Królewska gra – szachy w Krynicznie

638

Naprzeciwko 12 odważnych chłopców stanął wojewoda dolnośląski Aleksander Marek Skorupa. Półtorej godziny trwała walka o zwycięstwo. Tym razem panu wojewodzie nie było lekko. Zwycięsko z tej rywalizacji wyszli: Aleksander Obodczuk z Ligoty Pięknej i Mateusz Mikowski z Kryniczna, a Łukasz Budkiewicz zremisował. Zwycięscy i pokonani zostali nagrodzeni przez wojewodę upominkami od św. Mikołaja.

Zgodnie z programem o godzinie 12.30 rozpoczął się turniej zasadniczy, którego otwarcia dokonał, podobnie jak symultany, wójt gminy Wisznia Mała Jakub Bronowicki i dyrektorka OKSiR Mariola Blecharczych, wespół z Ernestem Pociejowskim i sędzią Rafałem Siwikiem. W ich gronie nie zobaczyliśmy głównego organizatora imprezy Marka Pociejowskiego. Złożony ciężką chorobą, w przeddzień imprezy znalazł się w szpitalu. Zastępowali go syn Ernest i żona. Spytaliśmy Ernesta, jak sobie radził z organizacją tak dużej imprezy i jak czuje się ojciec? – Nim tata znalazł się w szpitalu zdążył wszystko zapiąć na ostatni guzik. Mnie zostało dokończenie imprezy i bycie w czasie zawodów – powiedział. – Tata po operacji znajduje się w stabilnym stanie i jak poinformowano nas nie zagraża mu pogorszenie się stanu zdrowia.

Do przerwy obiadowej rozegrano 3 rundy, a potem dalsze cztery. Trzeba przyznać, że ten turniej, jak poprzednie, był bardzo składnie zorganizowany. Wszystkie przebiegało z zegarkiem w ręku. Jedynie ci najlepsi ważyli każdy ruch, co przedłużało rundy, jednak mieszczono się w wyznaczonym czasie. Na te mistrzostwa zjeżdżają zwykle uczestnicy turniejów szachowych z różnych miejscowości, w większość ci sami widywani, co roku w Krynicznie, ale także całkiem młodzi i „nowi”. Przybyło 3 mistrzów międzynarodowych w osobach: Kamila Stachowiaka, Łukasza Butkiewicza, Franciszka Borkowskiego i 4 mistrzów FIDE, 4 kandydatów na mistrzów oraz 30 zawodników różnych klas zawodniczych. Sporą grupę stanowili zawodnicy, którzy nie zdobywali dotąd punktów w imprezach szachowych (11 osób). Byli to mieszkańcy Ligoty Pięknej, Pierwoszowa, Obornik Śląskich, Szewc, Szymanowa. Szkoda, że tym razem zgłosiły się tylko dwie panie, a bywało lepiej. Łącznie do stołów zasiadło 52 zawodników. Wśród nich zobaczyliśmy 20 zawodników z różnych klubów szachowych Wrocławia, 3 z Wołowa, 1 z Brzegu Dolnego, 2 z Milicza, 10 z klubu Wisznia Mała i 5 z Pęgowa oraz innych miejscowości naszego powiatu.

Zgodnie z zapowiedzią turniej zakończył się po godzinie 17. Najtłoczniej było przed wywieszoną listą wyników. Co prawda każdy z zawodników i zawodniczek po każdej turze miał już wydruk i swą punktację, ale obok ciekawości w rodzaju – „jak ja wypadłem”, jeszcze bardziej podniecająca była wiadomość „jak wypadli moi rywale”. Bowiem szachy to szlachetna rywalizacja. Punktuje się intelekt, a nie podbijanie oczu, jak np. w boksie.

Dla wszystkich zawodników przygotowano dyplomy, a najlepsi zostali wyróżnieni kwotami pieniężnymi i upominkami. W kategorii open za pierwsze miejsce nagrodzono kwotą 200zł, za II –150, III – 100, IV – 75, V –50 zł. W kategorii osób niepełnosprawnych nagrodzono za I –miejsce kwotą 100 zł, za II –80, za III –IV – 60, V – 50 zł. Najlepsza zawodniczka otrzymała 50 zł a najmłodszy też 50 złotych.

.O przebiegu turnieju decyduje pracą sędziego. Rafał Siwik doszedł do perfekcji w tej specjalności.

Zwycięzcami turnieju zostali:Łukasz Butkiewicz, Jerzy Kubień, Franciszek Borkowski, Filip Cukrowski,  Jarosław Wielosz, Andrzej Wasylkiewicz, Janusz Żyła,  Kazimierz Łakomiec, Gwidon Zajączkowski,  Władysław Pojedziniec, Piotr Tworzydło, Kamil Stachowiak, Edward Helaszek,  Radosław Zaręba,  Anna Domaradzka-Żyła, Ryszard Grossmann,  Ireneusz  Fura , Adam Tomaszewski, Krzysztof  Kulczycki , Tomasz Żyła , Robert Niewiejski, Maciej  Stelmaszuk, Piotr Jagieła.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here