowni wiatrowych radni podjęli w lutym br. uchwałę inicjującą zmiany w miejscowych planach zagospodarowania dla obrębów: Borkowice, Kowale, Kuraszków, Piekary, Przecławice. Projekty nowych planów zostały wyłożone do publicznego wglądu 22 listopada. W . piątek 13 grudnia  w urzędzie odbyła się nad nimi publiczna dyskusja.

Jak wyjaśniła kierownik wydziału architektury UM Aneta Łochańska-Czerkas, głównym powodem zmiany planów było wyeliminowanie zapisu z 2005 roku, który dopuszcza na tym terenie budowę elektrowni wiatrowych. – O zmianę tych zapisów wnioskowali głównie mieszkańcy Kowal, Piekar i Przecławic, gdzie planuje się postawienie czterech elektrowni wiatrowych – powiedziała kierownik. Dodała, że obowiązujące od 2012 r. studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy zakazuje budowę elektrowni wiatrowych o mocy powyżej 100 kW.

Kierownik Łochańska-Czerkas wyjaśniła, też skąd wziął się ten problem: podobne studium dla woj. dolnośląskiego określa te tereny w jako „najmniej konfliktowe”, czyli takie, na których najłatwiej wybudować tego typu inwestycje. Pozostałe tereny gminy Oborniki Śl. są w tym studium określane jako miejsca o dużym lub wysokim ryzyku lokalizacji elektrowni wiatrowych.

Wpłynęły dwa albo trzy wnioski, które postulują dopuszczenie lokalizacji elektrowni wiatrowych oraz szereg wniosków, które są przeciwne i w sposób jednoznaczny określają, iż na tym terenie te urządzenia nie powinny się znajdować – powiedział Marek Woźniak, dyrektor biura projektowego, które opracowuje nowe plany oraz współautor projektu.

Przedstawiciele biura wyjaśnili, że nowe plany dotyczą północno-wschodniej części gminy, są to głównie tereny rolnicze,  że gólnie sposób zagospodarowania nie zmienia się.

– Chcę poprzeć zmiany, jakie przeprowadzono w planach ze względu na walory przyrodnicze tego terenu. Ze względu na to, że jest to obszar przyrodniczo naturalny, nie skażony przedstawia wartość dla badaczy. Tam znajdują się trasy przelotowe ptaków i to na całej przestrzeni Wzgórz Trzebnickich – powiedziała przedstawicielka mieszkańców Beata Zagórska-Marek, kierownik Zakładu Biologii Rozwoju Roślin UWr. Podważyła ona prawdziwość wyników badań przeprowadzonych na zlecenie inwestora, które określają ten teren jako wolny od przelotu ptaków, twierdząc, że nie da się określić w ciągu dwóch, trzech sezonów, którędy przelatują ptaki, do tego potrzebne są dziesięcioletnie obserwacje.

Beata Zagórska-Marek zwróciła również uwagę na mało docenianą wartość archeologiczną tych terenów. – Na planach zagospodarowania widać, że te obszary zostały kiedyś zakwalifikowane jako wartościowe archeologicznie i będą, w miarę dostępności środków, eksplorowane przez archeologów.

Zbigniew Blecha, przedstawiciel firmy Wind Farm Oborniki Śl. powiedział, że obecnie obowiązujący plan dopuszcza budowę wiatraków, a zmiana, która ma się zgodnie z nowym projektem dokonać „nie wyklucza możliwości budowy farm wiatrowych w okolicy budynków mieszkalnych, a w Przecławicach i Kowalach jest możliwość budowy farm wiatrowych, ponieważ plan nie dotyczy tych terenów„. Przedstawiciel Wind Farm pytał, jak się to ma do twierdzenia, że farmy wiatrowe są szkodliwe dla zdrowia?– Jeżeli celem zmian było zapewnienie zdrowia mieszkańców, to przypominam, że dalej istniej możliwość budowy farm, z tym że nieco bliżej zabudowy mieszkalnej – podkreślił.

Blecha zproponował, by z nowych planów wyłączyć  miejsca, w których zaplanowano postawienie wiatraków. – To powodowałoby sytuację następującą: gmina nie byłaby zobowiązana do wypłaty odszkodowań właścicielom nieruchomości, na których stanęłyby urządzenia. Nie byłaby też narażona na ewentualne roszczenia ze strony inwestora, które pewnie się pojawią jeśli plany zostaną uchwalone – straszył przedstawiciel Wind Farm, mówiąc o kwotach w wysokości ponad 2 mln zł. – Co więcej, gmina świadomie rezygnuje z wpływów, jakie mogłaby osiągnąć z podatków.

Odpierając zarzut, że nowe miejscowe plany dopuszczą do postawienia wiatraków bliżej siedzib ludzkich, Aneta Łochańska-Czerkas twierdziła, że jest to niemożliwe: – Tu obowiązują inne przepisy związane z ochroną akustyczną. W odległości co najmniej 500 m od zabudowy taka lokalizacja nie będzie mogła być usytuowana.

Marek Woźniak zaprzeczył, jakoby gmina po uchwaleniu nowych planów zagospodarowania, musiała wypłacić odszkodowania rolnikom. Stwierdził, że grunty zachowują przeznaczenie rolnicze, a do tej pory nie zaplanowano nigdzie postawienia wiatraków.

Mieszkaniec Kowal Marek Długosz podał w wątpliwość twierdzenie, że na zakazie budowy elektrowni straci gminna kasa. – Dzięki zmianie miejscowych planów zagospodarowania nie zostanie zahamowany rozwój budownictwa jednorodzinnego i infrastruktury turystycznej na tych terenach. Myślę, że zaowocuje to większym skutkiem finansowym dla gminy niż budowa elektrowni wiatrowych – powiedział.

Zgodnie z rozporządzeniem burmistrza Obornik Śl., uwagi do wyłożonego projektu zmiany miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego można składać w nieprzekraczalnym terminie do 31 grudnia br.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here