Co dalej ze szkołą dla rodziców?

72

pisanie listu Zostaliśmy poinformowani, że nie będzie już zajęć warsztatowych „Szkoły dla rodziców”, a w zamian za to poradnia zorganizuje Uniwersytet dla rodziców. Nie udało nam się jednak dowiedzieć ani jaki jest program tych zajęć, ani jaki harmonogram. Na żadne zapytanie i podnoszone problemy nie uzyskaliśmy od dyrektora PPP jakiejkolwiek odpowiedzi. Dyrektor skupiła się na adnotacji nazwisk rodziców uczestniczących w spotkaniu, a nie na meritum sprawy, co wywołało lęk wśród niektórych. Po lekturze artykułu w poprzednim numerze NOWEJ jesteśmy zszokowani postawą Danuty Buczek. Zgodnie z tym, o co prosiła otrzymała na piśmie 11 pytań dotyczących problematyki funkcjonowania „Szkoły dla Rodziców”. Aż 14 dni zajęła jej odpowiedź składająca się z 5 zdań. Zawiera ona sarkazm, ironię i drwinę. Dyrektor Buczek kpi sobie z nas, wytykając nam chyba niewłaściwe nazewnictwo, a my – rodzice zastanawiamy się co tak złego i niestosownego jest w określeniu „kurs”? Żenująca jest odpowiedź, że Poradnia nie była organizatorem spotkania z rodzicami. Odpowiedź Buczek wskazuje na to, że nie potrafi czytać ze zrozumieniem. Kpiną w kontekście całej tej sprawy jest ostatnie zdanie, które mówi, że poradnia stale zajmuje się udzielaniem pomocy. Każdemu z nas szczerze odechciewa się korzystać z niej, jeśli taki dyrektor sprawuje władzę. Od 9 miesięcy nie możemy z tą panią dojść do porozumienia. Dyrektor zaprezentowała się na spotkaniu jako osoba chłodna, antypatyczna i wyjątkowo wrogo do nas nastawiona. Czy DOBRY psycholog z wieloletnim doświadczeniem może sobie pozwalać na uleganie aż takim emocjom i nieustanne prawienie niewybrednych złośliwości pod naszym adresem na oficjalnym spotkaniu? Co więcej, dyrektor Buczek pozwoliła sobie również na strofowanie starosty, swojego pracodawcy, w naszym towarzystwie – bez reakcji z jego strony! Powstaje zatem pytanie dlaczego starosta, bez grama refleksji nad jej postępowaniem, z taką determinacją broni panią Buczek? Jest to dla nas bardzo niepokojące i zadziwiające. Jeśli dyrektor prezentuje taką postawę wobec rodziców, osób dorosłych, to mamy uzasadnione obawy, że nie potrafi nawiązać prawidłowych relacji z dziećmi i młodzieżą. Suma summarum, po spotkaniu doszliśmy do wspólnego wniosku, że starostwo i poradnia działają na czas, licząc na nasze zmęczenie, zniechęcenie, a w efekcie „rozmycie” niewygodnego problemu jaki dla nich ewidentnie stanowimy.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here