Zamknięty przejazd nadal wzbudza wiele emocji

70

W poprzednim wydaniu gazety szeroko opisaliśmy problemy, z jakimi przez remont drogi prowadzącej przez przejazd borykają się mieszkańcy wsi. Pęgowianie żalili się, że przejście przez przejazd nie jest zabezpieczone i muszą lawirować pomiędzy maszynami, że dojście do najważniejszy instytucji jak szkoła, przedszkole, ośrodek zdrowia, a nawet sklep jest praktycznie niemożliwe. Mówili również o tym, że objazd przez ulicę Kasztanową jest fatalny, bo to droga jest dziurawa i błotnista, jeżdżą nią nawet cysterny i ciężarówki, co powoduje jeszcze większe zniszczenie nawierzchni.

Kilka dni temu zadzwonił do nas Czytelnik, który powiedział, że ma mały zakład usługowy „po drugiej stronie torów” i choć na jego usługi jest właśnie szczyt sezonu, to ruch ma minimalny, prawie zerowy, ponieważ klienci nie chcą do niego przyjeżdżać dziurawą drogą, która wytyczono objazd. Poprosił nas, aby w jego imieniu zadać dwa pytania rzecznikowi PKP: Dlaczego remont przeprowadzany jest zimą, kiedy wiadomo, że warunki atmosferyczne są trudne i prace mogą się przedłużyć, a także dlaczego prace są prowadzone tylko do godz. 15.30. Czy można wydłużyć godziny pracy robotników tak, aby szybciej skończyli zadanie?

Bohdan Ząbek z PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. odpowiada następująco: – Na modernizowanej linii kolejowej E 59, na odcinku Wrocław – granica województwa, liczącym 58 km znajduje się 28 przejazdów kolejowo-drogowych. Ponad 20 poddanych jest przebudowie, a niektóre zastąpią nowe obiekty, zapewniające ruch bezkolizyjny. Ze względu na ilość wykonywanych robót niemożliwe jest aby wszystkie obiekty były przebudowywane wyłącznie w  porze letniej lub wiosennej. Ustalony harmonogram musi uwzględniać m.in. terminy prac na sąsiednich przejazdach kolejowo-drogowych tak, aby ich zamknięcia nie powodowały nadmiernych komplikacji w ruchu drogowym oraz nie ograniczały przejazdu pociągów. Modernizacja linii kolejowej to skomplikowana operacja obejmujące urządzenia sterowania ruchem kolejowym, sieć trakcyjną i to przy zachowaniu ruchu pociągów i zasad bezpieczeństwa.

 Natomiast na pytanie dotyczące czasu prac, rzecznik odpowiada tak: – Czas i pora prowadzonych prac musi uwzględniać wymogi technologiczne i zasady bezpieczeństwa, a także dodatkowe koszty. Nie wszystkie prace mogą być prowadzone w nocy. Są sytuacje gdy wykonawca może przyśpieszyć pewien zakres prac np. w ostatnią sobotę 30 listopada na przejeździe w Pęgowie były prowadzone roboty.

 Bohdan Ząbek tłumaczy również,  że przebudowywany odcinek drogi dojazdowej do przejazdu wynosi w sumie 135 m, długość ta mniej więcej po połowie rozkłada się z obu stron  linii kolejowej.

Przebudowa ma charakter kompleksowy – nie ogranicza się tylko do wylania asfaltowego chodnika, ale obejmuje pełne tzw. wykorytowanie podłoża, zabudowę nowego podłoża drogi warstwą kruszywa oraz położenie warstw wiążącej i ścieralnej, czyli asfaltu. Po obu stronach drogi wykonane zostaną chodniki dla pieszych i wyłożone kostką betonową. Poprowadzona zostanie nowa kanalizacja odwodnieniowa. Wykonane prace zapewnią większą niż dotychczasowa trwałość dojazdu do skrzyżowania toru i drogi – wyjaśnia rzecznik i dodaje, że na czas zamknięcia przejazdu poprowadzono objazdy wg zatwierdzonego przez zarządcę drogi, tymczasowego regulaminu organizacji ruchu. Dla pojazdów o masie do 3,5 t trasę objazdu poprowadzono przez Zajączków i Kotowice, a dla pojazdów powyżej 3,5 t przez Oborniki Śląskie.

135 metrów –
na takiej długości remontowana jest droga przy samym przejeździe.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here