Pogoń Szczecin już drugi raz odwiedziła Trzebnicę

64

Szczecińska drużyna przyjechała do Trzebnicy w niedzielę pod wieczór. Na ten dzień zawodnicy jednak nie mieli już żadnych planów.

Dla nas trasa do Wrocławia, to jest jedna z krótszych podróży. Jeśli mamy dłuższą podróż, to przyjeżdżamy do hotelu wcześniej i nocujemy, czasami nawet dwa dni przed meczem i wtedy trenujemy na jakimś stadionie. Tutaj nie było takiej potrzeby, dlatego część zawodników tylko rano miała rozbieganie indywidualne, a z pozostałymi odbędziemy teraz tylko spacer i później jedziemy na mecz – powiedział nam trener Pogoni Szczecin Dariusz Wdowczyk.

Na poniedziałkowy mecz trener wystawił wszystkich piłkarzy, którzy byli zdrowi i chętni do gry. Na pytanie, czy są tacy, którzy mogą być niechętni do gry, trener odpowiedział żartując:

O myślę, że paru to byśmy znaleźli, ale ukrywają się. Na szczęście dobrze się maskują.

Trener do gry wystawił także tych piłkarzy, którzy już mieli po trzy żółte kartki i istniało zagrożenie, że przy kolejnej zejdą z boiska. W gronie takich piłkarzy znaleźli się: Jakub Bąk, Abdul Moustapha Ouedraogo, Przemysław Pietruszka i Marcin Robak. Do gry powrócili także „kartkowicze”: Takafumi Akahoshi, Takuya Murayama i Maksymilian Rogalski.

Podczas spaceru można było zauważyć, że piłkarze całkiem nieźle znają już nasz Las Bukowy. W pewnym momencie jeden z piłkarzy zadał pytanie, czy będziemy szli do  kościoła leśnego.

Po krótkim spacerze piłkarze udali się do hotelu, by później pojechać na mecz do Wrocławia.

I choć Śląsk Wrocław nie ma ostatnio najlepszej passy na boisku, to jednak trener Wdowczyk stwierdził, że na tym poziomie ligi każdy z każdym może wygrać i nie ma zdecydowanych faworytów.

Śląsk ma mocny zespół, dobrze zorganizowany, zobaczymy jak będzie – powiedział ostrożnie trener, Dariusz Wdowczyk.

A ponieważ przed meczem na stronie internetowej Pogoni Szczecin pojawił się wywiad z trenerem Śląska Wrocław Stanisławem Levym, zapytaliśmy czy często przed meczami rozmawiają z trenerem przeciwnej drużyny.

 – Czasami się zdarza, że zamieszczamy taką rozmowę. Do mnie też nieraz przychodzą osoby które zajmują się stroną internetową jakiegoś klubu i rozmawiają. Czasami tak bywa. Ale nie ma to na celu wyciągania jakichkolwiek informacji na temat przeciwnika – dodał trener.

Pogoń we Wrocławiu pechowo zremisowała 1:1, tracąc zwycięstwo w ostatniej minucie meczu. Bramkę dla Pogoni Szczecin zdobył Marcin Robak, wyrównał Przemysław Kaźmierczak.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here